Szykują się kolejne małe derby Andaluzji. Almeria w ostatnich tygodniach prezentuje się bardzo dobrze. Przed tygodniem niespodziewanie urwała punkt w meczu z Barceloną (2:2), mało tego, dwukrotnie wychodziła na prowadzenie i to drużyna z Katalonii musiała gonić wynik. Ostatni raz Almeria przegrała u siebie ponad 3 miesiące temu, a jej pogromcą był Athletic Bilbao (1:4). Od tego czasu zespół z Andaluzji zanotował 3 zwycięstwa i 3 remisy. W zespole Almerii widać gołym okiem twardą rękę trenera Juanmy Lillo, który od swojego przyjścia, czyli od końcówki grudnia ubiegłego roku zanotował ze swoją drużyną zaledwie jedną porażkę (z Sevillą na wyjeździe 1:0), a pozostałe dziewięć meczów na ławce trenerskiej Lillo kończyły się albo zwycięstwami (4), albo podziałem punktów (5). W zespole gospodarzy zabraknie Nieto (11/0), a pod znakiem zapytania stoi występ Chico (22/0). Malaga jest natomiast w odmiennej sytuacji. Swoje znakomite tygodnie ma już za sobą a ostatnia porażka u siebie z outsiderem Xerez 2:4 tylko to potwierdza. Obecna seria Malagi to dwie porażki, a jedyne co może cieszyć kibiców tego zespołu to czwarty kolejny mecz ze zdobyczą bramkową. Nie ma co wspominać mecze sprzed tych porażek, bo one nie mają już nic wspólnego z formą jaką prezentuje obecnie Malaga, a na domiar złego w najbliższym meczu z Almerią nie wystąpi wielki lider drużyny z Andaluzji pomocnik Duda (23/6) , który został zawieszony za czerwoną kartkę w ostatnim meczu. Piłkarz ten jest najlepszym strzelcem Malagi (6 bramek), a także najlepszym asystentem tej drużyny (5 asyst). Oprócz niego nie wystąpią także Stepanov (8/0) i Rosario (0/0). Ostatni ligowy pojedynek tych drużyn zakończył się wyjazdowym zwycięstwem Almerii 2:1, a w ostatnim meczu w Almerii padł wynik 1:0 dla gospodarzy. Warto wspomnieć, że Malaga w tym sezonie nie wygrała żadnego meczu z jakąkolwiek drużyną z Andaluzji. Kurs na Almerię także kusi, bo wynosi on obecnie 2.05 i tak właśnie obstawiam.
|