Bet1x2.net
Kilka słów o mnie i blogu: jarzyna.bet1x2.net
U buków gram od kiedy powstał pierwszy naziemny punkt w Polsce. Swoją wiedzą i doświadczeniem chcę teraz dzielić się na blogu. Najlepiej czuję się w piłkarskich ligach Austrii, Szwajcarii i Polski. Wyznaję zasadę, że znajmość tematu, wiedza i pasja to jedno, natomiast portfel wypchany pieniędzmi to drugie! (Krzysiu Jarzyna)

Przyznam się szczerze, że na to spotkanie czekam od dłuższego czasu :) 

34449a0a

Belgia(U-19) - Rosja (U-19)

     Jutro w drugim dniu Mistrzostw Europy Juniorek w piłce siatkowej, w serbskim mieście Nis, zmierzą się kobiece reprezentacje Belgii i Rosji. Belgijki to niezwykle utytułowany zespół, są one aktualnym Mistrzem Europy oraz brązowym medalistą MŚ Kadetek, kilka dni temu wygrały także Młodzieżowe Igrzyska Olimpijskie w Singapurze. I na pierwszy rzut oka zdawałyby się zdecydowanym faworytem w starciu z Rosjankami, ale tak nie jest...

Obie ekipy mierzyły się ze sobą dwukrotnie na przestrzeni ostatniego roku, na ME w Rotterdamie lepsze okazały się Belgijki, które zwyciężyły 3:1, pozbawiając tym samym Rosję szans na zajęcie pozycji medalowej, z kolei nieco wcześniej to Rosja była górą, na Olimpijskim Festiwalu Młodzieży Europy w Tampere ograły one tego niewygodnego rywala w półfinale. Tegoroczne losowanie nie było łaskawe dla obydwu ekip, Rosja z Belgią trafiły do jednego koszyka z gospodarzem ME, aktualnym wicemistrzem świata Serbią, można więc śmiało nazwać tą grupę "grupą śmierci", bowiem do kolejnej rundy przechodzą zaledwie 2 drużyny. Serbia zdaje się być poza zasięgiem, tym bardziej, ze gra u siebie, tak więc jutrzejszy pojedynek ma niebagatelne znaczenie dla obydwu ekip, zwycięstwo w tym meczu znacznie przybliży którąś z drużyn do półfinału. Ja twierdzę, iż to właśnie Rosja wyjdzie z tej potyczki zwycięsko. Belgijki odczuwają zmęczenie po niedawno zakończonych Młodzieżowych Igrzyskach Olimpijskich, dwie tak trudne imprezy w przeciągu jednego miesiąca to zdecydowanie ponad siły dla młodych i nie przyzwyczajonych do takich obciążeń zawodniczek. Natomiast Rosjanki spokojnie szlifowały formę, grały serię spotkań towarzyskich. I co ważne, część z nich grały w Serbii, w tej właśnie hali, gdzie przyjdzie im się zmierzyć z Belgią, więc zdążyły się już zaznajomić z parkietem, poznały specyfikę hali, a to jak wiadomo może mieć kluczowe znaczenie. Wyniki meczy sparingowych zdają się potwierdzać, że śmiało możemy wymieniać Rosjanki w gronie największych faworytów Mistrzostw Europy Juniorek. Sborna zagrała niedawno kapitalny, zakończony tie-breakiem pojedynek przeciwko Serbii, a w ostatnim test-meczu przed docelową imprezą pokonały innego z faworytów, brązowe medalistki ME Kadetek, bardzo mocne Włoszki 3:1. Obydwa spotkania rozgrywane były rzecz jasna w serbskim Nis. W tym samym czasie reprezentacja Belgii pojechała do Holandii, gdzie rozegrała towarzyski dwumecz z gospodarzem i dwukrotnie poległa. Porażki 0:4 i 1:4 ze średniakiem w tej kategorii wiekowej dają do myślenia. Czyżby Holenderki w tak krótkim okresie czasu poczyniły tak ogromny postęp? Nic z tych rzeczy...przyczyna jest prozaiczna. Otóż do kadry seniorek dołączone zostały właśnie najlepsza rozgrywającą ubiegłorocznych ME, kapitan zespołu młodzieżowego Ilka Van de Vyver oraz Laura Heyrman. Jest to kolosalna strata dla drużyny, te dwie dziewczyny były najważniejszymi ogniwami tego zespołu, wystarczy wspomnieć, że trenerem młodych Belgijek jest Julien Van de Vyve - ojciec Ilki, z córką rozumiał się on bez słów, a ona kapitanie realizowała założenia taktyczne nakreślone przez ojca, z kolei Heyrman zdobywała masę punktów. Zastępujące je Tara Lauwers i Lore Van den Vonder to zdecydowanie niższa półka, po stronie olbrzymich strat dopisać należy również brak 17-letniej Lise van Hecke(Best scorer MŚ Kadetek 2009), wybranej najlepszą siatkarką Belgii w 2010 roku. Ona, co rzecz jasna nie dziwi, już od kilku miesięcy pogrywa w dorosłej reprezentacji...

Tak więc zespół Belgii przystępuje do tegorocznych ME osłabiony i przemeblowany, a drużyna miała mało czasu na zgranie(Van de Vyver i Heyrman grały w Singapurze). Jak dla mnie ograne i przewyższające rywalki warunkami fizycznymi Rosjanki dyrygowane przez znakomitą rozgrywającą Anastazję Bawakinę z Zariecze Odincowo są tutaj zdecydowanymi faworytkami...

Slovakia (U19) - Poland (U19)

     Polki nie radzą sobie z presją wyniku, a nierówna gra naszych juniorek i kłopoty z utrzymaniem określonego poziomu na przestrzeni całego spotkania są wynikiem braku ogrania jeszcze z czasów kadetek. Ten rocznik nie brał udziału w rozgrywkach kadeckich i odcisnęło to duże piętno na zespole. W okresie przygotowawczym polskie juniorki rozegrały serię spotkań towarzyskich z Czeszkami i podopieczne Zbigniewa Krzyżanowskiego nie wyglądały w nich najlepiej. A przecież Czeszki są nieco słabsze od Słowaczek, które zalicza się do ścisłej europejskiej czołówki, na ME Kadetek zajęły one 4 miejsce, grały też na Mistrzostwach Świata. Obie ekipy znają się doskonale, w poprzednim roku Słowacja mierzyła się z Polską aż 9-krotnie i wyszła zwycięsko ze wszystkich potyczek. Polki jedynie w naszym kraju potrafiły nawiązać w miarę wyrównaną walkę z rywalem, na Słowacji zbierały baty. Teraz drużyny spotykają się na neutralnym gruncie i o wskazanie faworyta nie trudno, bo wygrywać z kimś regularnie w piłce siatkowej kobiet, szczególnie na szczeblu młodzieżowym, wiele znaczy. Słowaczki są ograne na dużych imprezach, jedynie dla Hudecová, Salanciová i Koseková jest to pierwszy poważniejszy turniej, reszta zawodniczek wie doskonale jak sobie radzić z presją, co innego nasze laseczki, dla nich to będzie zupełnie nowe doświadczenie...poza tym podobno jedna z naszych czołowych zawodniczek doznała wczoraj urazu na treningu i jej występ w dzisiejszym meczu jest wykluczony, są to informacje nieoficjalne, nie udało się ich póki co potwierdzić...stawiam na Słowaczki!


Jordania - Angola

     Wyniki dnia wczorajszego w pełni potwierdziły me przypuszczenia, tj. drużyny z Azji pokazały się z bardzo dobrej strony, natomiast ekipy z Afryki zawiodły na całej linii. Angola została wręcz zmieciona z parkietu przed Serbów(44 - 94) i jasnym stało się, że wielkie i ambitne plany poprawy znakomitej 10 pozycji zajętej przez ten zespół na MŚ przed czterema laty należy odłożyć na nieco później, na bliżej nieokreślony czas. Trener Luís Magalhães przywiózł na te mistrzostwa młodą, niedoświadczoną ekipę, to już nie jest ten sam zespół, który tak dobrze prezentował się w 2006 roku, obecnym reprezentantom do swych poprzedników jeszcze dużo brakuje. Angola nadal panuje niepodzielnie na swym kontynencie, ale różnica w umiejętnościach i poziomie gry między nimi a takim Wybrzeżem czy też Tunezją nie jest tak wielka, mogliśmy się o tym przekonać na Afrobaskecie 2009. Teraz, na MŚ w Turcji Angolczykom będzie jeszcze trudniej o dobry wynik, ponieważ przed mistrzostwami z powodu poważnej kontuzji kolana wypadł im ze składu podstawowy i w zasadzie jedyny playmaker Armando Costa. Drużyna Magalhãesa radzić sobie musi bez nominalnego rozgrywającego, stąd taki a nie inny efekt, Serbowie obnażyli wczoraj wszystkie słabe punkty tego zespołu. Angolczycy zupełnie sobie nie radzili w ataku, obrona graczy z Bałkanów była nie do przejścia. Wydaje się, że dzisiaj jedynym zagrożeniem ze strony Angoli może być ich najmocniejsza broń, czyli rzuty z dystansu, ale i z tym u nich ostatnio na bakier. Ekipa Jordanii jest absolutnym debiutantem na imprezie tej rangi, ale nie wolno jej w żadnym wypadku lekceważyć. Grą Jordanii znakomicie dyryguje neutralizowany Rasheim Wright, niezwykle skuteczny jest skrzydłowy Zaid Abbas, to właśnie ta dwójka wiedzie prym, ale także inni gracze potrafią dołożyć swoje punkty. Na ostatnich mistrzostwach kontynentu zajęli oni 3 miejsce, przegrali bój o finał zaledwie jednym koszem z solidnym przecież Iranem, późniejszym triumfatorem azjatyckiego championatu. Chiny również miały problemy z drużyną z Jordanii, losy meczu ważyły się do samego końca, a robiący obecnie furorę sensacyjny Liban z Jacksonem Vromanem, Mattem Freije i Fadi El Khatiba w składzie uległ na tej imprezie Jordańskiemu Królestwu Haszymidzkiemu dwukrotnie i co istotne były to wyraźnie porażki. Wczoraj Jordania była blisko sprawienia wielkiej sensacji, ale na własne życzenie przegrała 75:76 z Australią, choć jeszcze na 75 sekund przed końcem było 75:70...
Jest coś jeszcze, otóż trenerem reprezentacji Jordanii jest portugalski szkoleniowiec Mário Palma, który przez dobrych kilka lat prowadził zespół narodowy...Angoli, sięgając z nim m.in 3 razy po mistrzostwo afrykańskiego kontynentu. Portugalczyk zna więc angolski basket i tamtejsze realia jak mało kto, dziś tę wiedzę jego obecni podopieczni w należy sposób spożytkują...

Rosja - Belgia

       Ten kurs to jakieś totalne nieporozumienie, wg. mnie młodzi Belgowie wcale nie stoją tutaj na straconej pozycji, szanse obu ekip na wygraną w tym meczu oceniam po równo. Belgia do turnieju głównego musiała przebijać się przez eliminacje, w 2 rundzie kwalifikacji była o krok od sprawienia sensacji, uległa Serbii dopiero po tie-breaku. W kolejnej rundzie nie mieli już oni najmniejszych problemów z wywalczeniem awansu, ostatniego dnia rozbili 3:0 Włochów na ich terenie. Warto przy tym zaznaczyć, że Belgowie grali w eliminacjach bez swego najlepszego środkowego bloku Driesa Ilsbrouxa, przez co tracili sporo na swej wartości. Teraz wszystko już jest ok, po kontuzji Driesa nie ma śladu, Belgowie w spokoju mogli przygotowywać się do głównej imprezy. Warto odnotować przy tym rezultaty towarzyskiego dwumeczu, jaki rozegrali oni w Serbii, na tle aktualnego mistrza świata wypadli oni znakomicie, dwa razy spotkania kończyły się tie-breakiem, raz udało się nawet Belgom wygrać. Pokonanie Serbii na jej terenie ma swoją wymowę, chyba nie muszę nikogo co do tego przekonywać. Dzisiaj Rosjanie będą mieli wielkie problemy z ruchliwymi i grającymi techniczną, a zarazem niezwykle szybką i żywiołową siatkówkę Belgami. Rosjanie owszem imponują siłą i przygotowaniem fizycznym, ale Belgowie już nieraz udowadniali, że potrafią grać przeciwko takim ekipom, niedawno wygrali jedno spotkanie towarzyskie w Bułgarii, kiedy to umiejętnie obijali i mijali blok gospodarzy. Z kolei Rosjanie są wyraźnie pod formą, a świadczyć o tym mogą trzy przegrane z Brazylią 0:3 oraz niedawne męczarnie przed własną publicznością w trójmeczu z Włochami. Trener Rosji był mocno niezadowolony i zaniepokojony grą swoich podopiecznych, twierdził, że popełniają oni mnóstwo prostych błędów...nic tylko stawiać po wziętym z kosmosu kursie na mego czarnego konia tych ME, czyli Belgię...

Serbia - Francja

     Aktualny Mistrz Świata kontra obrońca tytułu, emocje gwarantowane...Ale czy oby na pewno? Wydaje mi się, że niekoniecznie...Serbowie jak na tą chwilę wydają się być poza zasięgiem, przyznam szczerze, że zdziwię się mocno jeśli nie zdobędą tutaj złota. W sparingach prezentowali się znakomicie i w końcu rzecz najważniejsza, trener Milan Žarković może odetchnąć z ulgą, ponieważ jeden z najzdolniejszych graczy młodego pokolenia na świecie Uroš Kovačević nie załapał się do kadry seniorów na MŚ, dzięki czemu jest do dyspozycji szkoleniowca. U Francuzów zgoła odmienne nastroje, drużyna ta, po wcześniejszych sukcesach, na chwilę obecną spisuje się średnio, ale co się dziwić skoro najlepszy zawodnik tego zespołu Earvin Ngapeth gra już w dorosłej reprezentacji, a jak wiadomo bez niego to już nie to samo...

Hiszpania - Włochy
 
      Jestem w szoku. Bukmacherzy faworyzują średniaków z Italii, dobre sobie...Włosi byli gospodarzem ostatnich MŚ, w których to zajęli 8 miejsce, czyli szału nie było. Główną bronią młodych makaronów jest gra blokiem, w większości spotkań mają, o dziwo, kłopoty z przyjęciem. Nie udało im się awansować do ME bezpośrednio z 2 rundy, musieli uznać wyższość piekielnie osłabionej Polski oraz...Hiszpanii. Przegrali z drużyną z Półwyspu Iberyjskiego po tie-breaku. Sztuka ta udała się im w 3 rundzie eliminacji, awansowali z 2 miejsca będąc gospodarzem turnieju kwalifikacyjnego. Ale na tej imprezie nie zachwycali, w ostatnim spotkaniu zebrali baty 0:3 od Belgii. Rok 2010 jest jeszcze słabszy w wykonaniu Włochów, w meczach towarzyskich trzykrotnie zebrali bęcki od Serbów, udało im się ugrać w tych pojedynkach ledwie seta, a niektóre partie przegrywali do 12,14...Kolejnym testem były potyczki z Brazylijczykami i Argentyńczykami, 2 wygrane w 5 spotkaniach też nie najlepiej świadczą o formie zawodników z Italii, inne ekipy z Europy na tle tych rywali prezentowały się znacznie lepiej. No i w końcu trójmecz z Rosją przed samymi ME w Białorusi, jeden mecz udało im się wygrać, ale warto przy tym dodać, że trener Sborny po ostatnim meczu stwierdził, że Italia jest przeciętną drużyną, do potentatów nie należy i jego podopieczni grali słabiutko, popełniali w tych spotkaniach mnóstwo prostych błędów, a Włosi jedynie z tych prezentów korzystali. I ja się z tym zdaniem zgadzam, sam Luca Vettori to zdecydowanie za mało, Hiszpanie mają równiejszą, mocniejszą kadrę i to właśnie oni są w mym mniemaniu faworytem dzisiejszej potyczki. W meczach towarzyskich Hiszpanie kilka razy porządnie zlali brązowych medalistów MŚ Argentynę, udało im się również pokonać mocną Bułgarię na wyjeździe, a w 3 rundzie kwalifikacji wygrali swą grupę, zostawiając w pokonanym polu m.in Holendrów(3:0). Hiszpanie bazują na zawodnikach, którzy na ubiegłorocznych Mistrzostwach Świata kadetów zajęli wysokie 5 miejsce, w składzie mają m.in najlepszego libero tej imprezy Antoni Llabresa oraz niesamowitego Francisco Ruiza, ten chłopaczek ma papiery na grę, na pewno w niedługim czasie o nim usłyszymy. Apetyt rośnie w miarę jedzenia i choć nikt nie mówi o tym głośno, to jestem przekonany co do tego, że Hiszpanie na tym turnieju namieszają, trafili do mocnej grupy, więc bardzo ważnym z psychologicznego punktu widzenia jest wygrać pierwsze spotkanie, a potem już bić się na całego o 1 bądź 2 miejsce dające upragniony półfinał. To mój najmocniejszy typ na dzisiaj...

Rosja - Belgia

...analiza wkrótce...


Vaduz - Delemont

      Jak dla mnie to ten kurs wystawiony przez buki na wygraną gospodarzy jest totalnym nieporozumieniem. O Vaduz już nieco pisałem, więc nie ma chyba sensu się powtarzać, ok początek im nie wyszedł, ale mieli tam spore problemy na starcie(grypa, kontuzje itd.). Najważniejsze jednak, że FC Vaduz powrócili już na właściwe tory, rozpoczęli pościg za czołówką. W tym sezonie w domu jeszcze nie wygrali, a u siebie są mocni, nie zwykli przegrywać. Z tego co widzę to poważniejszego urazu nabawił się obrońca Marco Ritzberger, gracz ważny ale bym tak nie dramatyzował, bo Vaduz ma w kadrze kilku niezłej klasy defensorów, dadzą radę. Bardzo dobrą wiadomością dla holenderskiego szkoleniowca jest powrót do wyjściowej jedenastki skrzydłowego Mario Sara, ten gracz robi różnicę. Rywal z jakim przyjdzie im się zmierzyć w sobotę, wymarzony...SR Delémont to obok Locarno główny kandydat do spadku, początek jak to beniaminek z rozpędu poszli i coś tam ugrali, warto też dodać, że za przeciwników mieli drużyny z ogona tabeli. Teraz beniaminek wyraźnie popuścił z tonu, widziałem w całości ich ostatni mecz z przetrzebionym kontuzjami, grającym na wpół rezerwowym składem FC Stade Nyonnais(1-1). SR Delémont na własnym boisku w 2 połowie nie istnieli, grali totalny piach, mieli sporo szczęścia, obrońca wybijał piłkę z linii bramkowej, na remis nie zasłużyli, z taką grą o punktach w Lichtensteinie mogą co jedynie pomarzyć...spodziewałem się coś koło 1.35-1.40, buki z uwagi na zajmowane przez gości miejsce w tabeli, dają 2.10, nic tylko korzystać...

FK Jauniba – FK Jelgava

     Tutaj macie raport z ostatniego meczu FK Jauniba >>> klik
Dostają ostatnio baty z każdym jak leci, mają najsłabszą kadrowo ekipę w lidze, co mecz to samo, przeciwnicy obijają słupki i poprzeczki grając na wpół rezerwowymi składami... Jelgava z kolei w końcu się ogarnęła, wygrała w ostatniej kolejce, a wcześniej remis na wyjeździe z drużyną o podobnym potencjale co Jauniba...tylko remis bo cisnęli niesamowicie, ale szczęścia tego dnia nie mieli i skończyło się 0-0. Indolencja strzelecka spowodowana była m.in brakiem najlepszego snajpera Oļegsa Malašenoksa(10 bramek), ale już chłopaczek powrócił z zagranicznych wojaży i w ostatnim meczu pyknął 2 gole...Jelgava nie ma jeszcze wygranej na wyjeździe w sezonie i chce tą wygraną zabezpieczyć sobie 6 miejsce dające prawo gry w Lidze Bałtyckiej, polecam!


FC Wil 1900 – FC Wohlen

1b80b7f0           1c529ccf

      FC Wohlen w ostatniej ligowej kolejce zaprezentowało się przyzwoicie i wcale nie twierdzę, że będzie to łatwy mecz dla gospodarzy, jednak ja zaufam ekipie Komornickiego. Przede wszystkim liczę na sportową złość zawodników, którzy w ostatnim spotkaniu wypuścili pewne 3 punkty z rąk, FC Wil kontrolowało grę, prowadziło z mocnym kadrowo Vaduz 1:0, stwarzało kolejne okazje i zamiast podwyższyć prowadzenie dało sobie wbić w ostatnich minutach dwie bramki. Tym samym drużyna polskiego szkoleniowca nadal pozostaje bez wygranej na własnym boisku, co gorsza, nie zdobyła na nim choćby punktu. Fakt ten nie przystoi ekipie, która znana jest z bardzo dobrej gry przed własną publicznością, przypomnę tylko, że na przestrzeni 4 ostatnich lat, nie wliczając w te statystyki obecnego sezonu, FC Wil schodziło z Bergholz pokonane zaledwie 7 razy. Czas najwyższy zainkasować jakieś punkty, najlepiej komplet. Tym bardziej, że drużyna Komornickiego podejmie dziś FC Wohlen, czyli zespół, który im szczególnie "leży", 5 ostatnich pojedynków pomiędzy tymi ekipami kończyło się wygranymi FC Wil. W tym sezonie za grę zespołu gości w destrukcji odpowiedzialni są Naim Haziri i Przemek Mądry...czyli dwaj zawodnicy niechciani w FC Wil, latem z usług tych piłkarzy zrezygnował polski szkoleniowiec. Niezwykle niebezpieczny duet napastników gospodarzy David Blumer - Dzengis Cavusevic zna tych grajków doskonale, wie w jaki sposób się ustawiają, jakie mają mocne i słabe strony, na pewno znajdą na nich dzisiaj sposób. Z kolei FC Wohlen ma w swej kadrze przeciętnych snajperów, największe zagrożenie z ich strony sprawiać będą dwaj pomocnicy, kapitan zespołu Daniel Tarone oraz pozyskany z Grasshoppers Alain Schultz, na nich piłkarze gospodarzy uważać muszą w szczególności. Jeżeli pomocnikom FC Wil uda się zneutralizować poczynania dwóch wyżej wymienionych zawodników gości, a napastnicy zachowają więcej zimnej krwi w sytuacjach podbramkowych niż ostatnio, to pierwsza domowa wygrana FC Wil w sezonie stanie się faktem...
 edaee6c9

Finlandia - Węgry

    Fińską drużynę w drodze do Turcji na ostatnie spotkanie wyjazdowe dopadł wirus grypy żołądkowej, który przetrzebił im kadrę zespołu. Maiju Pekkarinen(1.5 PPG, 0.3 RPG) i Anni Mäkitalo(3.7 PPG, 1.3 RPG, 0.3 APG) nie grały już przeciwko Turcji(64:89), teraz sytuacja wygląda poważniej, bowiem dodatkowo ze składu wypadła zawodniczka pierwszej "piątki" Dionne Pounds(9.4 PPG, 2.2 RPG, 1.4 APG). Brak tej silnej skrzydłowej w meczu przeciwko grającym niezwykle twardo, agresywnie w obronie i na deskach Węgierkom na pewno będzie odczuwalny. Trener Koskinen ma więc spory ból głowy, przed jego podopiecznymi ciężki bój i moim zdaniem nie wytrzymają one tego spotkania fizycznie, większość zawodniczek jest osłabiona, niektóre jak choćby Maija Lähde do wczoraj leżały jeszcze w łóżku. W trybie pilnym do kadry włączona została nieograna Janika Sundström, na tę chwilę coach ma do swej dyspozycji 10 zawodniczek. W pierwszym spotkaniu pomiędzy tymi ekipami Węgierki odniosły łatwe i przekonywujące zwycięstwo 72:55, dzisiaj powinno być podobnie, o odpuszczaniu nie ma mowy, ponieważ porażka oznaczać może konieczność rozgrywania dodatkowych meczów o utrzymanie w dywizji A. No i wszystko pięknie ładnie, gdyby nie fakt, iż w niedawnym meczu przeciwko Czarnogórze kontuzji nabawiła się znajdująca się ostatnio w kapitalnej formie podstawowa rozgrywająca Fegyverneky. Jej brak to ogromna starta dla węgierskiej ekipy, dlatego też choć pewien jestem wygranej gości w dzisiejszym meczu, to chyba jednak stawianie na zwycięstwo Węgier z handicapem sobie daruję...póki co daję sobie na wstrzymanie, zobaczymy rano jaką linię zaproponują bukmacherzy...


Bułgaria - Czarnogóra
...analiza rano...


Chorwacja - Holandia

...analiza rano...

Lausanne Sport – Lokomotiv Moscow

4fa6c951

      Piękny sen Szwajcarów trwa...dzisiaj Stade Olympique de la Pontaise będzie pękać w szwach. Jednak moim zdaniem zostanie on brutalnie przerwany, bowiem wszystkie argumenty przemawiają za rywalem. Widziałem wszystkie mecze Lausanne Sport w tym sezonie, no może poza jednym, ale słuchałem relacji radiowej(wcale nie twierdzę że jestem normalny). Widziałem również kilka razy Lokomotiv i wnioski jakie wyciągnąłem są oczywiste. Owszem LS przewodzi ligowej stawce w Challenge League, ale swą grą wcale nie zachwyca, organizacja gry pozostawia wiele do życzenia, dużo w tym wszystkim chaosu i improwizacji. Szwajcarom udało się przejść w poprzedniej rundzie Randers, ale był to rywal, który prezentował podobny "wesoły" grany na "aferę" futbol, dlatego też wyeliminowanie Duńczyków jakimś większym zaskoczeniem dla mnie nie było. Teraz to co innego, bowiem do Lozanny przyjeżdża rosyjski Lokomotiv Moscow, zespół, którego głównym atutem jest żelazna dyscyplina taktyczna oraz bardzo dobra organizacja gry i moim zadaniem, będzie to miało decydujący wpływ na wynik dzisiejszego spotkania. Wiadomo kadrowo nawet nie ma co obydwu ekip porównywać, taki Aliev czy Sychev są pewnie więcej warci niż cała drużyna LS. Zarówno u Szwajcarów jak i u Rosjan prym wiodą Brazylijczycy, jednak porównywanie Rodrigo Tosi czy też Silvio do Guilherme, Rodolfo, Wagnera czy Charlesa mija się z celem, stranieri z Moskwy biją umiejętnościami swych konkurentów na głowę. Nie wydaje mi się, aby znakomicie zorganizowana linia defensywna Lokomotivu z Guilherme w bramce i Asatiani oraz Rodolfo na środku obrony miała jakiekolwiek problemy w destrukcji, Rosjanie powinni pewnie rozbijać akcje ofensywne LS, mocno się zdziwię jak klub z Moskwy nie zagra dziś na zero z tyłu. Z tego co wyczytałem wczoraj to w szeregach Lokomotivu zabraknie dziś defensywnego pomocnika Charles, reszta piłkarzy jest gotowa i pali się do gry. Ameryki nie odkryję, jeśli powiem, że w zespołach występujących w Challenge League kuleje gra obronna, dość powiedzieć, że grający obecnie w FC Wohlen, a wcześniej w FC Wil Przemek Mądry uznawany jest tam za dobrego, solidnego defensora. Dlatego też jestem pewien, że Rosjanie mający w ataku takich piłkarzy jak Odemwingie, Sychev czy Traoré coś w Lozannie strzelą, to więcej niż pewne. Tym bardziej, że u zawodników Lausanne Sport w ostatnim ligowym pojedynku dało się już zauważyć zmęczenie początkiem sezonu, uczciwie przyznać trzeba, że tych spotkań rozegrali oni naprawdę sporo, a przyzwyczajeni do gry 2-3 razy w tygodniu to oni, no może poza występującym wcześniej na hiszpańskich boiskach Fabio Celestinim, na pewno nie są. Poza tym LS przystąpi do pojedynku z Lokomotiv poważnie osłabione, Martin Rueda nie może skorzystać z usług najlepszego obrońcy Guillaume Katza(kartki), innego podstawowego defensora Nelsona Borgesa oraz podstawowego ofensywnego pomocnika Martina Steuble. Niepewny jest też występ rozgrywającego Rodrigo Tosi, Brazylijczyk ponoć na 90% nie zagra, nie uda się go postawić na nogi. Jeśli tak się rzeczywiście stanie i Tosi nie wystąpi, to Szwajcarzy są tutaj bez szans, znam ten zespół i wiem ile ci wyżej wymienieni przez mnie piłkarze znaczą dla tej drużyny. "Loko" w poprzednim sezonie do ostatniej kolejki walczyło w lidze o LM z Zenitem Sankt Petersburg, ma budżet 20-razy większy niż Lausanne Sport, naprawdę nie widzę tutaj innej opcji jak pewne zwycięstwo rosyjskiej kamandy, Lokomotiv kwestię awansu rozstrzygnie już w pierwszym spotkaniu, typuję tutaj wynik 0:2...


FC Vaduz - FC Lugano

33d50fd0         0facbeba

      Wielkie transfery FC Vaduz, jak na realia Challenge League rzecz jasna, szumne zapowiedzi szturmu na Super League...i co? Odpadniecie z Ligi Europejskiej oraz dwie ligowe porażki. Z dużej chmury mały deszcz póki co. Dodatkowo drużynę zaatakował wirus grypy i trener wraz z ośmioma piłkarzami wylądowali w łóżkach, z tego też powodu klub z Lichtensteinu przełożył poprzedni mecz ligowy. Sytuacja podopiecznych holenderskiego szkoleniowca Erica Orie stała się naprawdę nie do pozazdroszczenia, dzisiejsza porażka z FC Lugano sprawi, że do miejsca premiowanego awansem do Super League FC Vaduz tracić będzie już 12 oczek a sezon przecież jeszcze na dobre się nawet nie rozpoczął. Dlatego też jestem przekonany, że zawodnicy gospodarzy zrobią wszystko co w ich mocy, aby zgarnąć dziś 3 punkty, na inne rozwiązanie pozwolić sobie najzwyczajniej w świecie nie mogą. FC Lugano wygrywa, ale wcale swą grą nie zachwyca, dupy ratuje im ubiegłoroczny król strzelców Argentyńczyk Dante Adrian Senger, który z 5 trafieniami na koncie przewodzi klasyfikacji ligowych strzelców. FC Vaduz od dawien dawna słynęło z bardzo dobrej gry na własnym obiekcie, najwyższy czas to potwierdzić. Bardzo dobrą wiadomością dla fanów jest powrót do wyjściowej jedenastki wcześniej rannych: bramkarza Petera Jehle(wcześniej m.in Tours FC, Boavista Porto FC, Grasshopper), ostoi defensywy Pascala Cerrone oraz snajpera Moreno Merenda. Szczególnie cieszy powrót tego ostatniego, pozyskany latem wraz z Diego Ciccone i Yves Oehri z St. Gallen Merenda to ikona Challenge League, istny postach obrońców, do tej pory zdobył on 101 bramek w 145 spotkaniach na tym szczeblu rozgrywek. Szansę na udowodnienie swojej wartości otrzymają dziś również inni przecież nie anonimowi pozyskani piłkarze: Roland Schwegler(Luzern), Florian Sturm(Ried), mający zadatki na objawienie ligi Arlan Monteiro Leocadio (Metropolitano) oraz najlepszy gracz Wacker Innsbruck poprzedniego sezonu, pomocnik Mario Sara. Pozyskany z FC Lugano podstawowy obrońca Luca Denicola, znający poprzedni zespół w którym występował jak własną kieszeń, na pewno pomoże trenerowi rozpracować rywala, dobrać odpowiednią taktykę na to spotkanie itd. Piłkarze FC Vaduz muszą powstać jak Feniks z popiołów, zdają sobie z tego doskonale sprawę, wspominają o tym w przedmeczowych wywiadach, twierdzą że dziś zobaczymy zupełnie inny zespół niż ostatnio. Ja im wierzę i jestem w stanie zaufać, na papierze na pewno nie odstają od FC Lugano, czas najwyższy aby znalazło to swe przełożenie na boisku...kurs miodzio, spadki na gości zupełnie mnie nie ruszają podobnie jak to miało miejsce w przypadku niedawnego meczu FC Winterthur z niepokonanym od 14 ligowych spotkań Servette, jak wiadomo każda passa na swój koniec, trzeba tylko potknięcie to przewidzieć i odpowiednio wykorzystać. Dziadki u ziemniaków niech sobie grają na czystą "2" po tabeli, ich sprawa :) Jest to spotkanie, w którym ciężko wskazać zdecydowanego faworyta i bardziej skłaniam się ku gospodarzom z racji tego, że grają u siebie i na gwałt potrzebują tych punktów, dlatego też kurs 3.00 za DNB to jak dla mnie jakaś totalne nieporozumienie...

Powodzenia!


1 2 3 4 5 Następne >

Wybierz blog:


04.09.Belgia(U-19) - Rosja (U-19)2
Kurs: 2.25Stawka: 9Prof.

03.09.Slovakia (U19) - Poland (U19)1
Kurs: 1.65Stawka: 8.5Bwin



 Kategorie:
Piłka nożna - Europ. puchary-24.29
Piłka nożna - Narodowe-45.84
Piłka nożna - Anglia-23.25
Piłka nożna - Szkocja-10.85
Piłka nożna - Irlandia-7.00
Piłka nożna - Walia-18.90
Piłka nożna - Niemcy-6.45
Piłka nożna - Austria-21.91
Piłka nożna - Szwajcaria153.79
Piłka nożna - Hiszpania4.45
Piłka nożna - Portugalia62.77
Piłka nożna - Szwecja-2.45
Piłka nożna - Dania7.66
Piłka nożna - Finlandia-18.89
Piłka nożna - Islandia0.00
Piłka nożna - W?ochy7.20
Piłka nożna - Francja-7.00
Piłka nożna - Holandia12.40
Piłka nożna - Belgia11.79
Piłka nożna - Ukraina-9.00
Piłka nożna - Rosja-2.80
Piłka nożna - Rumunia12.43
Piłka nożna - Polska42.95
Piłka nożna - Chorwacja6.00
Piłka nożna - S?owenia8.00
Piłka nożna - Grecja45.12
Piłka nożna - Turcja-17.50
Piłka nożna - Argentyna-7.30
Piłka nożna - Brazylia0.00
Piłka nożna - Meksyk0.00
Piłka nożna - Japonia0.00
Piłka nożna - Bu?garia10.32
Piłka nożna - W?gry-7.00
Piłka nożna - S?owacja7.48
Piłka nożna - Inne71.98
Piłka nożna - Czechy1.24
Piłka nożna - Norwegia5.10
Piłka nożna - Cypr-3.15
Piłka nożna - Argentyna0.00
Piłka nożna - Chile0.00
Piłka nożna - Urugwaj0.00
Piłka nożna - Boliwia0.00
Piłka nożna - Brazylia0.00
Piłka nożna - Ekwador0.00
Piłka nożna - Peru0.00
Piłka nożna - Paragwaj0.00
Piłka nożna - Meksyk0.00
Piłka nożna - Kolumbia0.00
Koszykówka - NBA3.38
Koszykówka - Europa154.53
Hokej - Europa36.67
Hokej - NHL0.00
Tenis4.00
Zimowe-6.25
Baseball0.00
Żużel3.90
Siatkówka361.58
Ręczna24.11
Motorowe-1.00
Lekkoatletyka0.00
Kolarstwo0.00
Inne0.00

 Miesiące:
wrzesień 201012.71
sierpień 2010-9.65
lipiec 2010246.29
czerwiec 201030.66
maj 2010243.57
kwiecień 2010-16.54
marzec 2010172.93
luty 2010-5.33
styczeń 201045.17
grudzień 2009120.97
listopad 2009-16.68
październik 200914.70
wrzesień 2009-45.02
sierpień 200924.27
    © 2000-2007 BET1x2.NET Wszelkie prawa zastrzeżone.
Filip Sosnowski - bet1x2 @ bet1x2.net
administrator: walendowski.com