 |
Kilka słów o mnie i blogu: maxi.bet1x2.net
Piłka nożna od lat jest moją największą pasją i to ona będzie wiodła prym na tym blogu, choć czasami zajrzymy też i na inne areny! Mam nadzieję, że moje propozycje i spostrzeżenia będą przynosić systematyczne zyski a styl pisania przypadnie Wam do gustu bo w tym fachu najważniejsze to szacunek publiki :)
|
|
Muszę się na jakiś czas pożegnać. Od dłuższego czasu pisanie, podawanie typów, analizowanie, rozważanie za i przeciw, całe to przeliczanie zysków i strat mnie męczy. Piłka to moja pasja, gra też ale... przez to, że ludzie zrobili ze mnie wielkiego eksperta, mam już wrażenie, że w moim życiu jest tylko piłka i te wszystkie bilanse. Za dużo tu sztywnych reguł, obowiązków itd. Muszę sobie odpocząć, zrelaksować się. Zbyt dużo czasu na to wszystko poświęciłem a czuje jakbym nic z tego nie miał. Nie chodzi o kwestie finansowe. To coś innego. To w ogóle dziwne i dla większości osób wręcz śmieszne. Mam dość monotonnego świata tabelek. Na chwile...
|
|
Monarcas Morelia - Nacional Montevideo
Meksykańskie zespoły od zawsze miały w Copa Libertadores jedną istotną przewagę.
Własne boisko. Przyjezdne ekipy stawały wtedy przed nie lada problemem. W końcu to
długa wycieczka na drugą, północną część amerykańskiego kontynentu. Nacional w
ostatnich sezonach gościł w kraju Azteków dwukrotnie. Zwycięstwo 1-0 z Nexacą w 2007
i remis 1-1 z Pumas rok wcześniej to dobre prognostyki przed kolejną wyprawą na
północ.
Z obozu Nacionalu Tym razem mistrz Urugwaju zawita do Morelii, by na Estadio Morelos stawić czoła
lokalnej drużynie. Tą jest oczywiście Monarcas Morelia, ekipa która według wielu
ekspertów gra obecnie (obok Chivas - przyp. red.) najlepszą piłkę w Meksyku. Jak
prezentują się szanse na korzystny rezultat? Na pewno przyjezdni nie będą tutaj
określani mianem faworyta. Ten zaszczyt przypadnie rywalowi. Nacional w swoim
poprzednim występie przeciwko Deportivo Cuenca pokazał się jako umiejętny producent
napięcia. Produkcja strachu w wykonaniu „Bolso” zapewne przyprawiła wiele osób o
prawdziwy zawrót głowy. Potyczka z ekwadorską Cuencą rozegrana została w iście
hitchcockowskim stylu. Nacional przeważał przez 90% czasu gry, podczas gdy
przeciwnik zamknięty we własnym polu karnym czyhał na odpowiedni moment do
przeprowadzenia kontrataku. Sztuka ta udała się w 25. min. a widzów zebranych na
stadionie w Montevideo przeszyła nutka zwątpienia. Mimo naporu gospodarzy, rezultat
0-1 do przerwy nie uległ zmianie. Fenomenalny zwrot akcji mieliśmy tuż po zmianie
stron. Już w 46. min. Mario Regueiro wyskoczył w polu karnym najwyżej a piłka po
jego potężnej główce zatrzepotała w siatce. Kilkanaście minut (i zmarnowanych okazji
- przyp. red.) później mieliśmy 2-1 a dogranie z prawej flanki na bramkę ponownie
zamienił Regueiro. Ekspresyjna radość Urugwajczyka, choć bardzo efektowna, nie
trwała długo. Cuenca przeprowadziła drugą groźną akcję w meczu czym doprowadziła do
remisu 2-2. Przypadkowa ręka jednego z graczy Nacionalu dała rzut wolny, który
według reakcji łańcuchowej przeistoczył się w strzał, poprzeczkę, dobitkę i wreszcie
bramkę. Gdyby Urugwajczycy znali kilka słów po polsku zapewne większość z nich użyłaby w tym momencie wiązanki typu „no k... jego mać, jakim cudem”. Faktycznie tego
dnia wydawało się, że jakieś siły nadprzyrodzone sprzyjają Cuence. Po
stronie Nacionalu był jednak arbiter. Na pięć minut przed końcem sędzia dyktując
rzut karny dla gospodarzy załatwił jednym gwizdkiem i Cuencę i wszystkie siły wyższe
będące po ich stronie. Konglomerat Nacionalu z arbitrem okazał się lepszy od spółki
z o.o Cuenca i fart. Wynik 3-2. W normalnych okolicznościach rezultat powinien
wynosić jakieś 5-1. Tego dnia mieliśmy kilka anomalii od normalności.
 Miniony weekend postawił przy dyspozycji Nacionalu mały znak zapytania. Już w
spotkaniu z Cuencą, Nacional nie prezentował piłki na miarę półfinalisty Copy z
zeszłego sezonu. Klęska 1-4 z Liverpoolem (Uru) tylko uwydatniła niedociągnięcia w
zespole. Oczywiście trener Eduardo Acevedo posłał do boju trójkę rezerwowych graczy,
lecz ci mając wsparcie w postaci kilku ważnych „titulares” powinni zagrać dużo lepsze
zawody. Goście na pewno nie stoją dziś na straconej pozycji, lecz wobec ich gry w
ostatnich meczach, można założyć, iż zespół nie jest w najwyższej formie. Dodatkowo opiekunowi gości wypada ze składu ważny pomocnik Angel Morales. Bez jednego z
głównych reżyserów gry, przyjezdnych czekać będzie ciężka przeprawa. Staną
przecież na przeciwko zespołu zdyscyplinowanego taktycznie i poukładanego w
defensywie oraz środku pola znacznie lepiej niż poprzedni rywale. Prawdopodobny skład: Munoz, Varela, Nunez, Lembo, Coates, Pereyra, Oscar Morales, Gonzalez, Aranda,
Garcia, Regueiro. Trener: Eduardo Acevedo.
Z obozu Morelii "Obok Chivas to obecnie najlepsza drużyna w Meksyku" - ta opinia przeważa na wielu
forach piłkarskich i bukmacherskich, gdy mowa o Monarcas Morelia. Ciężko się z tym
stwierdzeniem nie zgodzić, szczególnie po bliższym przyjrzeniu się grze tego zespołu.
W ostatnich latach drużyna ta wyglądała na bardzo niedocenianą. Morelia zawsze
błąkała się gdzieś między czołówką a środkiem stawki, lecz zawsze brakowało czegoś
by przejść o ten jeden szczebelek wyżej. Dziś Tomas Boy doprowadził grę zespołu do
takiego stanu, iż można z całą pewnością stwierdzić - schodek został pokonany. Ten
mały kroczek w górę nie byłby możliwy bez wsparcia zarządu a ten inwestuje w klub z
głową i zdrowym rozsądkiem. Główną siłą Morelii jest bez wątpienia doskonałe zgranie
i wybieganie zawodników środkowych formacji. Przebić się pod bramkę tej drużyny to
na prawdę wielka sztuka. Gospodarze dzisiejszej potyczki, to też zespół znakomicie
przygotowany taktycznie, czego chyba nie można powiedzieć o Nacionalu, gdzie w
ostatnich tygodniach panuje dużo większy chaos. Czasem jednak z chaosu wyłania się
znacznie lepsza twórczość, niż z poukładanych myśli. Ekspresja po stronie gości.
Taktyka za gospodarzami. Co z tego wyniknie? Przebieg spotkania powinien uwydatnić
przewagę miejscowych w środku pola. To oni znacznie częściej prowadzić będą grę.
Posiadanie piłki a także ilość sytuacji bramkowych powinny być po stronie Morelii.
Nacional w starciu z dobrym przygotowaniem fizycznym rywala nie będzie mógł liczyć
choćby na chwilę wytchnienia.
 Morelia to drużyna, którą nie łatwo pokonać. Mimo rezultatu 2-1, przekonał się o tym
w poprzedniej kolejce Copy, Banfield. W Argentynie, gdzie przecież Meksykanie
dotarli po długiej podróży, oglądaliśmy wyrównane widowisko. Podopieczni Tomasa Boya
walczyli jak równy z równym do czasu dość przypadkowej czerwonej kartki dla Adriana
Aldrete. Przewaga jednego gracza rozochociła Banfield a efektem tego były dwa
trafienia przy których gol Luisa Reya z doliczonego czasu gry, okazał się tylko tym
honorowym. Wobec czerwonego kartonika sprzed kilkunastu dni, dziś Aldrete nie
zaprezentuje nam swoich umiejętności. To właściwie jedyne osłabienie gospodarzy.
Poza tym trener Tomas Boy może liczyć na wszystkie ważne postaci swojej ekipy. Gra w
dużej mierze opierać się będzie na umiejętnościach kreatywnego Hugo Droguetta oraz
parze napastników Sabah - Rey, lub Rey - Borgetti. Meksykańskie serwisy podają różne
zestawienia ataku. Każdy z tej trójki może w każdej chwili przechylić szalę
zwycięstwa na korzyść gospodarzy. Warto też zwrócić uwagę na kolektyw jaki mamy w
defensywie. Morelia straciła w rozgrywkach ligowych ledwie cztery bramki w siedmiu
spotkaniach z czego trzy gole przypadają na pierwszą kolejkę i mecz z Santosem
Laguna (2-3). W aż pięciu ligowych starciach zespół zachował czyste konto a w 2010
roku nie stracił jeszcze żadnej bramki w meczu na własnym terenie. Co więcej,
ostatnie trafienie gości na Estadio Morelos to 1. listopada 2009 roku i wizyta
Chivas (3-1). Ostatnio Morelia nie strzela zbyt wielu goli, lecz w tym czasie
stwarza okazje i posiada optyczną przewagę z każdym zespołem, który zawita na ich
teren. Prawdopodobny skład: Munoz, Cabrera, Romero, Salazar, Duran, Hernandez, Ramirez, Hernandez, Droguett,
Rey, Sabah. Trener: Tomas Boy.
Podsumowanie Długa podróż to czynnik, który przemawia na niekorzyść gości. W ich stronę skłania
się jednak kreatywność drugiej linii, choć trzeba mieć na uwadze brak rozgrywającego
Angela Moralesa. Mario Regueiro niemal w pojedynkę pokonał Cuencę. Z Morelią może
być trudniej. Przygotowanie fizyczne i taktyczne stoją za miejscowymi. Własny stadion
daje także plus w postaci kibiców, którzy zawsze gorąco wspierają swój zespół. Brak
zwycięstwa może postawić Morelię w trudnej sytuacji. Przy ich obecnej dyspozycji
wygrana staje się prawdopodobna, choć nikt nie może dać na to żadnej gwarancji.
Nacional to przecież półfinalista zeszłorocznych rozgrywek.
|
Audax Italiano – Colo Colo
Deportivo Italia to wenezuelski klub założony w 1948 roku przez kilku włoskich
emigrantów. Do kraju pochodzenia założycieli nawiązuje nie tylko nazwa, ale też herb
w którym główną rolę odgrywa wyraźnie wyeksponowana włoska flaga. Podobnie ma się
rzecz z chilijskim Audax Italiano, które „przyszło na świat” w 1910 roku. Tutaj
także mamy włoskich założycieli i widoczną w herbie flagę tego kraju.
Z obozu Audax Italiano W obecnym sezonie oba kluby oprócz pochodzenia połączył też wspólny wróg. Deportivo
znalazło się w Copa Libertadores w grupie razem z chilijskim Colo Colo. Z tym samym
zespołem na arenach ligowych mierzy się Audax. W miniony wtorek Deportivo zawitało
do Santiago by zmierzyć się z Los Albos. Niestety wizyta nie należała do wybitnie
udanych a najlepszym tego poświadczeniem jest porażka 0-1. Za kilkanaście godzin na
przeciw Colo Colo stanie Audax Italiano. Czy „chilijscy Włosi” pomszczą swoich
kumpli z Wenezueli? Na pewno nie stoją na straconej pozycji, choć sytuacja w zespole
nie należy do tych z bajek Walta Disneya. Po ostatniej klęsce z O'Higgins (1-5)
kibice Los Tanos nie mają kolorowych snów. O zeszłotygodniowej porażce dzisiejszych
gospodarzy zdecydowało pierwsze pół godziny meczu. W tym czasie Audax zdołał stracić
aż 3 gole. Defensywa miejscowych jak widać nie należy do mocnych punktów zespołu.
Najlepszy dowód mieliśmy w pierwszej kolejce, gdy to Audax podejmował Nublense.
Rezultat 5-6 to zgroza dla miłośników taktycznej i wysublimowanej piłki. Na boisku
panował kompletny chaos a gospodarze dali sobie wbić trzy gole w pierwszych 30
minutach gry. Jak widać to taka ich mała tradycja. Brak koncentracji obrońców a
także słaba gra linii środkowej, która była jakby przezroczysta przy akcjach rywala
powodował wiele okazji strzeleckich. Podobne błędy popełniał też przeciwnik, więc inne
zakończenie niż jedenastobramkowa strzelanina nie wchodziło w grę. Po tym
szalonym meczu Audax zdołał podnieść się w kolejnych spotkaniach (Espanola 2-2, San
Felipe 2-1, Cobreloa 3-1 - przyp. red.), by następnie zaliczyć wspomnianą "wtopę"
kosztem O'Higgins. Regularność i spokój w grze defensywnej są zawodnikom Los Tanos
obce tak jak mieszkańcom Mali śnieg. Na szczęście omawiane niedoskonałości naprawia
całkiem kreatywna ofensywa. Nie można mieć przecież wszystkiego, choć niektórzy chcą
„tylko wszystkiego”. Może można?
 Tak czy inaczej kibice zebrani na Estadio Municipal de la Florida nie mogą narzekać
na nudę. Interesująco powinno być także dziś, bowiem starcia z Colo Colo, które
przecież dzierży tytuł mistrzowski, zawsze należą do wyjątkowych. Ostatnimi
czasy ta wyjątkowość mocno uderzyła do głowy piłkarzom Audax. Dało to cztery zwycięstwa i
jeden remis w pięciu kolejnych konfrontacjach. Co więcej, Colo Colo nie wygrało z dzisiejszym rywalem od 2006 roku a w tym czasie mieli ku temu osiem okazji. Trudno mieć nadzieję na zmianę tej fatalnej serii akurat dziś. Gospodarze na pewno są głodni rewanżu za klęskę z O'Higgins a odbić sobie takie upokorzenie kosztem Colo Colo to nie lada wyczyn. Motywacji więc nie zabraknie. Czy
tak samo będzie z umiejętnościami? Jeśli zespół poprawiłby grę w defensywie, to
wtedy ich ewentualne zwycięstwo wyglądałoby dużo pewniej. Wątpliwe jednak by nagle
Audax stał się ekipą w rodzaju „Mourinhowskiej Chelsea”. Miejscowi przystąpią do gry
bez żadnych większych ubytków kadrowych, co na pewno stanowi dla nich spory plus.
Zwłaszcza w kontekście pierwszej jedenastki rywala. Prawdopodobny skład: Johnny Herrera; Matías Campos Toro, Cristián Vilches, Carlos Garrido, Boris Rieloff;
Christian Martínez, Marco Medel, Oliver Toledo, Roberval; Cristián Canío, Mauro
Olivi. Trener: Luis Ahumada.
Z obozu Colo Colo "Coca Cola" zagra w nieco wygazowanym składzie. Najlepsze bąbelki będą dziś
odpoczywały. Tyczy się to głównie formacji defensywnej oraz linii pomocy. Zabraknie
takich piłkarzy jak bramkarz Francisco Prieto (4/0), obrońca Andres Scotti (3/0),
pomocników Pablo Magalhaes (5/0), Rodrigo Milar (5/0), Macnelly Torres (5/1) czy
napastników Cristian Bogado (3/1) i Esteban Paredes (4/2). Największe bąble, które
poszły w powietrze to kolumbijski rozgrywający Torres, który jest uważany za jednego
z najlepszych na tej pozycji w całej lidze oraz napastnik reprezentacji Chile, Paredes. W ostatnim meczu z Deportivo Italia (skład w jakim zaczęło wtedy Colo Colo jest przy zapowiedzi tego spotkania kilka wpisów niżej – przyp. red.) to właśnie ładna akcja Paradesa okazała się kluczowa dla końcowego wyniku. Szybka klepka z partnerem, wbiegnięcie na pełnej
szybkości w pole karne rywala, ładny zwód, który gubi obrońcę i pewny strzał pod
poprzeczkę. Tą akcją Colo Colo objęło prowadzenie o co nie było wcale tak łatwo. Los
Albos długo męczyli się ze sforsowaniem defensywy rywala a wcześniej nie stwarzali
sobie zbyt wielu czystych okazji strzeleckich. Oczywiście przewaga pozycyjna nie
podlegała żadnej dyskusji, lecz styl wykończenia akcji już tak. Deportivo odgryzło
się może ze trzy razy ale za to konkretnie a jeden z konkretów to strzał w słupek
już przy stanie 1-0.
 Przemeblowanie składu przyjezdnych ma swój określony powód. Jest nim gra w Copa
Libertadores. Miniony wtorek to ważne spotkanie z Deportivo, zaś w najbliższym
tygodniu trzeba stawić czoła brazylijskiemu Cruzeiro. Do Belo Horizonte zespół
odlatuje już w niedzielę po meczu z Audax. Obecnie dla gości ważniejszym pojedynkiem
jest stracie na brazylijskiej ziemi a trener Hugo Tocalli już przed meczem z
Deportivo zapowiedział wystawienie kilku zmienników przeciwko Audax Italiano. W ten
sposób sporo niepewności możemy mieć w linii obrony. Zamelduje się tam co prawda
doświadczony Miguel Riffo, jednak warto odnotować, iż piłkarz ten wraca do gry po
przewlekłej kontuzji. Za partnerów będzie miał Rafaela Carocę (1/0), Jorge Carrasco
(1/0) oraz Diego Olate (5/0). Pierwsza dwójka rzadko dostaje szansę gry, zaś Olate
jest głównie zmiennikiem. Największym kłopotem będzie zgranie tej formacji, co
skrzętnie postarają się wykorzystać gospodarze. W środku pola zobaczymy Pedro Fuenzalidę
(2/0), Arturo Sanhuezę (5/0), Luisa Paveza (0/0) i Argentyńczyka Matiasa Quirogę
(2/1). Mocnymi punktami będą tutaj Sanhueza oraz Quiroga. Tego nie można powiedzieć
o 20-letnim Pavezie. Bardzo dobrze prezentuje się za to linia ataku z Claudio Grafem
(3/0) i Ezequielem Mirallesem (5/4). Pierwszy jeszcze niedawno zachwycał kibiców LDU
Quito, zaś bilans bramkowy drugiego najlepiej charakteryzuje jego dotychczasowe
poczynania. Colo Colo nie wystawi co prawda składu złożonego z juniorów, lecz w
zespole brakuje kilku kluczowych postaci. Interesującym piłkarzem, który zagra od pierwszego gwizdka jest bramkarz Nery Veloso (1/0). Przybyły z Huachipato golkiper ma w przyszłości stać się podstawowym bramkarzem kadry narodowej Chile. Prawdopodobny skład: Nery Veloso; Rafael Caroca, Jorge Carrasco, Miguel Riffo, Diego Olate; José Pedro
Fuenzalida, Arturo Sanhueza, Luis Pavez, Matías Quiroga; Ezequiel Miralles, Claudio
Graf. Trener: Hugo Tocalli.
Podsumowanie Powrót do obrony Miguela Riffo to dobra wiadomość dla przyjezdnych, lecz dyspozycja
tego zawodnika po długotrwałej kontuzji stanowi spory znak zapytania. Mimo zmian w
składzie ze strony gości nie powinno zabraknąć walki. Z drugiej strony przewaga własnego boiska oraz stabilniejsze zestawienie pierwszej jedenastki każą upatrywać minimalnego faworyta w miejscowej ekipie. Bukmacherzy większe szansę dają Colo Colo, lecz ja dziś piję Pepsi.
|
Atlante - Jaguares
To spotkanie dwóch zespołów, które ewidentnie nie radzą sobie w obecnym sezonie. STOP W szeregach miejscowych niepewni gry są pomocnik Santiago Solari (4/0) oraz obrońca Miguel Angel Martinez (4/0). STOP W kuluarach mówi się, że brak zwycięstwa Atlante może oznaczać utratę posady przez trenera Jose Guadalupe Cruza. STOP Kilka tygodni temu można zaś było słyszeć o konfliktach na linii szkoleniowiec - zawodnicy. STOP Goście przystąpią do gry bez znaczących osłabień a klubowi włodarze zatrudnili ostatnio nowego trenera, który póki co zobaczy popisy swoich pupili z trybun. STOP Ciężko wskazać tutaj faworyta, lecz biorąc pod uwagę trenerskie roszady być może warto skłonić się w kierunku gości i opcji under 2.5. STOP Prawdopodobne składy:
Atlante: Vilar, Arreola, Carević, Guerrero, Velazquez, Navarro, Gonzalez, Munoz,
Bermudez, Rojas, Marquez. Trener: Jose Guadalupe Cruz.
Jaguares: Perez, Razo, Gandolfi, Ordaz, Alvarez, Valdez, Arguello, Corona, Andrade, Danilinho,
Orozco. Trener: Juan Manuel Alvarez.
Estudiantes Tecos - Monterrey Gospodarze zagrają bez swojego najlepszego strzelca Freddyego Bareiro (5/4). STOP Goście pokazują bardzo dobrą formę a w miniony weekend ograli w meczu derbowym
Tigres 2-1, co powinno dodatkowo podbudować ich morale. STOP Przyjezdni nie powinni przegrać tego spotkania. STOP Prawdopodobne składy:
Tecos: Rodriguez, Medina, Jimenez, Leano, Pantoja, Alcantar, Rangel, Zamogilny,
Sambueza, Ruiz, Gutierrez. Trener: Miguel Herrera.
Monterrey: Orozco, Meza, Morales, Davino, Basanta, Paredes, Perez, Ayovi, Cardozo,
Martinez, de Nigris. Trener: Victor Manuel Vucetich.
Pachuca - Chivas Mecz kolejki, spotkanie dwóch bardzo ofensywnie grających drużyn. STOP Gospodarze zagrają jednak bez napastnika Dario Cvitanicha (4/2). STOP Swoje miejsce w ataku kosztem Juana Cacho (4/1) wywalczył zaś Ulises Mendivil (4/4),
który z rezerwowego stał się najlepszym strzelcem zespołu. STOP Pod znakiem zapytania stoi występ obrońcy Leobardo Lopeza (3/0). STOP Goście mają na koncie komplet pięciu zwycięstw a w fenomenalnej formie jest
napastnik Javier Hernandez (5/8). STOP Dziś przyjezdni zagrają bez obrońcy Edgara Mejii (4/0). STOP To starcie dwóch równorzędnych rywali ale wydaje się, że w ekipie gości zbyt wiele
zależy od jednego człowieka. STOP Gospodarze wyglądają na o wiele lepiej zgrany zespół, przez co nie powinni dziś
przegrać. STOP Prawdopodobne składy: Pachuca: Calero, Aguilar, Perez, Munoz, Rodriguez, Rojas, Correa, Torres, Manso,
Alvarez, Mendivil. Trener: Guilermo Rivarola. Chivas: Michel, Esparza, Reynoso, Galindo, Magallon, Araujo, Baez, Bautista, Medina,
Bravo, Hernandez. Trener: Jose Luis Real.
Cruz Azul - Morelia Gospodarze regularnie zawodzą w obecnym sezonie. STOP Z drugiej strony przyjezdni trzymają wysoki poziom przez całe rozgrywki, regularnie
naprzykrzając się każdemu rywalowi. STOP W obu zespołach nie będzie większych braków. STOP Bark zwycięstwa gospodarzy może oznaczać początek końca dla trenera Enrique Mezy. STOPMiejscowych nieco usprawiedliwia ciężki terminarz w ostatnich tygodniach. STOP Cruz Azul nie może pozwolić sobie na kolejną porażkę. Nie z tym składem. STOP W związku z grą w CL trener Tomas Boy stosuje rotacje w składzie, przez co goście
mogą wybiec nie do końca podstawową jedenastką.
STOP Prawdopodobne składy:
Cruz Azul: Gutierrez, Chavez, Dominguez, Brown, Pinto, Torrado, Riveros, Lozano,
Villaluz, Gimenez, Villa. Trener: Enrique Meza.
Morelia: Munoz, Aldrete, Salazar, Romero, Cabrera, Hernandez, Ramirez, Hernandez,
Droguett, Pereyra, Sabah. Trener: Tomas Boy.
Puebla - San Luis Gospodarze przegrali wszystkie trzy mecze u siebie w 2010 roku. STOP W tym czasie nie zanotowali jednak porażki na wyjeździe a i mecze przed własną
publiką nie należały do słabych. STOP Wątpliwe by przegrali po raz czwarty, limit pecha został już raczej wyczerpany. STOPPuebla zagra bez większych osłabień. STOP Istotne absencje będziemy mieli za to u gości. STOP Nie zagra pomocnik Cesar Eduardo Gonzalez (5/1) a występ napastnika Alfredo Moreno
(3/0) stoi pod znakiem zapytania. STOPSan Luis wygrał tylko jedno z 16. ostatnich spotkań na wyjeździe w lidze
meksykańskiej (Atlante 3-2 z 24. stycznia 2010). STOP Gospodarze powinni ruszyć do przodu, gdy goście postawią w tym meczu na defensywę.
STOP Prawdopodobne składy:
Puebla: Alvarez, Ortiz, Acosta, Juarez, Mora, Ayala, Palau, Ruiz, Rosas, Gomez,
Gonzalez. Trener: Jose Luis Sanchez Sola.
San Luis: Trejo, de la Cruz, Martinez, Mascorro, Maya, Pineda, Palacios, de la
Torre, Luna, Lojero, Perez. Trener: Ignacio Ambriz.
Gallos Blancos - Pumas Na przeciw siebie staną dwa defensywnie usposobione zespoły. STOP Znacznie lepszy kolektyw stanowią goście. STOP Przyjezdni zagrają bez napastnika Juana Palencii (4/1). STOP W tym meczu zwyciężyć powinna taktyka a co za tym idzie opcja under 2.5 wygląda na
rozsądną. STOP Prawdopodobne składy: Gallos: Bossio, Rico, Valdez, Beltran, Romero, Gonzalez, Villa, Lopez, Vila, Aceves,
Romo. Trener: Carlos Reinoso. Pumas: Bernal, Juarez, Palacios, Veron, Velarde, Castro, Augusto, Chiapas, Barrera,
Bravo, Lopez. Trener: Ricardo Ferretti.
Atlas - Indios Atlas po porażce 0-3 z Morelią wygląda na podrażniony. STOP Goście nie wygrali żadnego z pięciu spotkań w tym roku. STOP Dziś zagrają bez pomocnika Emila Martineza (5/0), obrońcy Arturo Alavarado (4/0) a
niepewny jest występ bramkarza Christiana Martineza (4/0). STOP W podstawowym składzie na bramce awizowany jest Cesar Lozano (0/0). STOP W tym roku Atlas wygrał u siebie dwa spotkania (na dwie gry) nie tracąc bramki. STOP Ofensywa Indios jest słaba, lecz zapędzony do ataku Atlas może popełnić jakiś błąd. STOP Kurs na "1" nie zachwyca ale już over 2.5 wygląda przyzwoicie. STOP W szeregach gospodarzy nie zagrają obrońca Fabricio Fuentes (4/0) oraz kilku
piłkarzy drugiego planu. STOP Prawdopodobne składy: Atlas: Barbosa, Mendez, Ayala, Vidrio, Jimenez, Torres, Espinoza, Ramirez, Zepeda,
Botinelli, Vargas. Trener: Carlos Ischia. Indios: Lozano, Huitron, Arias, Malagueno, Balderas, Campos, Santibanez, Vidal,
Nkong, Garcia, Gimenez. Trener: Jose Trevino.
Toluca - America Dla gospodarzy to rewanż za porażkę 2-7 z Apertury. STOP Niestety miejscowi znajdują się ewidentnie pod formą. STOP Goście zagrają osłabieni brakiem Salvadora Cabanasa (2/2) oraz ważnego pomocnika
Angela Reyny (5/2) i kilku graczy drugiego planu. STOP Meksykańscy eksperci spodziewają się tutaj nudnego widowiska a mecz ma wygrać
drużyna, która popełni mniej błędów. STOP Podczas ostatniego domowego meczu Toluci boisko było w fatalnym stanie, nawet jak na
ten stadion. STOP Prawdopodobne składy: Toluca: Tavalera, Gonzalez, Novaretti, Duenas, Torre, Romagnoli, Martinez, Esquivel,
Marin, Naelson, Mancilla. Trener: Jose Manuel de la Torre. America:Ochoa, Rojas, Mosquera, Valenzuela, Martinez, Pardo, Rosinei, Sandoval,
Montenegro, Beausejour, Esqueda. Trener: Jesus Ramirez.
|
Deportivo Cuenca - Banfield
Goście wygrali swój pierwszy mecz w CL przez co grając z Cuencą powinni być zadowoleni z wywiezienia remisu. STOP Na atak w pierwszej kolejności powinni postawić gospodarze, których głównym atutem będzie wysokość około 2500 metrów. STOP Cuenca bez swoich najlepszych strzelców z poprzedniego sezonu wygląda ubogo w ofensywie. STOP Dało się to widzieć w dwóch poprzednich spotkaniach tego zespołu, gdzie drużyna stawiała po pierwsze na defensywę. STOP Teraz to Cuenca będzie musiała przejąć inicjatywę a zgranie przednich formacji i pomysły przy rozwiązywaniu akcji ofensywnych są dużym znakiem zapytania. STOP W poprzednich meczach jedynym jasnym punktem w ofensywie gospodarzy był Miguel Escalada. STOP Przyjezdni przed startem sezonu stracili swojego snajpera Santiago Silvę STOP Kłopoty z ofensywą u gospodarzy oraz prawdopodobne defensywne nastawienie gości skłaniają tutaj do opcji under 2.5 STOP Prawdopodobne składy: Deportivo Cuenca: Esteban Dreer; Diego Ianiero, Arlin Ayoví, Jaime Chila, Juan Guerrón; Giancarlo Ramos, Jhon García, Mauricio Hurtado, José Granda; Gabriel Méndez, Miguel Escalada. Trener: Paul Vélez.
Banfield: Cristian Lucchetti; Julio Barraza, Cristian Maidana, Víctor López, Marcelo Bustamante; Marcelo Quinteros, Walter Erviti, Roberto Battión, James Rodríguez; Rubén Ramírez, Sebastián Fernández. Trener: Julio César Falcioni.
Universitario Lima - Lanus Goście od dawna systematycznie sprzedają swoich najlepszych zawodników a w tym sezonie trudno znaleźć odpowiednich zastępców. STOP Przed tygodniem zespół słabo zaprezentował się w starciu z Libertad (0-2) i wątpliwe by gra drużyny uległa dziś znacznej poprawie. STOP Na przeciw siebie staną dwie równe sobie drużyny, jednak to (U) będzie miało przewagę własnego boiska, gdzie jest niezwykle ciężkie do ogrania. STOP Goście swój ostatni mecz ligowy z Banfield (0-2) zagrali pierwszą jedenastką co obrazuje, że w każdym kolejnym meczu chcą przezwyciężyć panujący kryzys. STOP (U) przeciwko Inti Gas (1-2) wystawiło kompletnie rezerwową drużynę. STOP Tydzień temu, przeciwko Blooming (2-1), dobre wrażenie zrobił atak (U), który z łatwością dochodził do sytuacji strzeleckich, ze szczególnie dobrej strony pokazał się napastnik Piero Alva. STOP Będący w lepszej formie gospodarze, mając przewagę własnego boiska, nie powinni przegrać tego meczu.
STOP Prawdopodobne skłądy:
Universitario: Raúl Fernández; Renzo Revoredo, John Galliquio, Carlos Galván, Jesús Rabanal; Johan Vásquez, Rodolfo Espinoza, Rainer Torres, Antonio Gonzales; Carlos Orejuela, Piero Alva. Trener: Juan Reynoso.
Lanus: Agustín Marchesín; Hernán Grana, Santiago Hoyos, Jadson Viera, Maxi Velázquez; Marcos Aguirre, Agustín Pelletieri, Matías Fritzler, Sebastián Blanco; Diego Lagos, Gonzalo Castillejos. Trener: Luis Zubeldía.
|
Colo Colo - Deportivo Italia
Oba zespoły wylądowały w grupie razem z Velez Sarsfield i Cruzeiro Belo Horizonte. STOP Dla gospodarzy to teoretycznie najłatwiejszy mecz w grupie a brak zwycięstwa może oznaczać komplikacje w walce o awans. STOP Trener miejscowych zapowiada dziś ofensywne ustawienie. STOP W składzie zabraknie jednak napastnika Ezequiela Mirallesa (5/4 w lidze) a w jego miejsce zobaczymy Cristiana Bogado (3/1). STOP Do gry wraca za to doświadczony obrońca Andre Scotti (3/0). STOP Goście nie są zbyt doświadczeni na arenie międzynarodowej a ostatni start w rozgrywkach grupowych CL to 1985 rok.
STOP
W Chile zespół przebywa już od niedzieli ale i tak zawodnicy narzekali na długą (24h) i męczącą podróż. STOP Eduardo Sarago, trener gości, ma zaledwie 28 lat i także nie przejawia wielkiego doświadczenia w konfrontacjach w ramach CL. STOP Prawdopodobne składy:
Colo Colo: Francisco Prieto; Paulo Magalhaes, Sebastián Toro, Andrés Scotti, Roberto Cereceda; Rodrigo Meléndez, Charles Aránguiz, Rodrigo Millar, Macnelly Torres; Esteban Paredes, Cristián Bogado. Trener: Hugo Tocalli.
Deportivo Italia: José Fernández; David McIntosh, Javier López, Marcelo Maidana, Rafael Lobo; Gabriel Urdaneta, Diomar Díaz, Leopoldo Jiménez, Evelio Hernández; Richard Blanco, Cristián Cásseres. Trener: Eduardo Saragó.

Libertad - Blooming
Dla obu zespołów to drugi mecz w CL, gospodarze wygrali wcześniej na wyjeździe z Lanus 2-0 a goście polegli u siebie 1-2 z (U). STOP
Blooming uważane jest za najsłabszy zespół obecnej edycji CL. STOP Dało się to zauważyć w ich pierwszym meczu, gdzie w oczy rzucała się niepewna defensywa i brak asekuracji. STOP Zespół miał także spory problem z zawężaniem pola a odstępy pomiędzy liniami pomocy a obrony były stanowczo zbyt duże. STOP Możliwe, że było to spowodowane nieco większym nastawieniem ofensywnym. W Paragwaju powinniśmy oglądać defensywną wersję Blooming. STOP Trener gospodarzy nie przewiduje żadnych większych zmian w składzie w porównaniu do meczu z Lanus (2-0). STOP Victor Hugo Andrada, trener gości, planuje zmienić ustawienie z 4-4-2 na bardziej defensywne 4-3-1-2. STOP Przewidywana jest też zmiana w ataku gdzie Roger Suarez ma wejść w miejsce Argentyńczyka, Damiana Akermana. STOP
Prawdopodobne składy:
Libertad: Bernardo Medina; Víctor Cáceres, Pedro Sarabia, Ismael Benegas; Víctor Ayala, Miguel Samudio, Sergio Aquino, Edgar Robles, Wilson Pittoni; Rodolfo Gamarra, Pablo Velázquez. Trener: Javier Torrente.
Blooming: Andrés Jemio; Wilder Zabala, Fabricio Brandao, Andrés Imperiale, Juan Carlos Sánchez; Lorgio Alvarez, Alejandro Gómez, José Luis Chávez; Luis Carlos Viera, Roger Suárez, José Castillo. Trener: Víctor Hugo Andrada.
|
Racing Montevideo - Rampla Juniors
Prawdopodobne składy:
Racing Montevideo: Jorge Contreras, Gonzalo Aguilar, Héctor Hernández, Ignacio Pallas, Danny Tejera, Jean Pierre Barrientos, Federico Vega, Darío Flores, Matías Mirabaje, Néstor Silva, Líber Quiñones. Trener: Juan Verzeri.
Ramlpa Juniros: Lucero Álvarez; Martín Bonjour, Javier Benia, Néstor Moiraghi; Julián Perujo, Juan Silva Cerón, Marcelo Broli, Rodrigo Rojo, Nicolás Guevara, Álvaro Méndez, Pablo Meloño. Trener: Eduardo Del Capellán.
Dwa słowa...
Liga urugwajska. Racing niedawno kosztem Atletico Junior z Kolumbii zakwalifikował się do Copa Libertadores. Nim zaczną grać mecze grupowe trzeba poprawić pozycję w tabeli na krajowym podwórku. Później zacznie się przecież odpuszczanie meczy ligowych na rzecz Pucharu Wyzwolicieli. Dzisiejszy rywal w zasięgu i do mocarzy nie należy a kurs przyzwoity.
UNAM Pumas - Estudiantes Tecos Prawdopodobne składy: Pumas: Bernal, Juarez, Palacios, Veron, Velarde, Barrera, Castro, Augusto, Chiapas, Bravo, Lopez. Trener: Ricardo Ferretti. Tecos: Rodriguez, Medina, Sanchez, Leano, Jimenez, Pantoja, Rangel, Zamogilny, Ruiz, Sambueza, Bareiro. Trener: Miguel Herrera. Dwa słowa...
Liga meksykańska. Gospodarze bez napastnika Juana Palencii (4/1), goście osłabieni brakiem obrońcy Daniela Alcantara (4/0). Pumas we swoich wcześniejszych spotkaniach prezentowało się nad wyraz dojrzale. Spokój i opanowanie to główne cechy tego zespołu. Tutaj nikt się nie śpieszy, nie ma tego chaosu, który tak często spotykany jest w zespołach rodem z Meksyku czy Ameryki Południowej. Wszystko powinno rozstrzygnąć się w środku pola a tam niepodważalne atutay mają gospodarze. Na boisku może wiać nudą (under 2.5 do rozważenia), lecz miejscowi już nie raz właśnie w takim stylu odprawiali kolejnych rywali. Tecos pewnie nastawi się na kontry, ale skontrować tak wyważony zespół jak Pumas może być ciężko.
Może później będzie coś więcej ale wątpię żebym się wyrobił
|
1 2 3 4 5 Następne >
|
| 09.05. | Mistrz Portugalii | Benfica Lizbona | | Kurs: 4.5 | Stawka: 4 | Bet-at-home |
|
|