 |
Kilka słów o mnie i blogu: wilander.bet1x2.net
Nie obstawiam zawodowo, więc ze stawkami nie szaleję. Staram się jednak jak najefektywniej wykorzystać swoją wiedzę o tenisie (czytaj: często zarabiać u buków). Obstawiam wyłącznie single i głównie tenis. Mam nadzieję, że na moim blogu na Bet1x2 uda mi się utrzymywac wysoką skuteczność i dobry poziom analiz.
|
Na początek marcowych typów proponuję zagrać coś z NBA. Spotkanie Cleveland Cavaliers z New York Knicks ma tylko jednego faworyta i oczywiście jest to ekipa Jamesa i spółki. Cavs w Quicken Loans Arena grają fenomenalnie. Dzisiejsze spotkanie będzie już 30 w sezonie u siebie – a na swoim koncie mają dopiero 4 porażki. Jednak mnie zainteresował wysoki dodatni handicap na gości.
Cavs mają już w tym sezonie dwa zwycięstwa w spotkaniach przeciwko Knicks – jednak żadne z nich nie było zwycięstwem miażdżącym. W Madison Square Garden wygrana dziewięcioma punktami 100-91, a w Cleveland siedmioma 113-106. W tamtych spotkaniach także handi było wysokie w okolicach +/- 12. Gdy przyjrzymy się ostatnim wynikom – a szczególnie spotkaniom wygranym przez Cavs – można zauważyć, że sporo spotkań kończy się ich wygraną – ale są to wygrane jednocyfrowe. Tak było w ostatnim spotkaniu z Toronto, Denver, Orlando, New Jersey Nets czy właśnie NYK. Dzisiaj także spodziewam się bliskiego wyniku.
Knicks co prawda przegrali dziesięć z ostatnich 11 spotkań – ale tylko dwa przegrali więcej niż 12 punktami. W tym porażka z Bostonem tylko czterema punktami. Jak widaomo, dziś nie zagra Shaq – a jego miejsce zajmie Anderson Varejao – bardzo energiczny grać, który jednak dosyć szybko łapie faule. Krążą plotki, że James ma jakiś problem udem (jego absencja to tylko plus dla mojego typu) jednak myślę, że zagra tylko może się bardziej oszczędzać.
|
|
Na dzisiaj wybrałem całkiem ciekawe spotkanie dwóch
weteranów. Bukmacherzy faworyzują jednego znacznie bardziej – a ja uważam, że
warto spróbować zagrać na tego drugiego z dodatnim handi. Spotkanie ćwierćfinałowe Copa Telmex- Argentyńskiego turnieju ATP
World Tour 250 rozgrywanego w Buenos Aires, gdzie tenisiści rywalizują na kortach
ziemnych. Turniejową jedynką jest właśnie David Ferrer – a poza nim grają tutaj
jeszcze Montanes, Monaco, Ferrero czy Andreev. Pojedynek pomiędzy tym pierwszym
– Hiszpanem Davidem Ferrerem oraz Rosjaninem
Igorem Andreevem- powinien dać nam dzisiaj zarobić.
David Ferrer urodził się we Hiszpanii. Ma dwadzieścia siedem
lat i 175cm wzrostu. Jest graczem praworęcznym. Gra oburęcznym beckhandem. W
Rankingu ATP sklasyfikowany na 19 pozycji. Niewątpliwie jest zawodnikiem, którego
nie trzeba przedstawiać. Słynie ze swojej niesamowitej waleczności. Najwyżej w
karierze był sklasyfikowany na 4 pozycji – na początku 2008. W tym sezonie
rozegrał 9 spotkania i jego bilans to: 6-3. Sezon rozpoczął w Nowej Zelandii w turnieju
Auckland odpadł już po pierwszym spotkaniu z Francuzem Clement 5-7, 4-6. Następnie
zaliczył występ na Australian Open, gdzie w pierwszej rundzie pokonał niedysponowanego
Portugalczyka Gila 6-0, 6-0, 2-0. W drugiej rundzie trafił na innego walczaka Baghdatisa z Cypru i po zaciętym pojedynku
przegrał 6-4, 6-3, 6-7(4), 3-6, 1-6. Ostatni turniej jaki rozegrał to turniej w
Johannesburgu i był to niewątpliwie jego najlepszy występ w tym roku. Jednak
nie ma się co zachwycać – rywali to nie miał najlepszych. W pierwszej rundzie Karol
Beck (#131) i wygrana 6-1, 7-5. Druga runda to Szwed Filip Prpic (#316) 6-3,
6-4. W ćwierćfinale spotkał się z podziwianym przeze mnie ostatnimi czasy Devvarmanem
(#162) i wygrał 6-1, 6-3. W półfinale trafił na sklasyfikowanego na #100
pozycji Francuza Stephane Roberta i przegrał 5-7, 4-6. Jak widać – rywale to wszytko
druga setka rankingu – a gdy trafił na tego pierwszej setki to poległ. W Buenos jest zawodnikiem rozstawionym z „jedynką”.
W pierwszej rundzie pokonał Simona Greula z Niemiec 62 76, a w drugiej (po raz
drugi w sezonie) Portugalczyka Gila 63 60. Moim zdaniem dzisiaj Igor postawi mu
naprawdę trudne warunki i pojedynek nie powinien zakończyć się szybko.
Igor Andreev urodził się w Moskwie i tam mieszka do dziś. Ma
dwadzieścia sześć lat i 185cm wzrostu. Jest graczem praworęcznym. Gra
oburęcznym beckhandem. W Rankingu ATP sklasyfikowany na 38 pozycji. Jego znakiem
firmowym jest mocny serwis. Igor niejednokrotnie pokazywał, że potrafi sprawić
problemy najlepszym zawodnikom. Najwyżej w karierze był sklasyfikowany na 18
pozycji – pod koniec 2008 roku. W tym sezonie rozegrał 8 spotkania i jego
bilans to: 5-3. Jak większość graczy sezon zapoczątkował w Australii. Najpierw turniej
ATP Sydney i porażka już w pierwszej rundzie z Argentyńczykiem Leonardo Mayerem
7-6(7), 3-6, 6-7(4). Następnie „nieudany” występ na Australian Open. Ale jak
miał być udany – skoro już w pierwszej rundzie trafił na mistrza Rogera Federera.
Igor jednak nie poddał się bez walki i urwał Federerowi jednego seta- a cały
mecz przegrał: 6-4, 2-6, 6-7(2), 0-6. Ostatnio grał w Brazyli – konkretnie w Costa
Do Sauipe. Gdzie doszedł do półfinału a w nim nie sprostał Łukaszowi Kubotowi 6-2,
2-6, 4-6. Jednak wcześniej pokonywał: Włocha Potito, Rui Machado oraz Pablo
Cuevasa. Dwa lata temu w Buenos Igor doszedł do ćwierćfinału – dziś może być trudno
powtórzyć ten wynik – ale liczę, że łatwo skóry nie sprzeda.
Obaj spotykali się ze sobą już siedmiokrotnie i co ciekawe
minimalnie (4:3) prowadzi właśnie Igor. Jednak ostatni wygrana miła miejsce
prawie 3 lata temu. Pojedynek przed rokiem wygrał zdecydowanie Hiszpan 7-5, 6-1.
Uważam, że handicap +3.5 na Andreeva jest bardzo prawdopodobny. Jeżeli Rosjanin
utrzyma wysoką skuteczność podania – to o wynik jestem pewny. Myślę, że możemy
być w tym pojedynku świadkami TB. Ja już szykuję się na spore emocje.
|
Na dzisiaj wybrałem spotkanie z tych bardziej wyrównanych. Co prawda bukmacherzy faworyzują jednego trochę inaczej niż ja – i dlatego uważam, że warto to spróbować lekko zagrać. Spotkanie drugiej rundy OPEN 13 - Francuskiego turnieju ATP World Tour 250 w Marsylii, gdzie tenisiści rywalizują na twardych kortach w hali. W turnieju stratują tacy gracze jak Soda, Tsonga, Monfils czy Robredo – a więc obsada całkiem solidna. Pojedynek pomiędzy Francuzem Guillaume Rufinem i Belgiem Yannickem Mertens - powinien dać nam dzisiaj zarobić.
Guillaume Rufin urodził się we Francji. Ma dziewiętnaście lat i 188cm wzrostu. Jest graczem praworęcznym. Gra oburęcznym beckhandem. W Rankingu ATP sklasyfikowany na 154 pozycji. Jego ulubioną nawierzchnią jest zdecydowanie Hard. Jest zdecydowanie bardziej rozpoznawalnym zawodnikiem od rywala. Znawcy tematu twierdzą, że jest to zawodnik na pierwszą setkę jak i wyżej – a przecież nie ma jeszcze 20 lat. W tym roku rozegrał 8 spotkania i jego bilans to: 5-3. Sezon rozpoczął w Sydney i gdzie jeszcze w kwalifikacjach odpadł z niewątpliwie lepszym Jarkko Nieminenem 2-6, 7-6(7), 3-6. Potem przeszedł kwalifikacje do AO pokonując słabego Andreasa Haider-Maurera, całkiem dobrego Dustina Browna i Roberto Bautista-Aguta. W pierwszej rundzie Australian Open niestety z młodą gwiazdą Australijskiego tenisa Bernardem Tomicem 3-6, 4-6, 4-6. Następnie zaliczył jeszcze jeden turniej w Australii w Burnie, gdzie pokonał Nowo Zelandczyka Stathama 6-3, 4-6, 6-0 – ale przegrał niespodziewanie z Dayne Kelly 6-7(3), 6-7(6). W Marsylii Rufin gra – ponieważ dostał od organizatorów Dziką Kartę. W pierwszej rundzie pokonał innego Francuza Recouderc 75 46 76. Rufin w tenisa grać potrafi i widać to z meczu ma mecz, że szybko się rozwija. Myślę, że dzisiaj mimo tego, że nie jest faworyzowany przez ekspertów – nie zawiedzie mnie i pogoni Belga.
Yannick Mertens urodził się w Belgii. Ma dwadzieścia dwa lat i 185cm wzrostu. Jest graczem praworęcznymi tak jak rywal gra oburęcznym beckhandem. W Rankingu ATP sklasyfikowany na 271 pozycji. Jego ulubioną nawierzchnią jest Clay. Kilkakrotnie spotykałem się już z tym nazwiskiem – ale jakoś czymś szczególnym nie utkwił mi w pamięci. W tym roku rozegrał 7 spotkania i jego bilans to: 4-3. Sezon zainaugurował w Wielkiej Brytanii w turnieju serii Futures, gdzie najpierw pokonał Milosa Raonica - Kanadyjskiego zawodnika sklasyfikowanego na 371 pozycji, a potem odpadł z Chrisem Eatonem – jeszcze niżej sklasyfikowanym bo na 488 pozycji. Następnie poległ w kwalifikacjach do Challengeru w Heilbronn z Tobiasem Kamke 7-5, 4-6, 2-6 – to akurat niespodzianką nie było. Ostatnio próbował swoich sił na Chorwacji , a konkretnie w Zagrzebiu – niestety po raz kolejny nie udało mu się awansować do głównej drabinki. Po pokonaniu Raemona Sluitera i Cedrika Stebe (#546) – odpadł w 3 rundzie ze Szwdem Andreasem Vinciguerra 4-6, 6-3, 6-7(4). W Marsylii w pierwszej rundzie trafił na dużo wyżej sklasyfikowanego Czecha Jana Hajka, którego pokonał 7-6 6-1.
Uważam, że kurs 2.10 na Guillaume Rufin jest kursem bardzo kuszącym i dlatego zdecydowałem się to zagrać. Jest to pojedynek dwójki młodych zdolnych tenisistów. Obaj potrafią serwować – jednak moim zdaniem Rufin na przewagę pod względem technicznym. Potrafi ładnie minąć rywal i dlatego to on jest moim dzisiejszym faworytem. CO do Belga – to nie wierze, że zagra drugi tak dobry mecz jak z Czechem. Oczywiście nie gram tego jakoś szczególnie grubo – stawka 2/10.
|
|
W końcu znalazłem trochę czasu, żeby napisać jakąś analizę.
Na dzisiaj proponuję bardzo ciekawy pojedynek tenisowy po dosyć wysokim kursie.
Druga runda turnieju ABN AMRO World Tennis Tournament w Rotterdamie – przypomnę
jest to pierwszy turniej rangi ATP 500. W drugiej rundzie spotkają się Francuz Julien
Benneteau oraz Niemiec Michael Berrer. Pojedynek powinien być zacięty, gdyż
obaj grają ostatnio dobry tenis. Faworytem zarówno moim jaki i bukmacherów jest Julien i
to właśnie na niego polecam dzisiaj zagrać.
Julien Benneteau urodził się we Francji jednak mieszka w
Szwajcarii. Ma dwadzieścia osiem lat i 185cm wzrostu. Jest graczem
praworęcznym. Gra oburęcznym backhandem. W Rankingu ATP sklasyfikowany na 38
pozycji. Najlepiej radzi sobie na Clayu. W tym roku rozegrał już 7 spotkań i
jego bilans to: 5-2. Na początku sezonu grał w turnieju w Sydney, gdzie pokonał
Izraelczyka Selę (#40) 63 61, Taylora Denta z USA (#83) 63 57 76 oraz
Argentyńczyka Leonardo Mayera (#76) 64 67 60. Niestety nie sprostał swojemu
rodakowi Ryśkowi Gasquet (#53) 46 57. Następnie zaliczył występ w Australian
Open, gdzie najpierw pokonał Davida Gueza (#133) 06 64 76 76, by w drugiej
rundzie odpaść z Chorwackim wieżowcem Iva Karlovicem (#39) 62 16 36 36. No i w końcu turniej w Amsterdamie, gdzie pokonał w
pierwszej rundzie rozstawionego z „siódemką” Ivana Ljubicica (#24) 63 63. Był
to drugi triumf Francuza na Ljubą po 3 kolejnych porażkach z tym rywalem.
Zwycięstwo to na pewno jest sporym sukcesem – jednak trzeba zauważyć, że Ljuba
od jakiegoś czasu nie błyszczy wysoką formą. Przed rokiem Benneteau doszedł tutaj
do ćwierćfinału, gdzie odpadł z Monfilsem – ale wcześniej pokonał Lopeza i
samego Nikolaya Davydenko.
Michael Berrer urodził się w Stuttgarcie i tam też mieszka.
Ma dwadzieścia dziewięć lata i 193cm wzrostu. Jest graczem leworęcznym. W
Rankingu ATP sklasyfikowany na 62 pozycji. Najlepiej radzi sobie na nawierzchni
twardej. W tym roku rozegrał już 15 spotkań!! Więc musi odczuwać zmęczenie. Jego bilans to: 12-3. Pracowity początek
sezonu zaczął w Chennai, gdzie po pokonaniu Ventury i Roberta – przegrał z
Wawrinką. Następnie doszedł do drugiej rundy AO, gdzie poległ Istominem 57 36
46. Następnie wybrała się do Niemiec na challenger w Heilbronn, gdzie pokonał
kolejno Ivana Navarro 75 57 63, Dustina Browna 64 75, Tobiasa Kamke 76 64, Oleksandra
Dolgopolova Jr. 62 63 oraz w finale Andreya Golubeva 63 76. Nie zwalniając
tempa udał się do Chorwacji , gdzie rozgrywany był turniej w Zagrzebiu. Już w
pierwszej rundzie trafił na mocnego rywala Serba Janko Tipsarevica i pokonało 76
63, potem łatwiejszy rywal Petar Jelenic (#554) i wygrana 64 63. W ćwierćfinale kolejny mocny Serb Troicki i kolejna
wygrana 64 63. W półfinale zacięty pojedynek z rodakiem Philippem Petzschnerem
i wygrana 76 75. I w końcu w finale znalazł swojego pogromcę po 9 spotkaniach
bez porażki – a okazał się nim reprezentant gospodarzy (świetnie spisujący się
a AO) - Marin Cilic, który wygrał 64 67 63. W pierwszej rundzie turnieju w
Amsterdamie Berrer pokonał Francuza Clementa po trzy setowym pojedynku 76 46 64.
Jak sami widzicie Michael Berrer gra bardzo dużo. Piętnaście
spotkań już ma na swoim koncie a mamy dopiero 11 luty!! Trzeba mu jednak
przyznać, że jest w bardzo wysokiej formie i dlatego kursy na obu panów są
porównywalne. Jednak moim zdaniem dzisiaj Berrer powinien zakończyć przygodę w
Holandii. Julien Benneteau natomiast broni punktów z przed roku i dziś to jemu
powinno bardziej zależeć na awansie. W bezpośrednich pojedynkach także prowadzi
Francuz, który pokonał Niemca w 2007 roku na trawie w 's-Hertogenbosch –( także
Holandii) 7-6(2), 7-5.
|
Spotkanie już za godzinkę więc trzeba się streszczać. Spotkanie o półfinał Chilijskiego turnieju w Santiago pomiędzy turniejową „trójką” Brazylijczykiem Thomazem Bellucci i będącym ostatnio w wysokiej formie Argentyńczykiem Eduardo Schwankiem. Zwycięzcę jednak jest trudno określić i postanowiłem wybrać alternatywne rozwiązanie i zagram na over gemowy.
Faworytem bukmacherów jest młodszy – dwudziestodwuletni Bellucci – który w rankingu ATP zajmuje 35 lokatę. Thomaz jest zawodnikiem leworęcznym. W tym roku zaliczył już trzy turnieje. W Brisbane pokonał Juana Ignacio Chelę #73 6-3, 3-6, 6-1, Izraelczyka Levyego #119 6-4, 4-6, 6-4 i w ćwierćfinale poległa z Czechem Berdychem #20 6-7(4), 6-2, 6-7(3). Następnie w Auckland pokonał 6-3, 6-3 Marco Chiudinelliego #56 i przegrał z Niemcem Kohlschreiberem #27 4-6, 1-6. Podczas Australian Open w pierwszej rundzie pokonał Gabashviliego #102 6-3, 7-5, 4-6, 6-4 i w drugiej rundzie nie przeszedł Roddicka 3-6, 4-6, 4-6. Jak łatwo można zauważyć zawodników niżej od siebie sklasyfikowanych ogrywa, a z tymi z pierwszej 30 ma problemy. W Santiago w pierwszej rundzie pokonał Ekwadorczyka Lapenttiego 36 61 61, a w drugiej 57 64 75 odprawił reprezentanta gospodarzy Paula Capdeville. Co warte zaznaczenia bardzo rzadko zdarza mu się wygrać spotkanie gładko, zazwyczaj pojedynki toczą się w trzech setach. Dzisiaj także, liczę na taki rozwój sytuacji.
Eduardo Schwank aktualnie zajmuje 118 pozycję w rankingu ATP – ale większość ekspertów zgodnie twierdzi , że stać go na zajmowanie miejsca w pierwszej 50 rankingu. Na początku 2009 roku zajmował właśnie 50 pozycję. Edu ma dopiero dwadzieścia trzy lata i ten sezon może być dla niego bardzo ważny. Niedawno zmienił trenera, który bardzo pozytywnie wpłynął na grę Argentyńczyka. Schwank gra prawą ręką. Jest niższy od rywala lecz jego serwis na pewno sprawi kłopoty Brazylijczykowi. W turnieju pokonał w pierwszej rundzie Włocha Lorenzi w trzech setach 46 76 63, a w drugiej chyba jednak szczęśliwie awansował po kreczu Acasuso.
Panowie grali ze sobą dwukrotnie i mamy remis 1:1. W 2008 roku właśnie w Santiago w finale górą był Thomaz Bellucci. Natomiast w Vina del Mar Q także w 2008 w Chile górą był Schwank. Dzisiaj pojedynek może potoczyć się różnie – jednak over 22 gemy powinien zostać pokryty. Dlaczego nie gram na Brazylijczyka – ponieważ od poniedziałku gra turniej u siebie w Brazylii i nie wiem jak dziś podejdzie do pojedynku.
|
|
Drugi typ, który dzisiaj polecam zagrać to spotkanie
pomiędzy Piotrkiem Luczakiem i Davidem Marrero. Spotkanie rozgrywane w ramach
drugiej rundy Chilijskiego turnieju ATP w Santiago. Zawodnicy rywalizują tutaj
na kortach ziemnych, a więc jest to całkiem inna gra niż dotychczas na
nawierzchni twardej. Kurs na zwycięstwo Luczaka w okolicach 1.50 – ja jednak
zagram dziś na jego zdecydowane zwycięstwo, czyli dokładny wynik 2:0 oraz
handicap na gemy (-3).
Peter Luczak urodził się w Warszawie trzydzieści lat temu,
mieszka w Melbourne i reprezentuje barwy Australii. Mierzący 183cm wzrostu
tenisista zajmuje 73 pozycję w rankingu ATP. Jest to jego 11 rok w zawodowym
tenisie. Nie jest tenisistą jakoś
szczególnie uzdolnionym i gdy trafia na lepszego rywala to pojawiają się
kłopoty. Jednak gdy przychodzi mu zmierzyć się z zawodnikiem przeciętnym – to zazwyczaj
tę okazję wykorzystuje. Końcówka 2009 roku nie była najlepsza w jego wykonaniu.
Porażki Johanssonem czy Navarro musi jak
najszybciej puścić w zapomnienie. Od początku tego roku grał jak dotąd tylko w
Australii. Najpierw w Brisbane, gdzie już w pierwszej rundzie trafił na
powracającego do wielkiej formy Roddicka i przegrał nie bez walki 67 26.
Następnie był turniej w Sydney, gdzie pokazał się już z lepszej strony. Pokonał
w pierwszej rundzie Jose Acasuso 76 64 oraz w drugiej Tomasa Berdycha 16 64 62 – obaj wyżej sklasyfikowani gracze. W
ćwierćfinale nie dał rady Mardy Fishowi i poległ 67 26. Jednak pokazał ze nie
boi się szybkich i mocnych wymian i może polegać na swoim serwisie. W Australian
Open także mu się nie poszczęściło i już w pierwszej rundzie trafił na samego
Rafę Nadala – wynik 67 16 46 nie jest wynikiem zaskakującym. Teraz przyszedł
czas na pokazanie się poza Australią. Pierwszy przystanek to Chile. W pierwszej
rundzie trafił na turniejową „ósemkę” Włocha - Potito Starace. Przed tym spotkaniem
nie wielu dawało mu jakieś szanse, a to zaprawą faktu, że Włoch na tej
nawierzchni jest bardzo dobry oraz wcześniejsze trzy spotkania z Luczakiem
wygrywał. Piotrek zrobił jednak suprise i wygrał w dwóch setach 76 64. W
nagrodę w drugiej rundzie trafił na kwalifikanta Marrero z Hiszpanii.
David Marrero przyznaję się bez bicie – nie jest mi znany.
Hiszpan plasuje się na 158 pozycji rankingu ATP i jest rok młodszy od Luczaka.
Przeglądając jego dokonania z ubiegłych lat widać jak na dłoni, że wygrywa z
zawodnikami wyłącznie niżej sklasyfikowanymi. Gdy przychodzi do gry z lepszym
rywalem kończy się szybko 2:0. Dla
Hiszpana pojedynek z Australijczykiem będzie dopiero trzecim spotkaniem
rozegranym w tym roku w głównym turnieju.. Sezon zainaugurował w Kolumbijskim Bucaramanga,
gdzie w pierwszej rundzie zmierzył się z niesklasyfikowanym Brazylijczykiem Caio
Zampieri i przegrał po zaciętym spotkaniu 6-3, 6-7(5), 6-7(8). Po statystykach
widać, że ma spore problemy z returnem – niecałe 30% wygranych piłek. Drugie
spotkanie w tym roku to już turniej w Chile. Oczywiście najpierw przeszedł
kwalifikacje, w których spędził trochę czasu na korcie. W pierwszej rundzie
trafił na innego kwalifikanta – Argentyńczyka Arangurena z którym stoczył kolejny
już trzy setowy pojedynek wygrany 76 26 76.
Myślę, że można spokojnie zagrać na zdecydowane zwycięstwo
Luczaka. Wynik 2:0 bardzo prawdopodobny. Do tego tak jak pisałem wcześniej
zagram na handicap i 3 gemy. Spotkanie zaczyna się o 20:00 więc zapowiada się
emocjonujący wieczór.
|
1 2 3 4 5 Następne >
|
| 02.03. | Scotland (U21) – Azerbaijan (U21) | 1 (-2) | | Kurs: 1.75 | Stawka: 6 | Bet365 |
| | 02.03. | Luxembourg U21 - Bosnia& Herzegovina U21 | 2 | | Kurs: 1.91 | Stawka: 4 | Ladbrokes |
| | 02.03. | VakifGunesTTelekom Istanbul - Asystel Novara | Istanbul - 1,5 Sets | | Kurs: 1.75 | Stawka: 7 | Ladbrokes |
| | 02.03. | Turk Telecom vs Gran Canaria | 1 | | Kurs: 1.73 | Stawka: 7 | Pinnacle |
| | 02.03. | Sparta vs Vålerenga | 1 |
| | 02.03. | Cleveland Cavaliers vs New York Knicks | 2 (+12.5) | | Kurs: 1.75 | Stawka: 5 | Bet365 |
|
|