 |
Kilka słów o mnie i blogu: dj600wojt.bet1x2.net
Znacie mnie na pewno z forum1x2 i działu ligi hiszpańskiej na Bet1x2, gdzie razem z FAN typujemy La Liga. Na swoim autorskim blogu, będę pisał i typował już nie tylko moje ulubione rozgrywki z Płw.Iberyjskiego. Zamierzam "obstawiać swoje" według zasady legendy Barcy Johana Cruyffa: "Lepiej jest ponieść klęskę własnej wizji, niż podążać cudzą".
|
|
Holandia - Słowacja Typ: Holandia @ 1.49 (Pinnacle) Stawka:
8/10
Tutaj sytuacja jest jasno i nie ma co się
przesadnie rozpisywać. Nie można napisać, że Słowacja przypadkowo
znalazła się w 1/8, ale też obiektywnie rzecz biorąc oprócz zwycięskiego
3-2 meczu z Włochami, nasi geograficzni sąsiedzi prezentują się bardzo
kiepsko na tym Mundialu. Triumf nad Azzuri z pewnością doda nieco wiary i
pewności siebie graczom Weissa, nie mniej jednak ponad pewien
przeciętny jak na mój gust poziom i tak nie przeskoczą. Dla Słowaków
ogromnym sukcesem było wyjście z grupy i z pewnością z poczuciem
wewnętrznego spełnienia podejdą do starcia z Holandią. Z jednej strony
brak presji może przełożyć się na ciekawą piłkę, a z drugiej takie
mentalne rozluźnienie w walce o awans może przeszkodzić. Oranje są
zdecydowanym faworytem tej konfrontacji. Podczas spotkań grupowych
podopieczni Van Marwijka nie zachwycali stylem gry, ale zainkasowali 9
punktów, co najlepiej świadczy o sporej mocy, która drzemie w
Holendrach. Obserwując ich poczynania miałem wrażenie, że dokładnie
liczą i rachują każdy przebiegnięty krok, tak żeby później starczyło im
sił w decydujących fazach i myślę, że dopiero teraz pokażą swoją realną
siłę. Holendrom zarzucono brak błysku w grupie. Teraz do pierwszej
11-stki wraca Arjen Robben, co od razu powinno przełożyć się nie tylko
na efektowność, ale i efektywność. Kurs może nie powala, ale myślę, że
do jakiegoś poniedziałkowego dubla ta pozycja nada się idealnie.
|
|
Niemcy - Anglia Typ: Niemcy (aw.) @ 2.04 (Pinnacle) Stawka:
5/10
Oglądając Anglię na tych Mistrzostwach mam
nieodparte wrażenie, że piłkarze Capello są zupełnie bez formy.
Wystarczy spojrzeć na sposób poruszania się po boisku i precyzję zagrań,
a raczej jej brak, takich piłkarzy jak Rooney, Lampard, Gerrard i
Terry. Bez nich tak na prawdę Synowie Albionu nie istnieją, a śmiem
twierdzić, że słaba gra w fazie grupowej nie było spowodowana
kalkulacją, kunktatorstwem, czy innym oszczędzaniem sił. Słabym punktem
Anglii jest defensywa, a prawdziwą "piętą Achillesa" pozycja bramkarza. O
ile przeciwko Słowenii, czy Algerii nie miało to takiego znaczenia, o
tyle już dziś przeciwko ofensywnie usposobionym Niemcom słabości
Wyspiarzy powinny zostać odkryte. Loew zabrał na Mundial bardzo młodą,
ale i głodną sukcesów ekipę, grającą z zaangażowaniem i fantazją. W
dobrej formie są odpowiedzialni za budowanie ataków: Schweinsteiger,
Podolski, Khedira, Mueller, czy Ozil. Do składu wraca dziś zawsze groźny
Klose. Nasi zachodni sąsiedzi, zresztą podobnie jak Anglicy, są mocno
zdeterminowani przed dzisiejszym klasykiem, aczkolwiek w przypadku
Niemców, faktycznie jest to determinacja i sportowa złość, natomiast
Anglicy mam wrażenie, że zdają sobie sprawę ze swoich słabości i z
ostrożnością wypowiadają się o swoim najbliższym rywalu i szansach na
awans. Bukmacherzy minimalnie faworyzują Anglię. Moim zdaniem jednak, to
ekipa Loewa, która na tym Mundialu póki co pokazała się z lepszej
strony, awansuje do ćwierćfinałów. Mój typ popiera nie byle kto,
oooj nie byle kto: http://mundial.wp.pl/title,Osmiornica-przewiduje-zwyciestwo-Niemiec,wid,12415276,wiad
omosc.html
|
Urugwaj - Korea PołudniowaTyp: Urugwaj @ 2.0 (Eurobet)Stawka: 7/10
Urugwaj przebrnął przez rundę grupową jak burza, bez straty choćby
gola. Podopieczni Tabareza imponowali perfekcją i konsekwencją w
defensywie, oraz fantazją i skutecznością z przodu, grając do tego
futbol bardzo dojrzały, co nie często cechuje zespoły z Ameryki
Południowej. Korea Południowa w grupie uplasowała się z 4-ema punktami
za plecami Argentyny. Azjaci w ciągu 3-ech spotkań stracili aż 6 goli,
co nie najlepiej świadczy o ich defensywie, choć obiektywnie trzeba
przyznać, że w rozegranych spotkaniach kilkakrotnie zaprezentowali
ciekawe rozwiązania ofensywne, przy których na szczególne słowa uznania
zasłużyli Park Ji-Sung i Park Chu-Young. To z ich strony płynie
zdecydowanie największe zagrożenie dla Urusów. Nie mniej jednak skoro
dowodzonej przez Lugano i Godina obronie Urugwaju udało się zatrzymywać
ataki Francji, czy Meksyku, to tym bardziej z Koreańczykami nie powinni
mieć problemu. Przy całym szacunku dla Azjatów, którzy są doświadczoną i
ograną na wielkich imprezach ekipą, mają oni według mnie po swojej
stronie zbyt mało atutów, żeby móc wyeliminować Urugwaj. Zapewne
Koreańczycy spróbują ustawić szczelne zasieki na własnej połowie licząc
na kontry, aczkolwiek przy wysokim, agresywnym pressingu Urugwajczyków,
raczej wielu okazji mieć nie będą. Z drugiej strony ofensywna siła w
postaci Forlana, Suareza, czy Cavaniego, prędzej czy później powinna
przełamać mur rywali. Obie drużyny w XXI wieku spotykały się ze sobą 3
razy i za każdym razem wygrywali Urusi: 2-1 w roku 2002, 2-0 w 2003 i
2-0 w 2007 roku. Podobnego rezultatu spodziewam się w sobotę.
|
|
Dania - Japonia Typ: Dania @ 2.3 (Unibet) Stawka: 6.5/10
Mecz
o wyjście z grupy E! Japończykom do promocji wystarczy remis, natomiast
Dania bezwzględnie musi zdobyć 3 punkty. Zapowiada się pełne emocji,
pasjonujące spotkanie, choć podobnych fajerwerków jak w meczu drugiej
kolejki Kamerun - Dania raczej nie przewiduje. Skandynawowie mimo
poskromienia Lwów i zwycięstwa 2-1 nie byli wielce zachwyceni po tamtym
spotkaniu. Zarówno Morten Olsen, jak i poszczególni piłkarze
podkreślali, że Dania popełniła zbyt dużo błędów w defensywie, przez co
bramka Sorensena co chwila była bombardowana strzałami Kameruńczyków.
Jakby tego było mało drugą żółtą kartkę w turnieju otrzymał lider
defensywy Danii - Kjaer, i w ostatnim spotkaniu grupowym przeciwko
Japonii nie zagra. Olsen jednak podkreślał również fakt, że mecz z
Kamerunem obudził w jego piłkarzach ducha walki, co zdecydowanie
zaprocentuje w następnych grach. Dania mimo, że przegrywała już od 10
minuty po strzale Eto'o, który wykorzystał fatalne nieporozumienie w
obronie Wikingów, zdołała się podnieść i odrobić straty po bramkach
Bendtnera i Rommedahla. W opinii większości fachowców mecz Kamerun -
Dania był póki co najwspanialszym widowiskiem Mundialu. Na tak otwartą
wymianę ciosów z pewnością nie pozwoli w czwartkowy wieczór Japonia.
Azjaci po minimalnej porażce z Holandią w drugiej kolejce (0-1) mają
lepszy bilans bramek od Danii i zapewne spróbują jak najdłużej utrzymać w
meczu z Wikingami korzystny remis. Zresztą oprócz zdyscyplinowanej i
skomasowanej obrony ekipa Japonii nie ma wiele do zaoferowania na tych
Mistrzostwach. W meczu z Holandią od czasu do czasu błysnęli Okubo i
Honda, ale było to zdecydowanie za mało, żeby pokonać 11-stkę Oranje.
Podobnej gry, nastawionej na kontry spodziewam się również przeciwko
Danii. Jeśli reprezentant Skandynawii da się uśpić rywalom i będzie grał
wolno, to może mieć problemy z przełamaniem muru Azjatów. Ja jednak
osobiście liczę na to, że zdeterminowani i mocno podbudowani sukcesem z
Kamerunem Duńczycy od początku ruszą do zdecydowanych ataków, co
przełoży się na gole. Z pewnością atutem Skandynawów będzie siła
fizyczna, która szczególnie podczas stałych fragmentów gry powinna
przynosić profity. Mimo, że Japonii z pewnością nie można lekceważyć, to
moim zdaniem więcej atutów będzie w czwartek po stronie Danii. Kurs na
wygraną drużyny z Europy jest bardzo dobry i warty ryzyka. Ciekawym
typem na to spotkanie jest również pozycja: Dania wygra do zera @
3.75 (Unibet) i pobieram ją ze stawką 2/10.
Wydaje mi się, że to spotkanie, to typowy mecz na 1:0/2:0.Nie wierzę, że
grając w ustawieniu 1-6-3-1 ekipie z Azji uda się przełamać solidną
obronę Duńczyków.
|
|
Paragwaj
- Słowacja Typ: Słowacja DNB @ 2.75 (Expekt) Stawka: 4/10
Przed
rozpoczęciem Mundialu fachowcy byli zgodnie: mecz pomiędzy Paragwajem, a
Słowacją, zadecyduje o drugim miejscu w grupie F i choć, jak na razie
wszystkie drużyny z tego grona mają tyle samo punktów i teoretycznie
równe szanse na awans, to trudno się nie zgodzić ze stwierdzeniem, że
przegrany w tej konfrontacji jedną nogą będzie już poza Mistrzostwami
Świata. Paragwaj w pierwszym swoim meczu po zaciętym boju zremisował z
Włochami 1-1. Podopieczni Gerardo Martino podeszli do tego spotkania ze
zbyt dużym respektem do przeciwnika, praktycznie już na starcie oddając
inicjatywę Italii. Mimo, że do przerwy reprezentanci Ameryki Południowej
po tak naprawdę przypadkowym golu Alcaraza prowadzili 1-0, to w drugiej
części meczu cofnęli się zbyt głęboko, czego efektem była zasłużona
wyrównująca bramka Azzurich. Paragwajczykom podczas meczu z Włochami
ewidentnie brakowało łączności pomiędzy obroną, a atakiem. Szwankowała
druga linia, szczególnie w środku pola, i jeśli Martino wraz ze swoimi
podopiecznymi nie wyeliminował tego mankamentu, to przeciwko Słowacji
ekipa Paragwaju może mieć spory problem, gdyż Górale z Europy akurat w
tej strefie boiska są mocni. Podczas meczu pierwszej kolejki
reprezentacja naszych geograficznych sąsiadów już witała się z gąską,
kiedy straciła pewne wydawać by się mogło 3 punkty w ostatnich sekundach
meczu. Podopieczni Vladimira Weissa w spotkaniu z Nową Zelandią byli
zespołem przeważającym, z większą ilością dogodnych sytuacji, choć wcale
nie grającym wielkiego meczu. Vittek, Sestak, Hamsik i spółka mieli
wyraźny problem ze sforsowaniem skomasowanej defensywy rywala. Udało się
w 50 minucie po strzale tego pierwszego z wymienionych. Później Słowacy
mimo kilku dogodnych szans nie potrafili pokonać bramkarza All Blacks, a
niewykorzystane sytuacje zemściły się na nich w doliczonym czasie gry,
kiedy Reid oszukał defensywę Słowacji i posłał piłkę do siatki obok
bezradnego Jana Muchy. Słowacy mogą mieć po tym meczu pretensje jedynie
do siebie, bo gdyby nie nonszalancja i brak koncentracji, to do starcia z
Paragwajem przystępowaliby z pozycji lidera grupy. Niedzielny mecz
Paragwaj – Słowacja zapowiada się więc niezwykle interesująco, choć moim
zdaniem możemy być świadkami kolejnych w tym Mundialu piłkarskich
szachów. Teoretycznie bardziej na zwycięstwie powinno zależeć
Europejczykom, którzy w ostatniej kolejce zagrają z Włochami, gdzie o
punkty będzie bardzo ciężko. Jeśli więc Słowacja nie chce stracić szans
na awans, to powinna zapunktować z Paragwajem. Gracze z Ameryki
Południowej zaś mogą przyczajeni czekać na kontry, ale powiem szczerze,
że żal byłoby nie wykorzystać posiadanego ogromnego potencjału
ofensywnego. Typowanie zwycięzcy w tym spotkaniu, to moim zdaniem bardzo
ryzykowna zabawa, bo wbrew powszechnej opinii o wyższości Paragwaju,
ekipa Słowacka może zaskoczyć i żaden wynik w tym meczu mnie nie zdziwi.
Dlatego ja osobiście, za niską stawkę pobieram typ na sukces punktowy
naszych sąsiadów, za których osobiście ściskam kciuki.
|
|
Holandia - Japonia Typ: Holandia @ 1.5 (Pinnacle) Stawka:
8/10
W sobotnie popołudnie w grupie E dojdzie do starcia
zespołów, które wygrały swoje pierwsze spotkania. Holendrzy, którzy
pokonali Danię 2-0 zmierzą się z reprezentacją Japonii, która zwyciężyła
Kamerun 1-0. Z miejsca za faworytów tej konfrontacji należy uznać
11-stkę Oranje.
Co prawda podopieczni van Marwijka w meczu ze
Skandynawami zagrali poniżej oczekiwań, nie zachwycili i bardzo długo
męczyli się z ekipą Olsena, to jednak dopięli swego. Zarówno trener, jak
i piłkarze podkreślali, że mimo iż sam mecz nie był majstersztykiem w
wykonaniu Holandii, to jednak zwycięstwo pozwoliło nieco zdjąć presję
„pierwszego meczu” i teraz powinno być dużo łatwiej. Tym bardziej, że
mecz z Japonią będzie rozgrywany o 16:00, a nie tak jak ostatnio przy
pełnym słońcu, co zgodnie według fachowców mogło być przyczyną mozolnego
tempa spotkania. Zmartwieniem kibiców Holandii może być fakt, że
ponownie o błysk drużyny nie będzie mógł zadbać gwiazdor Bayernu – Arjen
Robben, który wciąż nie jest w pełni sił. Do składu wróci natomiast
obrońca Boulharouz i zapewne od razu zamelduje się w pierwszym składzie
swojej drużyny.
Japończycy do meczu z Holandią podejdą
opromienieni pierwszą wygraną na Mistrzostwach Świata poza Azją. Trener
Okada podobnie jak przed meczem z Kamerunem zapewnia, że jego drużyna
sięgnie po 3 punkty, ale oglądając poczynania Japonii i Holandii z
pierwszej kolejki nie trudno stwierdzić, że między tymi zespołami jest,
co najmniej różnica klasy – oczywiście na korzyść tych drugich. Japonia
swój sukces zawdzięcza bardziej słabości Kamerunu, aniżeli swojej
rewelacyjnej grze. W całym meczu piłkarze z "kraju kwitnącej wiśni"
stworzyli sobie w zasadzie 1-ną okazję, którą skrupulatnie wykorzystał
najlepszy w zespole Honda. Waleczności i woli zwycięstwa Japonii odmówić
nie można, ale jakości gry już zdecydowanie tak. Na tle innego
reprezentanta Azji w RPA - Korei Południowej, reprezentacja Japonii
zaprezentowała się moim zdaniem dużo gorzej.
Jak będzie wyglądało
samo spotkanie? Spodziewam się, że Japończycy, których z pewnością
zadowoli remis, zdecydują się na skomasowaną obroną licząc na kontry,
aczkolwiek nie sądzę, żeby osamotniony Honda mógł coś zdziałać przeciwko
solidnej obronie Oranje. Skoro Holandii natomiast udało przełamać się
twardą defensywę Danii, to tym bardziej z tą z Azji nie powinna mieć
problemów. Obie drużyny w 2009 roku spotkały się w meczu towarzyskim.
Holandia zwyciężyła wtedy Azjatów aż 3-0 i powiem szczerze, że taki
wynik w sobotę zupełnie mnie nie zdziwi.
|
|
Kamerun - Dania Typ: Dania @ 2.63 (Ladbrokes) Stawka: 6/10
Oglądając
pierwszą serię spotkań w grupie E obiecałem sobie, że w następnych
rundach spróbuję zarobić na wygranych Danii i Holandii, które moim
zdaniem są o klasę lepszymi drużynami od swoich grupowych rywali i
konsekwentnie zamierzam się tego trzymać. O ile na wygranej Holandii
bukmacherzy mocno zarobić nie dadzą, o tyle już przy obecnym kursie
warto moim zdaniem podjąć ryzyko i postawić na wygraną Danii.
Duńczycy
w pierwszym swoim spotkaniu przeciwko Oranje przegrali 0-2 i do meczu z
Kamerunem, zresztą podobnie jak zespół z Afryki, podejdą z nożem na
gardle. Mimo słabej postawy w pierwszej kolejce mam wrażenie, że drużyna
Olsena nie pokazała drzemiących w niej możliwości. Skandynawowie
przeciwko Holandii od początku ustawili się na bezbramkowy remis i gdyby
nie samobój Aggera na początku drugiej połowy, to bardzo prawdopodobne,
że dopięliby swego, bowiem grając twardo i konsekwentnie w obronie w
zasadzie ograniczyli zagrożenie ze strony jednego z faworytów Mundialu
do minimum. Stracony gol podciął jednak Danii skrzydła, a gdy z boiska
zszedł Bendtner stało się jasne, że mecz z Holandią trzeba już spisać na
straty. Problemem Olsena przed starciem z Kamerunem może być bramek
solidnego napastnika. Trudno bowiem powiedzieć, czy snajper Arsenalu
zdoła się wykurować do soboty i zagrać w pełnym wymiarze czasowym. Jego
ewentualni zmiennicy: Tomasson i Beckmann również narzekają na urazy, a
Soren Larsen jest bez formy. Nie mnie jednak wydaje mi się, że któryś z
tych 4-ech panów (szczególnie liczę na Bendtnera) zostanie postawiony na
nogi przez sztab medyczny i z Kamerunem zagra. Do składu wróci za to na
pewno pomocnik Daniel Jensen.
Ewentualny brak napastnika zresztą
wcale nie przekreśla szans Danii w starciu z Kamerunem, bo przecież
rywal Afrykanów z pierwszej kolejki - Japonia, również wybiegł na boisko
bez nominalnego snajpera, którego rolę spełniał ofensywny pomocnik
Honda i jak się później okazało wystarczyło to Azjatom do odniesienia
zwycięstwa. Kameruńczycy zgodnie z moimi oczekiwaniami razili
niedokładnością, nieporadnością, brakiem zgrania i kiepskim
przygotowaniem fizycznym oraz taktycznym. Oprócz aktywnego Eto'o oraz
Emany ekipa Nieposkromionych Lwów praktycznie nie miała żadnych atutów,
przeciwko bądź, co bądź przeciętnej Japonii i zasłużenie przegrała 0-1.
Spadkobiercy Rogera Milli zdają sobie sprawę, że mecz z Danią muszą
wygrać, ale nie sądzę, żeby byli w stanie zdziałać coś na tle znacznie
bardziej zorganizowanego rywala od ostatniego, jakim niewątpliwie jest
Dania.
Podsumowując wydaje mi się, że kurs na wygraną Danii jest
zdecydowanie warty grzechu. Olsen posiada w swojej drużynie więcej
klasowych i doświadczonych piłkarzy, którzy mozolną pracą powinni
wypracować zwycięstwo. Ostatni raz obie ekipy spotkały się w 2002 roku w
meczu towarzyskim, z którego zwycięsko (2-1) wyszła Dania.
|
1 2 3 4 5 Następne >
|
| 11.06. | Hiszpania - końcowa klasyfikacja | miejsca 1-4 | | Kurs: 1.85 | Stawka: 8.5 | Prof. |
|
|