Bet1x2.net
Kilka słów o mnie i blogu: dj600wojt.bet1x2.net
Znacie mnie na pewno z forum1x2 i działu ligi hiszpańskiej na Bet1x2, gdzie razem z FAN typujemy La Liga. Na swoim autorskim blogu, będę pisał i typował już nie tylko moje ulubione rozgrywki z Płw.Iberyjskiego. Zamierzam "obstawiać swoje" według zasady legendy Barcy Johana Cruyffa: "Lepiej jest ponieść klęskę własnej wizji, niż podążać cudzą".

Monta Ellis (Golden State)
Typ: powyżej 26.5 pkt
Kurs: 1.55 (Betsson)

Coś dla nocnych marków lubiących emocje z NBA. Dzisiaj Golden State zagrają u siebie z Dallas Mavericks. Zapowiada się więc ostre strzelanie, bo obie ekipy w bezpośredniej rywalizacji regularnie rzucają powyżej 210 pkt. Nie inaczej będzie pewnie dzisiaj. Dlatego też spodziewam się że lider gospodarzy: Monta Ellis będzie miał idealną okazję, by jeszcze polepszyć kapitalną średnią punktów z tego sezonu - 26.8 pkt/mecz. Tym bardziej, że w ekipie Goldenów nie zagrają Maggete (20.8 pkt/mecz), Bell (11.8 pkt/mecz), Randolph (11.6 pkt/mecz) i Azubuike (13.9 pkt/mecz). Kto ma więc rzucać jak nie Ellis? Obie drużyny spotkały się kilka dni temu w Dallas, kiedy to Mavsi wygrali 110-101. Wtedy to Ellis nawrzucał rywalom 41 punktów, a warto dodać, że grał wtedy Maggete (20 pkt). Po ostatnim słabszym występie, sądzę że dzisiaj Ellis wróci do swojej normalnej dyspozycji i huknie gładko powyżej 30-stki.


Belenenses - Braga
Typ: Braga
Kurs: 1.65 (Betgun)

Rzadko decyduje się grać na wygrane gości po takich kursach, ale tym razem wydaje mi się, że niespodzianki nie będzie. Belenenses to w tym sezonie najgorsza drużyna Portugalskiej SuperLeague. Z 17-stu spotkań dzisiejsi gospodarze wygrali tylko raz, a w ostatnich 5 meczach ponieśli 4 porażki, z takimi ekipami jak Leixoes (15 miejsce w lidze), Naval (12 miejsce), Leiria (5 miejsce), czy Guimares (8 miejsce). Dzisiaj na stadionie czerwonej latarni ligi pojawi się najzacniejszy z rywali: zajmująca drugie miejsce w lidze, rewelacyjnie grająca w tym sezonie Braga. Goście od początku rozgrywek grają kapitalny futbol. W efekcie czego zajmują 2 miejsce w tabeli mając 4 pkt straty do prowadzącej Benfici. Warto jednak zaznaczyć, że Braga ma o dwa mecze rozegrane mniej od ekipy z Lizbony, a oznacza to ni mniej, ni więcej tyle, że jeśli w zaległych spotkaniach zgarnie 6 oczek, to obejmie pozycję lidera. Jest więc o co grać. Za Bragą ciągnie się passa 4-ech kolejnych wygranych z rzędu, która dzisiaj nie powinna być przerwana. Gospodarze dysponują najgorszym atakiem w lidze (ledwie 8 goli), a goście najlepszą obroną (6 straconych bramek), tak więc jeśli Braga wykaże się koncentracją i zaangażowaniem, to mecz bez zagrożenia powinien się wręcz wygrać dla gości sam. Tym bardziej, że Belenenses podejdzie do meczu w mocno osłabionym składzie. Dzisiaj nie zagrają podstawowy bramkarz Nelson (13/0), obrońcy Rodrigo Arroz (9/0) i Beto (8/0),  a także pomocnik Gabriel Gomez (17/0). W Bradze nie zagrają co prawda pomocnicy Vandinho (16/1) i Mossoro (17/0), ale trener gości ma w kim wybierać i sądzę, że tacy gracze jak Hugo Viana, Paulo Cesar, Alan, czy Meyong Ze, spokojnie znajdą sposób na słabiutkiego rywala. W pierwszej rundzie Braga wygrała z Belenenses 3-1, a podczas ostatniej wizyty na stadionie dzisiejszego rywala zwyciężyła aż 5-0, tak więc wycieczka do Lizbony powinna się im dobrze kojarzyć.


Saragossa - Sevilla
Typ: obie drużyny strzelą gola
Kurs: 1.75 (Centrebet)

W telegraficznym skrócie: Saragossa po wygranej 3-1 z Teneryfą uciekła z przedostatniej pozycji w lidze, ale wciąż do pełni szczęścia daleko i w każdym meczu trzeba będzie walczyć o punkty. Podkreślają to sami piłkarze, którzy przed meczem z Sevillą mówią, że idą na wojnę. Saragossa stała się królem transferowego okienka. Do zespołu sprowadzono kilku bardzo ciekawych piłkarzy jak Edmilson, Jarosik w obronie, czy Elisseu, Suazo i Adrian Colunga w ofensywie. Zresztą tych dwóch panów podzieliło się ostatnio bramkami na Kanarach i wyraźnie ożywiło atak ekipy beniaminka. Sevilla po ostatniej wygranej z Valencią 2-1 zbliżyła się do Los Ches na 3 pkt i żeby nie stracić dystansu, to po wczorajszej wygranej Nietoperzy i zespół z Andaluzji powinien zrobić wszystko, żeby zgarnąć komplet. Co prawda piłkarze Jimeneza mają w głowie zbliżający się wielkimi krokami rewanż o finał Copa del Rey, przez co trener gości zdecydował się nie ryzykować zdrowia Luisa Fabiano (14/8) i Romarica (9/1), którzy narzekali na drobne urazy, i nie włączył ich do kadry. Dołączyli oni do kontuzjowanej 3-ójki podstawowych obrońców: Konko, Squillacciego i Dragutinovica, tak więc mimo iż obrona Sevilli ostatnio spisuje się bardzo dobrze, to jednak na La Romareda ponownie będzie mocno podziurawiona. Podobnie jak obrona gospodarzy, w której co prawda skład personalny nie zmienił się na gorsze, ale formy jak nie było, tak nie ma. Obie ekipy zdecydowanie lepiej czują się w ofensywie i trudno się temu dziwić, bo Saragossa takimi graczami jak Suazo, Elisseu, Adrian, o których już wspominałem, a Sevilla z Negredo, Navasem, Capelem, czy Kanoute, są po prostu skazane na "grę na tak". Na Sanchez Pizjuan w pierwszej rundzie Sevilla wygrała 4-1. Beniaminek pała żądzą rewanżu, a jeśli dodam do tego fakt że w dwóch ostatnich meczach na La Romareda między tymi zespołami Saragossa wygrywała, to na prawdę nie jest bez szans na sukces. Spodziewam się więc dzisiaj otwartej gry z obu stron, bo remis ani jednym, ani drugim nic nie daje, a to powinno przełożyć się na golleadę. Vamos!


Rzadko decyduje się na takie zabiegi, ale tym razem nie widzę inaczej i pobieram na sobotę AKO z faworytów: Valencia, Barcelona, Real - Valladolid, Getafe, Espanyol 1 @ 1.95 (Pinnacle). Kursik z tej zlepki idealnie nadaje się na dubla, czy singla. Valencia po porażce z Sevillą, czuje już oddech Andaluzyjczyków na plecach (3 pkt przewagi nad Sevillą) i na kolejną wpadkę nie może sobie pozwolić. Ostatnio w domu Los Ches zaczęli w końcu wygrywać i myślę, że podtrzymają passę wygranych u siebie pod rząd. Valladolid jest w dołku. Ostatni raz cieszył się z wygranej 20 grudnia, od tego czasu notując serię 5-ciu spotkań bez zwycięstwa. Na Mestalla goście będą musieli radzić sobie bez ukaranego czerwoną kartką w poprzednim meczu Manucho (14/2), a także kontuzjowanych od dłuższego czasu Sisiego (4/1) i Jacobo (7/0), oraz Alvaro Rubio (16/0) i kapitana drużyny Marcosa (16/0). Również bilans bezpośrednich meczów w Valencii przemawia za gospodarzami: 24-7-6 na korzyść Los Ches. To wszystko nic dobrego nie wróży dla gości. Sądzę, że Villa, Silva, Pablo Hernandez, Mata i ich koledzy spokojnie ograją cieniutkiego w ostatnim czasie rywala. Co do Barcelony i Realu to status quo powinien zostać zachowany. Getafe co prawda w dwóch ostatnich sezonach na Camp Nou remisowało, ale tym razem to się chyba nie uda. Barca wraca do domu po 2 meczach z rzędu na wyjeździe i będzie chciała efektownie przypomnieć się swoim kibicom, a forma ostatnio wyborna. Getafe w dwóch ostatnich meczach wyjazdowych przegrywało ze słabiutkimi Malagą i Gijon, więc niby z jakiej racji miałoby teraz coś ugrać przeciwko Barcelonie? Tym bardziej, że pewnie Michel zdecyduje się na drobne rotacje zważywszy na rewanżowy mecz z Sevillą w półfinale Copa del Rey w przyszłym tygodniu. Pewne jest, że nie zagrają: lider zespołu Pedro Leon (19/3), a także Gavilan (15/0) i Adrian (13/0). Gospodarze do meczu przystąpią być może bez Alvesa i Abidala, aczkolwiek moim zdaniem obaj panowie do soboty zdążą się w pełni wykurować. Real po kapitalnym meczu na El Riazor, gdzie oprócz przeciwnika, pokonał demony przeszłości (z Depor na ich stadionie Królewscy nie święcili triumfów od wielu, wielu lat), powinien spokojnie pójść za ciosem. Tym bardziej, że w domu wygrywa w tym sezonie wszystko. Do składu wracają Higuain, Lass i Van der Vaart, co powinno dodatkowo wzmocnić siłę rażenia gospodarzy. Nie zagra znów Ronaldo, ale ostatni mecz pokazał, że Real bez Portugalczyka potrafi grać - i to bardzo dobrze. Espanyol w dwóch ostatnich meczach zgromadził 4 pkt, ale warto dodać że były to spotkania u siebie. Na wyjazdach ekipa Pochetino ugrała w tym sezonie ledwie 5 ze swoich 23 oczek. Przeciwko Realowi pewnie zaparkują autokar pod bramką i będzie liczyła na cud, ale cudu raczej nie będzie. Goście z Barcelony będą musieli radzić sobie bez Tamudo (5/0), De La Peny (4/0), Mosesa (17/0), a także Nakamury (12/0) i Forlina (13/1), choć dwóch ostatnich panów ma jeszcze szansę na wykurowanie się do soboty. W Madrycie kibice Espanyolu nie będą również mogli liczyć na zawieszonego za kartki Chicę (15/0), oraz Callejona (20/1). Jeśli dodać do tego fakt, że na 74 pojedynki na Bernabeu ekipa Espanyolu wygrała tylko 4 razy, to faworyt tego meczu jest jeden.

Atletico - Racing Santander: obie drużyny strzelą gola @ 1.8 (bet365)

Dzisiejszy mecz półfinałów Copa del Rey: Atletico - Racing zapowiada się na prawdę pasjonująco, choćby przez sam fakt, że po boisku będą biegać tacy piłkarze jak Simao, Forlan, Aguero, Reyes po stronie gospodarzy, czy Serrano, Munitis, Tchite, oraz największa gwiazda drużyny gości w ostatnich miesiącach: genialny nastolatek Sergio Canales. Mobilizacji z obu stron z pewnością nie zabraknie: zarówno jedni, jak i drudzy podporządkowali ostatnio swoje przygotowania jednemu celowi - Copa del Rey. Dlatego też liga zeszła nieco na drugi plan. Dobitnie pokazuje to przykład Atletico, które 2 tygodnie temu uległo Getafe 0-1, a w weekend przegrało u siebie z jedną z najgorszych drużyn ligi - Malagą 0-2, a na ławce siedzieli m.in. Aguero, Reyes, czy Raul Garcia, a po boisku biegali młodzieżowcy Camacho czy Ba. Paradoksalnie spora intensywność spotkań w ostatnim czasie bardzo pozytywnie wpłynęła na formę dzisiejszych gości. Racing od kilku tygodni gra futbol, którego najstarsi kibice tego klubu chyba nie pamiętają. W Copa del Rey z kwitkiem zespół Manuela Portugala odprawił kolejno Salamancę, później pogromców Realu Madryt - Alcorcon, a w ostatniej rundzie Osasunę wygrywając w decydującym meczu 3-0 w Pampelunie. Co więcej i w lidze drużyna z Santander radzi sobie świetnie: ostatni raz przegrała 20 grudnia ubiegłego roku z Villarrealem 0-2, od tego czasu notując serię 5 spotkań bez porażki (3-2-0). Kapitalnie prezentuje się wspomniany już wcześniej Sergio Canales, który regularnie zdobywa gole dla swojej drużyny. Parol na młodziana zagiął już Real Madryt, ale póki co sam Sergio mówi, że chce grać i strzelać gole dla swojej obecnej drużyny. Co do mojego typu: Atletico jeśli marzy o awansie, to z pewnością dzisiaj postawi na ofensywę, zresztą w przypadku Rojosblancos tylko "gra na tak" wchodzi w rachubę. Mankamentem tej drużyny jest jednak słabiutka obrona. Szczególnie gdy Atletico prowadzi grę, to formacje obronne zapominają o swoich zadaniach, w efekcie czego Atletico w lidze straciło już 33 gole, i pod tym względem jedynie Xerez, Tenerife, Saragossa i Valladolid są gorsze. Racing z pewnością będzie miał dzisiaj niejedną okazję do wykorzystania swojej najmocniejszej broni: kontra ataków, a że w przodzie ma szybkich i zwinnych napastników, to spodziewam się, że pod bramką De Gei nieraz będzie gorąco. Obie drużyny spotkały się już w tym sezonie na Vicente Calderon w lidze gdzie padł remis 1-1. W poprzednim sezonie na El Sardinero 5-1 wygrał Racing, a w Madrycie 4-1 Atletico. Goli jak widać nie brakowało. Sądzę więc, że i dziś kibice zgromadzeni na stadionie w stolicy nie będą się nudzić i bramek z obu stron nie zabraknie.

Prawdopodobne składy:

Atletico:
De Gea - Ujfalusi, Parea, Dominguez, A.Lopez - Assuncao, Tiago, Simao, Reyes - Forlan, Aguero.

Racing Santnader: Coltorti - Christian, Torrejon, Henrique, Pinillos - Lacen, Colsa - Serrano, Canales, Munitis - Tchite.



Sochaux - Le Mans: Sochaux @ 1.85 (Pinnacle)

Zapewne większość z Was przeglądając sportowe strony natknęła się już dzisiaj na informacje o tym spotkaniu. Dla wszystkich innych, tak w skrócie (bo mecz za godzinę) dlaczego stawiam dzisiaj na Sochaux. Otóż goście, którzy w lidze bronią się przed spadkiem przyjeżdżają dzisiaj na stadion Sochaux w mocno okrojonym składzie. Trener nie zabrał na mecz takich zawodników jak Ovono (15/0), Abdi (2/0), Baal (21/0), Thomert (2/0), Stromstad (1/0), Le Tallec (21/7), Cerdan (19/0), Loriot (13/0), Thomas (21/2), czy Lamah (19/2). Dodatkowo zapowiada rotacje w składzie. Le Mans w weekend gra bardzo ważny mecz w kontekście utrzymania z Lens i stąd takie, a nie inne decyzje kadrowe. Zresztą Puchar Ligi w sytuacji kiedy w Ligue1 spadek coraz bliżej chyba dla wszystkich normalnych trenerów zszedłby na drugi plan. Gospodarze wystąpią praktycznie w najmocniejszym zestawieniu, bo akurat ich pozycja w lidze jest stabilna i dość pewna. W tym sezonie obie 11-stki spotkały się już na stadionie w Sochaux w lidze gdzie miejscowi zwyciężyli 1-0, zresztą podobnie wygraną gospodarzy (tyle że 2-1) zakończył się mecz z przed dwóch sezonów. Myślę, że solidna ostatnio ekipa Sochaux wykorzysta lekkie podejście do tego meczu słabiutkiego na wyjazdach Le Mans (0-0-10 wyjazdowy bilans!) i pewnie wygra.

Przewidywane składy:

Sochaux: Richert, Duplus, Perquis, Drame, Brechet, Poujol, Martin, Ideye, Sverkos, Dalmat, Boudebouz.

Le Mans: Roche, Louvion, Sanaia, Joao Paulo, Bouhours, Sene, Dossevi, Wague, Maiga, Paulo, Helstad.

Brest - Arles: Brest @ 1.8 (10bet)

Bezbramkowy remis lidera francuskiej Ligue2 - zespołu Caen, w piątkowy wieczór przeciwko Chateroux sprawił, że przed drugim w tabeli Brest otworzyła się świetna szansa na zmniejszenie strat do 1-szego miejsca do 4-ech punktów. Warunek jest jeden - trzeba wygrać dzisiejszy mecz z Arles. Goście zajmują w tabeli wysokie 6-te miejsce i patrząc choćby przez pryzmat ligowej tabeli ekipę Brest czeka bardzo trudne zadanie. Arles, to jednak typowa drużyna własnego boiska. Z 31 punktów, które ma na koncie rewelacja tegorocznej Ligue2 aż 22 punkty dzisiejsi goście zdobyli na własnym stadionie. W meczach wyjazdowych już tak kolorowo nie jest, o czym świadczy bilans (2-3-5). Co więcej Arles w ostatnich tygodniach mocno spuściło z tonu: zespół na wyjazdach przegrał 3 mecze pod rząd, a w 2010 roku zgromadził póki co w lidze ledwie 1 pkt. Trudno się temu dziwić. Arles przed sezonem było raczej wymieniane w gronie kandydatów do spadku, aniżeli drużyny, która ma walczyć o czołowe lokaty i jak to zwykle w przypadku zespołów przy tak wąskiej i niezbyt mocnej kadrze bywa, zapewne w tej rundzie zacznie się pikowanie Arles w dół ligowej tabeli. W dzisiejszym meczu goście zagrają dodatkowo bez 3-ech bardzo ważnych zawodników: Psaume (18/3), Ayew (10/1) i N'Diaye (19/4). Brest, który z ostatnich 10 meczów wygrał aż 7 powinien wykorzystać słabszą formę i braki rywala. Gospodarze dzisiejszego meczu wygrali 3 spotkania domowe (ogólny bilans domowych gier: 8-1-2) pod rząd i spróbują dziś zapewne podtrzymać świetną passę, tym bardziej mając przed sobą wspomnianą na początku perspektywę zbliżenia się do Caen. Trener wicelidera rozgrywek większych problemów kadrowych nie ma. W poprzedniej rundzie Arles pokonało u siebie dzisiejszego przeciwnika 3-2. Myślę, że Brest będący w lepszej formie i dysponujący lepszymi piłkarzami, weźmie sobie dzisiaj odwet za tamto spotkanie i pewnie pokona osłabionego i kiepsko grającego na wyjazdach rywala.


1 2 3 4 5 Następne >

Wybierz blog:

Brak typów


 Kategorie:
Piłka nożna - Europ. puchary42.43
Piłka nożna - Narodowe-37.83
Piłka nożna - Anglia-11.89
Piłka nożna - Szkocja-7.40
Piłka nożna - Irlandia6.32
Piłka nożna - Walia0.00
Piłka nożna - Niemcy-20.01
Piłka nożna - Austria0.00
Piłka nożna - Szwajcaria-9.50
Piłka nożna - Hiszpania-20.69
Piłka nożna - Portugalia-0.20
Piłka nożna - Szwecja-2.50
Piłka nożna - Dania-5.00
Piłka nożna - Finlandia0.00
Piłka nożna - Islandia-6.00
Piłka nożna - Włochy14.21
Piłka nożna - Francja44.83
Piłka nożna - Holandia0.00
Piłka nożna - Belgia-6.00
Piłka nożna - Ukraina0.00
Piłka nożna - Rosja0.00
Piłka nożna - Rumunia0.00
Piłka nożna - Polska120.46
Piłka nożna - Chorwacja0.00
Piłka nożna - Słowenia0.00
Piłka nożna - Grecja-6.28
Piłka nożna - Turcja2.66
Piłka nożna - Argentyna4.00
Piłka nożna - Brazylia7.60
Piłka nożna - Meksyk0.00
Piłka nożna - Japonia0.00
Piłka nożna - Bułgaria0.00
Piłka nożna - Węgry0.00
Piłka nożna - Słowacja-1.40
Piłka nożna - Inne9.49
Piłka nożna - Czechy8.00
Koszykówka - NBA-10.47
Koszykówka - Europa45.92
Hokej - Europa0.00
Hokej - NHL0.00
Tenis-56.36
Zimowe0.00
Baseball0.00
Żużel0.00
Siatkówka0.00
Ręczna0.00
Motorowe13.55
Lekkoatletyka0.00
Kolarstwo0.00
Inne-7.00

 Miesiące:
luty 201021.33
styczeń 2010-27.25
grudzień 200923.01
listopad 200931.06
październik 20096.54
wrzesień 2009-32.14
sierpień 200986.10
lipiec 20099.80
czerwiec 2009-68.65
maj 2009-21.19
kwiecień 200915.81
marzec 200966.52
    © 2000-2007 BET1x2.NET Wszelkie prawa zastrzeżone.
Filip Sosnowski - bet1x2 @ bet1x2.net
administrator: walendowski.com