 |
Kilka słów o mnie i blogu: dj600wojt.bet1x2.net
Znacie mnie na pewno z forum1x2 i działu ligi hiszpańskiej na Bet1x2, gdzie razem z FAN typujemy La Liga. Na swoim autorskim blogu, będę pisał i typował już nie tylko moje ulubione rozgrywki z Płw.Iberyjskiego. Zamierzam "obstawiać swoje" według zasady legendy Barcy Johana Cruyffa: "Lepiej jest ponieść klęskę własnej wizji, niż podążać cudzą".
|
Racing Santander - Saragossa: Saragossa lub remis @ 1.7 (10bet)
Końca kryzysu w którym już od ponad miesiąca tkwi Racing Santnader, jak
nie było tak nie ma. Zespół Manuela Portugala nie tylko od 6-ciu
spotkań nie wygrał, ale już od ponad 360 minut nie zdobył nawet gola! W
wyniku tego jeszcze nie tak dawno pewna wydawało się pozycja Racingu w
środku tabeli została całkowicie zatracona i obecnie ekipa z El
Sardinero ma tylko 6 pkt przewagi nad strefą spadkową. Bez formy są
Munitis i Serrano, którzy w sumie w tym sezonie strzelili ledwie 3
gole, skuteczność zagubił Tchite, który notabene w niedzielę nie zagra
(ale o absencjach później), a jego zmiennik Xisco mimo wielu
zaliczonych na boisku minut trafił do siatki rywali tylko dwa razy, a
co gorsza zniżkową dyspozycją prezentuje wychwalany niedawno pod
niebiosa Canales. Nastolatek z każdym meczem gra coraz gorzej. W
ostatniej kolejce kiedy jego Racing remisował 0-0 na Mestalla z
Valencią, ofensywny pomocnik miał 3 znakomite okazje do tego by
zapewnić swojej drużynie 3 pkt, których w sobie tylko znany sposób nie
wykorzystał pozbawiając tym samym szansy Santander na cenne zwycięstwo
z grającą w poważnym osłabieniu ekipą Nietoperzy. Co więcej kibice mają
za złe młodemu Sergio, że podpisał kontrakt z Realem Madryt uznając go
tym samym za zdrajcę i każdy słabszy mecz zrzucając na rzekomy brak
motywacji do walki za Racing. W niedzielę zapewne nastolatka przywitają
gwizdy, a w takich warunkach ani jemu, ani jego kolegom łatwo pracować
się nie będzie. Jakby tego było mało trener Portugal ma mocno
ograniczone pole manewru bowiem z pierwszej 11-stki wypadło mu aż 5-ciu
kluczowych zawodników: Torrejon (DEF, 18/0), Lacen (MID, 24/3), Tchite
(FOR, 18/3), Pinillos (DEF, 15/0) i Henrique (DEF, 19/1). W zupełnie
innych nastrojach do niedzielnego spotkania podejdzie Real Saragossa.
Podopieczni Gaya przegrali tylko 1 z ostatnich 6 spotkań i odbili się
od strefy spadkowej. Wciąż do pełnego komfortu daleko, ale jeśli nadal
drużyna z La Romareda będzie prezentowała taką formę, to na koniec
sezonu nie powinna mieć żadnych problemów z utrzymaniem. Przed
tygodniem Saragossa potrafiła całkowicie zdominować Atletico Madryt.
Mecz co prawda zakończył się remisem 1-1 po golu dla Rojosblancos w
doliczonym czasie gry, ale o ile wynik pozostawił niedosyt, o tyle już
styl gry z pewnością nie. Dość powiedzieć, że mocne przecież Atletico,
które wcześniej wygrało z Valencią i Barceloną, swój pierwszy celny
strzał na bramkę rywala oddało w okolicach 70 minuty. Po drużynie z La
Romareda widać, że zimowe transfery ożywiły dość siermiężną i
nieskuteczną wcześniej 11-stkę, a kilka dobrych wyników dodało ekipie
beniaminka pewności siebie, której wcześniej brakowało. Saragossa
bowiem kadrowo prezentuje się na prawdę solidnie i gdyby nie fatalna
pierwsza część sezonu, to myślę że z powodzeniem walczyłaby o miejsca w
pierwszej 12-stce ligi. Z istotnych graczy po stronie beniaminka
zabraknie w niedzielę jedynie pauzującego za kartki Gabiego (MID,
20/0), który wraz z kontuzjowanymi od dłuższego czasu Uche (FOR, 2/0),
Laguardią (DEF, 3/0) i Obradovicem (MID, 3/0) niedzielny mecz obejrzy z
trybun. Jego miejsce w pierwszym składzie zajmie jednak równie dobry
Aguillar, który w pierwszej fazie sezonu, zanim złapała go kontuzja był
podstawowym graczem drużyny i do pewnego momentu najlepszym strzelcem.
kipa gości w ostatnich 3-ech wyjazdowych meczach zgromadziła aż 7
punktów, dlatego El Sardinero na pewno nie będzie straszne przyjezdnym
z Saragossy. W rundzie jesiennej na La Romareda było 2-2. Biorąc pod
uwagę fakt, że w ostatnich 10 meczach między tymi ekipami w różnych
rozgrywkach wynik remisowy padał aż 7 razy, także i teraz wydaje się to
bardzo prawdopodobne rozstrzygnięcia, tym bardziej że dla obu drużyn
będzie to korzystny rezultat. Na papierze lepiej wygląda Saragossa, za
którą przemawia również forma i całkiem dobry bilans gier bezpośrednich
na El Sardinero (10-6-11). Moim więc zdaniem Lwy z La Romareda w
niedzielne popołudnie zapunktują z Racingiem i najrozsądniejszy wydaje
się tu być typ na x2 po przyzwoitym kursie.
|
|
Lista kontuzjowanych i pauzujących za kartki piłkarzy w 26 kolejce: (stan na 12.03.2010 g. 18:45)
Almeria: Nieto (MID, 11/0), Chico (22/0) Athletic:
Aitor Ocio (DEF, 3/0), Zubiaurre (DEF, 0/0), Ion Vélez (FOR, 2/0),
Koikili (DEF, 14/0), Exteberria (MID, 5/0), De Marcos (MID, 15/1),
Yeste (MID, 14/1) Atletico: Reyes (MID, 21/1), Tiago (MID, 8/0) Barcelona: Abidal (DEF, 14/0), Ibrahimovic (FOR, 21/12) Deportivo: Brayan Angulo (DEF, 0/0), Filipe Luis (DEF, 19/3), Sergio (MID, 13/0), Riki (FOR, 17/4), Juca (MID, 12/3) Espanyol: De la Pena (MID, 4/0), Coro (MID, 15/1), David Garcia (DEF, 17/0), Ruiz (DEF, 12/1), Callejon (FOR, 24/2), Marquez (MID, 14/1) Getafe: Mario (DEF, 9/0), Celestini (MID, 15/0), Cata Diaz (DEF, 25/1) Malaga: Helder Rosario (0/0), Stepanov (DEF, 8/0), Duda (MID, 23/6) Mallorca: Tuni (FOR, 9/1) Osasuna: Delporte (MID, 0/0), Aranda (FOR, 21/3) Racing: Edu Bedia (MID, 0/0), Tono (GK, 13/0), Torrejon (DEF, 18/0), Lacen (MID, 24/3), Tchite (FOR, 18/3), Pinillos (DEF, 15/0), Henrique (DEF, 19/1) Real: Pepe (DEF, 10/1), Drenthe (MID, 7/0), Benzema (FOR, 19/7) Sevilla: De Mul (MIDE, 0/0), Sergio Sánchez (DEF, 7/0), Konko (DEF, 14/1), Kanoute (FOR, 15/5), Fernando Navarro (DEF, 20/0) Sporting: Cuellar (GK, 0/0), Lora (DEF, 21/0), Smiljanic (MID, 3/0), Portilla (MID, 4/0), Maldonado (FOR, 13/0), Gregory (DEF, 23/2) Tenerife: Marc Betran (DEF, 11/0) Valencia: Vicente (MID, 1/0), Mathieu (DEF, 16/1), Alexis (DEF, 17/0), David Navarro (DEF, 17/2), Marchena (DEF, 19/2), Villa (FOR, 24/17), Albelda (MID, 20/1), Valladolid: Sisi (MID, 4/1), Jacobo (GK, 7/0), Canobbio (MID, 18/1), Sereno (DEF, 0/0), Luis Prieto (DEF, 16/0), Sesma (MID, 14/0), Alvaro Rubio (MID, 16/0), Manucho (FOR, 18/2) Villarreal: Cazorla (MID, 14/3), Diego Fuster (MID, 16/3) Xerez: Viqueira (MID, 14/0), Armenteros (MID, 16/1) Zaragoza: Uche (FOR, 2/0), Laguardia (DEF, 3/0), Obradovic (MID, 3/0), Gabi (MID, 20/0) |
|
|
Real - LyonTyp: Real AH -2Kurs: 2.53 (bet365)
Jak w przypadku każdego meczu Ligi Mistrzów: co kibic, to opinia i będę to powtarzał jak mantrę. Ja dzisiaj mimo, że wielu doszukuje się niespodzianki na Bernabeu, wielu życzy odpadnięcia Realowi, to jestem jakoś dziwnie spokojny, że Los Blancos pewnie, spokojnie i w cuglach wygrają swoje spotkanie. Na Gerland mimo porażki z Lyonem ekipa Pellegriniego była zespołem lepszym piłkarsko, stwarzała więcej okazji, przeważała. Niewykorzystane sytuacje się zemściło i to Francuzi wygrali 1-0, ale nie wyciągał bym z tego wyniku jakiś daleko idących wniosków. Obecny Lyon, to już nie jest ekipa z przed roku, dwóch, czy trzech lat, gdzie brylowali Juninho i Benzema. Zresztą widać to po wynikach w Ligue1: Lyon zajmuje dopiero 3 miejsce w tabeli, szans na tytuł praktycznie nie ma, a i styl gry pozostawia wiele do życzenia. Co innego Real, który w ostatnich tygodniach gra na prawdę najlepszy futbol w ostatnich latach. Ekipa Pellegriniego pewnie wygrywa z kolejnymi rywalami w La Liga. U siebie ma znakomity bilans 13-0-0 i po heroicznym zwycięstwie z Sevillą 3-2 w weekend objęła prowadzenie w tabeli. Ten mecz dodał piłkarzom z Madrytu wiary i mnóstwo pewności siebie. Zjednoczył też drużynę, a o formę bym się nie bał: jak się oddaje 36 strzałów przeciwko Sevilli, która na pewno nie jest gorsza od Lyonu, to o sytuacje bramkowe dzisiaj na miejscu kibiców z Madrytu bym się nie martwił. Kaka, Ronaldo, Guti, Marcelo, Higuain - myślę, że ci panowie znajdą sposób na rozmontowanie defensywy rywala. A jak już wpadnie w miarę szybko 1 bramka (a na to liczę), to dalej będzie z górki. Co ma do zaoferowania Lyon? Skoro Francuzi u siebie praktycznie bronili się całym zespołem, to i na Bernabeu spodziewam się z ich strony podobnej taktyki, a jak Real założy hokejowy klucz wokół pola karnego Lyonu, to czuję że goście się nie wygrzebią. Moim zdaniem Real, to dla Lyonu za wysokie progi. Typ ryzykowny, ale i stawka umiarkowana. Po takim kursie uważam, że warto.
|
|
Panathinaikos - Maroussi Typ: Maroussi ML Kurs: 2.76 (Pinnacle)
Sytuacja w Grupie E koszykarskiej
Euroligi przedstawia się następująco: pewna awansu do następnej rundy
jest Barcelona, która w czwartek zapewne wygra we własnej hali z
Partizanem, co zapewni jej 1-sze miejsce w grupie. Pewne jest również
to, że z gry odpada ubiegłoroczny triumfator Euroligi -
Panathinaikos. Koniczynki zaprzepaściły swoją szansę przegrywając 4 z 5
rozegranych spotkań. O 2-gie miejsce powalczą więc w korespondencyjnym
pojedynku Maroussi i Partizan. Maroussi pokonało Serbów u siebie 57-49,
zaś w Belgradzie przegrało tylko 76-79. Co to oznacza dla Kopciuszka
Euroligi? A no to, że przy jeszcze raz podkreślam założeniu porażki Partizana w Palau Blaugrana (a tak się stanie na 99%), Maroussi musi
"tylko" wygrać z Panathinaikosem żeby awansować do Top8. Nie lubię doszukiwać się teorii spiskowych, ale umówmy się: dla
Grecji koszykówka to religia, Panathinaikos i tak już nie ma szans na
wejście do ćwierćfinałów, więc niby czemu miałby swojemu krajanowi zablokować drogę do
awansu? Myślę, że presja mediów i nacisk na mimo wszystko odpust
Koniczynek będzie spora. Nie liczę na to że PAO położy się i podda meczu
ale być może Koniczynki luźniej podejdą do
spotkania, które jest tak na prawdę o nic dla nich, oszczędzając siły
na ligę. Zresztą z obozu gospodarzy płyną niezbyt dobre wiadomości: w
ostatnich treningach nie brali udziału Diamantidis, Spanoulis, Pekovic,
Perperoglou, a więc jakby nie było - ważne ogniwa swojej drużyny (3-ej
pierwsi to bym powiedział BARDZO WAŻNE). Kto wie czy to rzeczywiste kontuzje, czy po prostu trener oszczędza swoich graczy przed ważniejszymi bataliami dla Panathinaikosu. Maroussi już w tym sezonie
wygrało z PAO w Eurolidze 80-78, kiedy czwartkowi gospodarze jeszcze
mieli pełny skład i jeszcze mieli o co grać. Jeśli Maroussi się nie
spali i zagra na pełnej koncentracji i skupieniu to jest w stanie ograć
pozbawionego motywacji rywala, a kto wie - być może i on ułatwi drogę
do awansu lokalnemu przeciwnikowi. W każdym razie uważam, że kurs jak
najbardziej warty ryzyka i dopóki nie zleciał tak bardzo, za niewielką
stawkę spróbuję na nim zarobić.
|
Arsenal - PortoTyp: ArsenalKurs: 1.63 (10bet)
W pierwszym meczu pomiędzy tymi ekipami na Estadio do Dragao drużyna FC Porto wygrała z Arsenalem 2-1. Trzeba jednak przyznać, że Portugalczycy zawdzięczają ten triumf...bramkarzowi Arsenalu - Fabiańskiemu, który tamtego dnia zastępował między słupkami The Gunners Almunię. Mimo całego szacunku dla Fabiana ewidentnie nie wytrzymał on presji i jak to się mówi: "położył" mecz Kanonierom. Z gry podopieczni Wengera, mimo braku kilku czołowych piłkarzy, wyglądali na drużynę lepiej zorganizowaną, mającą większe możliwości. i generalnie prowadzącą grę. Myślę, że dzisiaj na Emirates wszystkie te elementy zostaną potwierdzone i Arsenal wyrzuci za burtę Portugalczyków. Do składu gospodarzy oprócz wspomnianego Almunii wracają Eboue, Song, a przede wszystkim Arszawin. W dobrej formie jest Theo Walcott. Co prawda w składzie Kanonierów zabraknie Fabregasa, ale mając w drugiej linii takich piłkarzy jak Rosicky, czy Nasri trener Wenger powinien odpowiednio wypełnić po nim lukę. FC Porto w tym sezonie gra znacznie poniżej oczekiwań i poniżej tego co reprezentowało w poprzednich latach kiedy to nie tylko błyszczało w Lidze Mistrzów, ale i niemal dominowało w Portugalii. Trudno się temu dziwić, w końcu szeregi drużyny opuścili tak znakomici piłkarze jak choćby Lisandro Lopez, Lucho Gonzales, Cissokho, Machado, czy Ibson. Obecnie Smoki zajmują dopiero 3-ecie miejsce w tabeli bez szans na obronę tytułu. Zresztą ostatnie wyniki: 0-3 ze Sportingiem i 2-2 z Olhanense w ostatni weekend najlepiej wskazują na to, że do wielkiej, optymalnej formy daleko. Optymizmem nie napawa również fakt, że na 15 wyjazdów do Anglii ekipa Porto przegrała aż 13 razy! Goście zagrają dzisiaj w zasadzie jedynie bez podstawowego pomocnika Fernando. Liga Mistrzów rządzi się swoimi prawami: tutaj każdy może wygrać z każdym i tak jak w życiu, co kibic, to opinia. Ja bazując na tym co oglądałem w pierwszym spotkaniu i generalnie przyglądając dokonaniom i stylowi jakie obie strony prezentują w tym sezonie, stwierdzam że nawet mimo braku Fabregasa ekipa Arsenalu jest dla mnie niezagrożona. Stąd taka duża stawka i choć jak zwykle wszystko zweryfikuje boisko, to dzisiaj wieczorem trzymam z The Gunners! Go, Go, Go!
|
Sytuacja kadrowa Valencii przed poniedziałkowym meczem z Racingiem nie
do pozazdroszczenia. Z powodu kartek pauzować będzie podstawowy
bramkarz drużyny Cesar (GK, 19/0), który już wielokrotnie Los Ches
przed stratą punktów. Jego miejsce zajmie chimeryczny i nieograny Moya
(GK, 5/0), który ostatni raz miał okazję zaprezentować się podczas
meczu Ligi Europejskiej z Bruggią, gdzie zrobił coś takiego: http://www.youtube.com/watch?v=EOht9fkSaeM. Ponadto z kadry Emeriego wypadli: podstawowy obrońca, kapitan drużyny
i lider tej formacji Marchena (DEF, 19/2), boczny obrońca Miguel (DEF,
18/0), a także wciąż leczący urazy Bruno (DEF, 21/0) i Mathieu (DEF,
16/1). Notabene ten drugi nie zagra już najprawdopodobniej do końca
sezonu. Wszyscy wyżej wymienieni panowie stanowią 75% podstawowej linii
obrony. W poniedziałek Emery zestawi więc tą formację z Alexisa,
Dealberta, Maduro i...no właśnie i tu pojawia się problem, ta trójka to
jedyni nominalni defensorzy dostępni, którzy ostali się w kadrze Los
Ches, tak więc były coach m.in. Almerii, będzie musiał sięgnąć do
rezerw. Analizując dalsze kłopoty kadrowe Valencii: kontuzjowany jest
Albelda (MID, 20/1), a za kartki pauzuje Banega (MID, 23/2), a więc
dwaj podstawowi środkowi pomocnicy. Kto w ich miejsce? Powoli do formy
dochodzi Fernandes, ale w tym sezonie póki co zaliczył 4 spotkania,
więc przed nim niełatwe zadanie, żeby raptem dowodzić rozegraniem piłki
w Valencii. Obok nie zapewne wybiegnie Baraja, którego powiem szczerze
na boisku nie widziałem już od dawna. Jakby tego było mało na według
ostatnich doniesień z obozu Nietoperzy na urazy narzekają także Villa ( "Podczas weekendowych treningów snajper Los Ches narzekał na bóle kolana, wynikające z przeciążenia organizmu"vcf.pl) oraz Chori Dominguez i Joaquin. Reasumując więc najprawdopodobniej w
poniedziałek Emery będzie pozbawiony 7 zawodników z podstawowej
11-stki! Kadra Valencii jest dość szeroka, ale mimo wszystko to bardzo
pokaźne straty. Co więcej, warto pamiętać że Nietoperze w czwartek
grają mecz Ligi Europejskiej z Werderem Brema, który może stać się dla
nich w tym momencie priorytetem. Czemu? A no temu, że przecież w
sobotni wieczór swój mecz ligowy przegrała Sevilla i bez względu na
wynik poniedziałkowej konfrontacji z Racingiem ekipa z Mestalla zachowa
3-ecie miejsce w tabeli. W zupełnie odmiennej sytuacji jest
Racing Santander, któremu po ostatnich fatalnych występach (3 porażki z
rzędu i już 5 meczów bez wygranej) wyraźnie zaczyna się palić grunt pod
nogami. Póki co ekipa Portugala ma jeszcze 5 pkt przewagi nad strefą
spadkową, ale do końca sezonu jeszcze dużo czasu i przydałoby się w
końcu zacząć punktować. Po ostatniej kolejce w obozie Racingu zapanował
niepokój bowiem z kontuzjami pechowo przegrany mecz z Almerią
zakończyli Munitis i Canales, czyli dwa bodaj najważniejsze ogniwa w
zespole. Na szczęście dla piłkarzy z El Sardinero obaj panowie już są
zdrowi i będą mogli jutro stawić czoła teoretycznie silniejszemu
rywalowi. Z pośród istotnych graczy w kadrze Racingu zabraknie jedynie
obrońcy Torrejon (DEF, 18/0), oraz najprawdopodobniej bramkarza Tono
(GK, 13/0), ale akurat nieobecność tych dwóch panów to nie jest wielkie
osłabienie: Torrejon ostatnio grał fatalnie, a znacznie lepiej od Tono
między słupkami Racingu radził sobie Coltorti. Piłkarze z Santander
mogą paradoksalnie bardzo optymistycznie spoglądać na starcie z 3-ecią
obecnie w tabeli Valencią. Wszystko z tego powodu że Racing ma
prawdziwy patent na Los Ches: ostatnie 3 ligowe mecze między tymi
zespołami na Mestalla, to komplet pewnych zwycięstw ekipy z Santander!
Dlatego mimo kiepskiej formy i niższej pozycji w tabeli goście moim
zdaniem nie stoją na straconej pozycji. W tym meczu można by się
doszukiwać wielu bezpieczniejszych opcji do gry. Ja jednak być może
przez pazerność skuszę się jutro na bet w kierunku gości. Bukmacherzy
delikatnie podnoszą kursy na Los Ches jednocześnie spuszczając
współczynniki na Racing i według mnie to ostatni dzwonek, żeby złapać
jakiś dobry kurs na gości. Ja osobiście zaryzykuję jutro za niewielką
stawkę typ: Racing DNB @ 4.5 (Expekt) i będę ściskał kciuki za Tchite, Canalesa, Munitisa, Serrano i ich kolegów.
|
|
Lista kontuzjowanych i pauzujących za kartki piłkarzy w 25 kolejce: (stan na 05.03.2010 g. 16:00)
Almeria: Nieto (MID, 11/0) Athletic: Iñaki Muñoz (MID, 0/0), Aitor Ocio (DEF, 3/0), Zubiaurre (DEF, 0/0), Eneko Bóveda (MID, 0/0), Ion Vélez (FOR, 2/0), Castillo (DEF, 12/0), Koikili (DEF, 14/0), Exteberria (MID, 5/0) Atletico: Antonio Lopez (DEF, 22/2) Barcelona: Abidal (DEF, 14/0), Keita (MID, 18/6), Pique (DEF, 21/2) Deportivo: Brayan Angulo (DEF, 0/0), Filipe Luis (DEF, 19/3), Sergio (MID, 13/0), Riki (FOR, 17/4), Juca (MID, 12/3), Ze Castro (DEF, 4/0) Espanyol: De la Pena (MID, 4/0), Coro (MID, 15/1), Pareja (DEF, 20/0), David Garcia (DEF, 17/0) Getafe: Gavilán (MID, 15/0), Mario (DEF, 9/0), Adrian (FOR, 0/0), Manu del Moral (FOR, 22/4), Casquero (MID, 20/4), Rafa (DEF, 16/1) Malaga: Helder Rosario (0/0), Stepanov (DEF, 8/0) Mallorca: Tuni (FOR, 9/1), Ayoze (DEF, 21/0) Osasuna: Delporte (MID, 0/0) Racing: Edu Bedia (MID, 0/0), Tono (GK, 13/0), Torrejon (DEF, 18/0), Canales (MID, 14/5), Munitis (FOR, 21/0), Xisco (FOR, 17/2) Real: Pepe (DEF, 10/1), Drenthe (MID, 7/0), Benzema (FOR, 19/7) Sevilla: De Mul (MIDE, 0/0), Sergio Sánchez (DEF, 7/0), Konko (DEF, 14/1), Squillaci (DEF, 12/1), Luis Fabiano (FOR, 14/9) Sporting: Cuellar (GK, 0/0), Carmelo (MID, 17/0), Diego Castro (FOR, 23/9), Lora (DEF, 21/0), Smiljanic (MID, 3/0), Portilla (MID, 4/0) Tenerife: Bellvis (DEF, 15/0), Betran (DEF, 11/0), Luna (DEF, 19/1) Valencia:Jordi Alba (MID, 3/0), Bruno (DEF, 21/0), Vicente (MID, 1/0), Mathieu
(DEF, 16/1), Albelda (MID, 20/1), Cesar (GK, 19/0), Banega (MID, 23/2),
Marchena (DEF, 19/2), Miguel (DEF, 18/0) Valladolid: Sisi (MID, 4/1), Jacobo (GK, 7/0), Canobbio (MID, 18/1), Sereno (DEF, 0/0), Luis Prieto (DEF, 16/0) Villarreal: Cazorla (MID, 14/3) Xerez: Bermejo (FOR, 21/6) Zaragoza: Uche (FOR, 2/0), Laguardia (DEF, 3/0), Obradovic (MID, 3/0), Pulido (DEF, 17/1)
|
1 2 3 4 5 Następne >
|
| 14.03. | Almeria - Malaga | Almeria | | Kurs: 2.14 | Stawka: 6 | Pinnacle |
| | 14.03. | Racing Santander - Saragossa | Saragossa lub remis |
|
|