Dziś na Gamla Ullevi dojdzie do szlagieru ligi szwedzkiej pojedynku miedzy dwoma wielkimi firmami , miejscową drużyną IFK GÖTEBORG a przyjezdnymi ze Stockhomu AIK Solna.Tak dotychczas z reguły był określane takie mecze pomiędzy tymi rywalami.Jeszcze pół roku temu IFK i AIK walczyły o złoto w Gamla Ullevi.Dziś pozostał tylko smutek i żal a oba zespoły mimo że bronią tytułów Vice mistrza i Mistrz Szwecji z ubiegłego sezonu prezentują iście obraz nędzy i rozpaczy.Królują ale na dole tabeli.
AIK - kryzys w tym klubie wynika z wyprzedania kluczowych graczy w ubiegłym sezonie co prawda na początku sezonu tego nie było widać i wygrany super puchar właśnie z IFK na to nie wskazywał z każdym meczem posuwał drużynę na dno.Po ostatnim meczu derbowym przegranym z Djurgården 2-1 co prawda nie szczęśliwie AIK totalnie się rozsypał.Na zespole nie pozostawiono suchej nitki , kibice już mają tak dość że treningi musi zabezpieczać policja i to w dużej ilości.Na bramkarza AIK Tomi Maanoja plują wszyscy nawet koledzy z zespołu aż chłop musi korzystać z usług psychologa ale nie ma co się dziwić jak wali gafy jak nasz Fabianski a rezerwowy jest nie pewny aż władze AIK szukają na gwałt nowego bramkarza.Piłkarzom AIK morale mają już mizerne niektórzy z łzami w oczach schodzili po meczu derbowym a i relacje w zespole nie ciekawe, zmiana trenera nie pomogła.A jak miała pomóc jak nic nie zmieniono tylko wstawiono na to stanowisko dotychczasowego dyrektora sportowego.
IFK - problemy tego zespołu w większości wynikają z złego przygotowania do sezonu oraz z dużej ilości ubytków kadrowych w następstwie kontuzji.Jakimś dziwnym trafem jak zabraknie filara IFK Tobias Hysén zespół ten zachowuje się jak dzieci we mgle nie ma kto kierować grą i wziąć odpowiedzialność na swe braki.
Gra się nie klei a wyniki są jakie widać.Jakieś światło w tunelu pojawiło się w ostatnim mecz z Mjällby AIF IFK rozegrał dobre spotkanie a mecz w ich wykonaniu było dobry , zdobyli nawet bramkę prawidłową jak się później okazało ale sędzia jej nie uznał, można powiedzieć że coś drgnęło.
Dzisiejszy mecz z punktu widzenia typerskiego jest bardzo ciężki do typowania w obu ekipach są duże ubytki , oba zespoły są w poważnym kryzysie jednak jak widać bukmacherzy dają szansę większą IFK i tu po części mają rację bo ci jakieś światełko w tunelu widzą a w AIK na dzień dzisiejszy jest ogromna czarna dziura.W zespole z Göteborga dziś zabraknie Stefan Selakovic, Fredrik Risp, Tobias Hysén, Hannes Stiller, Mikael Dyrestam, Petter Björlund
zwłaszcza brak Hysén i Selakovic to ogromna strata dla tej drużyny.W AIK zbraknie Jorge Ortiz, Kenny Pavey, Nicklas Bergh, Kenny Stamatopoulos, Walid Atta, Martin Lorentzson
brak Kenny Pavey i Jorge Ortiz to duży cios dla pogrążonego w kryzysie zespołu.
W ubiegły sezonie:1 listopad 2009: IFK Göteborg–AIK (Gamla Ullevi)1–2 7 listopad 2009: AIK–IFK Göteborg (Råsunda) 2–0 Supercupen 6 marca 2010: AIK–IFK Göteborg (Råsunda)1–0 Osobiście wydaje mi się że nic wiecznie nie może trwać bardziej zmotywowani są gospodarze , AIK z załamanym psychicznie bramkarzem w składzie i konfliktami na każdej linii dziś czeka ogromne wyzwanie.Zapowiada się twardy kartkowy mecz z mało ilością goli po mękach ze wskazaniem na IFK.