Bet1x2.net
Kilka słów o mnie i blogu: smyku.bet1x2.net
Michael Jordan powiedział kiedyś: "Gram w koszykówkę, bo kocham to robić - to, że dostaję za to pieniądze, to po prostu szczęśliwy przypadek". Będę prowadził bloga na Bet1x2 aby udowodnić, że konsekwencją i profesjonalną analizą my też możemy kochać ten sport i przy okazji na nim zarabiać! Uwaga buki - Smyku nadchodzi!

Słowenia - Izrael

Mecz siatkarskich eliminacje ME, w Izraelu, gdzie zasiądzie na tutejszej hali pewnie max 800 pikników. Słowenia to niekwestionowany lider tych kwali, 5-0 i 15-4 w setach mówi samo za siebie. Wczoraj rozklepali 3-1 Hiszpanię w dobrym stylu. Ekipa głównie tworzona jak już wyżej wspomniano na drużynie Ach Volley Bled + zaciąg z Iraklisu, Roeselare i Piacenzy. Na drugim biegunie Izrael, zamykający tabelę, wygrał na pocieszenie 3-0 z Węgrami. To do tej pory jedyna wygrana popularnych "przyjaciół Hamasu", którzy do wczoraj przegrali z Hiszpanią 0-3 w Słowenii, ze Słowenią 3-0 (21,15,19), z Hiszpanią 1-3 i z Węgrami 1-3. Węgrzy pewnie wczoraj sobie już zrobili odpust, bo z awansu już i tak nici, jednak Słowenia ma lepszy skład, jest ambitniejsza i zapewne zechce skończyć ten turniej z bilansem 6-0. Słowenia ma najlepszy bilans w tej grupie (465-363) przy mizernocie Izraela (384-407), dodam jeszcze, że zespół gospodarzy budowany głównie na młodych zawodnikach rocznikach 85 wzwyż, często nawet 88-91. Ciężko tam szukać kogokolwiek ponad przeciętność. Gdyby nie fakt, że grają w Izraelu pewnie dostalibyśmy z @1.15 na Słowenię max! Ciężko mi znaleźć cokolwiek, czy Słowenia nie wystawi mając 1. pewne miejsce jakieś rezerwy, ale nie sądzę by trener odpuszczał mecz. Stawiam na 3-0, 3-1 dla Słowenii, polecając @1.4 dobry kurs na mecz.

Sigma Coatings Mintegranaro - Armani Jeans Milano

Mecz nr 3. w tej parze. Poprzednie dwa wygrali dzisiejsi goście 67-65 i 72-65. Pierwszego spotkania nie oglądałem, drugie już tak - z odtworzenia. Świetny mecz, Monte mogą mieć tylko do siebie pretensje, że nie wygrali bo prowadzili już kilkunastoma punktami w pewnym momencie. Czwarta kwarta to jednak pokaz dominacji Armani, które nie robiło już wielu błędów i było przede wszystkim skuteczne! Sigma gubiła się, masa strat, głupie rzuty i wyszło tak, że Mancinelli piękną trójką zrobił comeback. Gdyby nie parę głupich akcji, to MVP tego meczu można by uznać Bulleriego, ale prócz tego, że grał fajnie, zdarzały mu się głupie błędy. Zupełnie niewidocznie Finley i Hall...po stronie Sigmy świetny mecz Ivanova i Viniciusa. Co by jednak nie mówić, tylko jedna wygrana dzieli gości od awansu, Pepsi gra dziś ciężki mecz z Romą na wyjeździe i myślę, że Armani może wykorzystać ten fakt i już dziś wygrać, bo kadrę i potencjał ma lepszą. To ekipa stricte defensywna, problem leży w ofensywie, często nie potrafią wykończyć prostych akcji, szwankuje skuteczność, stąd też niskie wyniki...wg mnie faworytem jest Armani, świetny kurs na nich dostaniemy, warto spróbować, bo Sigma nie wiem czy sama wierzy jeszcze w awans...wygrać 3 mecze z rzędu? Oj ciężka sprawa...

Na jutro under 141,5 w CSKA - Dinamo. Oprócz tego, co zostało napisane już wczoraj na forum, dorzucę pomeczową wypowiedź:

Evgeny Pashutin, CSKA head coach:

“Our main task was completed – we did not allow the opponent to score 60 points and played attentively against Dynamo leaders Bykov and Monya, who almost did not have open shots. I am glad that Vorontsevich and Planinic helped us off the bench. It was very difficult to score from under the basket because Dynamo used zone, double and triple teams in the paint. But that gave us more freedom on the perimeter, and we shot with good percentage. I’d like to say good words about Holden and Langdon, who showed their class, and Kaun who maybe did not score much but rebounded and helped us to play more confident defense.”

Myślę, że na jutro main task to także będzie max 60 punktów dla gości, CSKA dzisiaj dobry % z gry i chyba max. jaki może być na ten moment, jutro może paść te parę punktów więcej, ale nie więcej niż 141 z mojej perspektywy, szczególnie że dzisiaj jedna kwarta (1- 40 pkt) wyszła im naprawdę jak z niczego

Czas rozwiać wąpliwości:

vs

CSKA Moskwa - Partizan Belgrad

Bez wątpienia ciekawe spotkanie. Bliższy awansu do półfinału Partizan, musi zadowolić się jedynie nagrodą pocieszenia w postaci walki o miano 3. najlepszej ekipy w Europie. Także bez wątpienia na parkiecie spotkają się dzisiaj dwie defensywne szkoły - Evgenij Pashutin vs Dule Vujosevic. Obu szkoleniowców nie muszę przedstawiać. Oboje już sporo osiągnęli w swoich zawodach, Pashutin młody - ale zafascynowany szkołą Messiny, Vujosevic świetny taktyk, znakomicie ustawiający swoich graczy, preferujący zarówno obronę 1 na 1 jak i strefę, dzięki czemu Partizan jako jedna z niewielu ekip, bardzo płynnie potrafi w obronie przechodzić z obrony indywidualnej do strefowej i wygląda to całkiem sprawnie. Podsumujmy wypowiedzi koszykarzy obu ekip:

Sasha Kaun, CSKA
They key for us is to play good defense and not to let them score.
Vorontsevich, CSKA
We need to stop their transition game, but controlling the rebounds will be the biggest key to this game.
Slavko Vranes, Partizan
We have to be tough in defense and play the way we did yesterday.
Aleks Rasic, Partizan
We have to play like in every game this season - tough defense and prevent them from getting offensive rebounds.

Poza tym ostatnie h2h:

Partizan CSKA 56:67
CSKA Partizan 77:50
CSKA Partizan 56:47
CSKA Partizan 63:66
Partizan CSKA 62:63

Dodatkowo jeszcze w dwóch meczach z sezonu 2006/07 także mocne undery, ostatnie 7 spotkań poniżej dzisiejszej linii!!!

Dochodzi lekkie zmęczenie, jeden dzień odpoczynku, Partizan w regular time zdobył tylko 67 punktów (grają ze ofensywną ekipą), CSKA jedynie 54 punkty!!! To jest także mecz o wysoką stawkę, to w końcu 3. miejsce, szczególnie dla Serbów wiele znaczące. Widać jak w tym turnieju mamy dużo błędów, strat, przechwytów, kroków, pudeł z czystych pozycji, walki na deskach i wolnego tempa. Nikt tu nie szarżuje, każdy kalkuluje, gra wyćwiczone schematy - dochodzą nerwy, to wysoka stawka, błąd może sporo kosztować, każdy więc gra ostrożnie, świetnie podsumował coach Olympiacosu czemu jego ofensywna ekipa stosuje tutaj wolny i defensywny basket - "Myślę, że obrona to bezpieczna zagrywka, daje Ci wiele możliwości, w spotkaniu przeciwko Partizanowi obrona odniosła znaczącą rolę." Spodziewam się tutaj naprawdę baaaardzo niskiej liczby punktów w meczu, poza tym na deskach będzie miał kto walczyć a na obwodzie kto bronić. Ten mecz rozstrzygnie się w obronie i na deskach i nawet przez sekundę nie mam do tego wątpliwości! 10/10 - tyle w temacie.

vs

Armani Jeans Milano - Sigma Coatings Montegranaro

Ostatnio nie ruszałem tej quasi poważnej ligi, bo wyniki bywają w niej cudaczne. Generalnie faworycie po kursach @1.3 przegrywają u siebie, to jest co mało poważnego. Prym w tej zabawie wiedzie Benneton Treviso - jeden z najmocniejszych kadrowo klubów, często rozdaje niespodziewane prezenty. Ostatnio jednak skusiłem się obejrzeć mecz Bielli z Armani i bardzo spodobała mi się gra Milano. Przegrywali już ponad 10 pkt w II kwarcie, potem zrobili niesamowity run i schodzili na połowę wygrywają już. Świetnie się wtedy zebrali do kupy i grali nieziemski basket w obronie, zmuszając Biellę to kompromitujących wręcz czasem zagrań. Świetne zawody zagrali Hall, Finley, Mason. Szczególnie cieszy powrót do punktowych zdobyczy Finleya, który wcześniej po kontuzji grał jakoś niemrawo. Trzeba też dodać, że w tym meczu nie grał Petravicius, dobry C z powodu kontuzji! Działacze jednak nie spali i już kilka dni temu pozyskali do końca sezonu w jego miejsce - Jami'ego Arnolda. Były gracz m.in. Maccabi i Juventutu, do niedawna grał świetny sezon w Peristeri - notując prawie 15 PPG i 6 RPG. Docelowo ma on zastąpić jako skoczny, atletyczny, doświadczony PF, C Petravisiusa. Sigma w dołku, nie wygrała od 5 spotkań, kiedy to pokonali 28.03 Vanoli Cremonę. Ponad miesiąc już zbierają lanie od kolejnych przeciwników, spadając w tabeli. Obecnie zajmują 6. miejsce wespół z 7. Lottomaticą (28 punktów). Armani zajmuje 4. miejsce, mając tyle samo pkt co 3. Pepsi Caserta. Szansa na wyprzedzenie Pepsi jest, bo grają oni ciężki mecz na wyjeździe z walczącą o utrzymanie Carifą Ferrara! Goście mają szerszy, lepszy skład. Grają świetnie w domu, gdzie doznali 3 porażek w 11 meczach, Premiata gra na wyjazdach całkiem całekim 5-9, ale to nie wystarczy na solidną w domu ekipę z Milano. Brunner, Cavaliero, Maestranzi, Marquinhos czy Ivanov, to za mało na Euroligowego bądź co bądź - rywala. Prócz Tsaldarisa, na ławce goście nie mają wartościowych zmienników, posiadając rodzime ogórki. Stawiam na pewne zwycięsto Armani po kursie @1.37 z Pinnacle 7/10!

vs

Zaczynamy semifinals na "wschodzie". Atlanta, nie bez problemów - uporała się w stosunku 4-3 z Bucks, chyba najbardziej ważnym spotkaniem w owej parze było to nr 6., gdzie Bucks stracili szansę na wykopanie faworyzowanej Atlanty (choć na pewno nie grającej do stanu 2-3 jako faworyt), w tym momencie podłamani Bucks nie byli już w stanie zagrozić finałowej potyczce w Atlancie, i to Jastrzębie podejmą Orlando. Orlando, które już od 26 kwietnia moczy nogi przed pierwszy półfinałowym spotkaniem. Wygranie serii z Bobcats, pewnie 4-0 dało im aż kilka dni więcej odpoczynku przed kolejnymi potyczkami, co może być w tej parze bardziej kluczowe, niż się wydaje. Orlando grało pewnie, Orlando grało dobre w defensywie, dość powiedzieć że w żadnym meczu Bobcats nie wychilili się ponad 90 punktów! Oczywiście problemem jest głowa Howarda i jego zimna krew - ciągle łapie głupie faule i szybko musi ustępować z parkietu na rzecz "polish hammera" z Łodzi. Jedno trzeba oddać obu dzisiejszym ekipom - w pierwszych meczach play - off poznaliśmy ich z dobrej gry z tyłu, świetna obrona, dobra ofensywa Orlando, gorsza nieco Atlanty, która w poszczególnych meczach miała naprawdę słaby FG jak na graczy, którzy posiada - Johnson, Smith, Bibby, Crawford...Czego możemy się spodziewać w tej parze? Raczej przejścia Orlando. Jednak Atlanta 2.05 skończyła się bawić z Bucks i na pewno odczuwa to w nogach, plus dla nich że są w rytmie meczowym i nie wybili się z niego jak Magic. Nie ma co patrzeć na rozgrywane w tym sezonie mecze, bo jak widać w play - offach grają ekipy już inny, konkretny basket. Tu już nie ma takiej swobody taktycznej i zabawy jak w sezonie regularnym, gdzie od święta można było sobie rzucić 110 punktów, bo vun Gundy założył akurat nową hawajską koszulę i trzeba to uczcić. Nic z tych rzeczy. Dwie ekipy, które grają fizycznie, które mają dobre plecy, obydwie ekipy z mocnymi, fizycznymi zawodnikami, z doświadczonymi rozgrywającymi, potrafiące i lubiące walczyć o piłkę, Atlanta wg mnie gorsza w ofensywie na tą chwilę, Orlando nie rzuciło z Bobcats ani raz setki, a Atlanta Bucks tylko 2x rzuciła >setkę na 7 spotkań! Ofensywa bida z nędzą. Dzisiaj spodziewam się tego samego. Wolne tempo, walka, walka - jeszcze raz walka, masa strat, przechwytów, trochę bloków, pudła z czystych pozycji (Atlanta na pewno to nam zapewni), nikt tu nie odkryje kart i nie pobiega sobie bez głowy, bo każdy kawałek miejsca zostanie skarcony. Chwila nieuwagi, dekoncentracji i któraś z ekip może się obudzić z runem rzędu 0-8, 0-10, który ciężko i mozolnie odrobić z przeciwnikiem tej klasy. Liczę na wzajemny szacunek, rozwagę taktyczną, mozolnie, dokładnie budowane akcje. Ja jednak nie lubię nerwów i liczenia co chwila "ile na kwartę, ile zostało punktów, podziel przez 3. kwarty, jakie tempo", dlatego podwyższę sobie spokojnie linię do 197 i puszczę soczysty under 197 punktów po satysfakcjonującym mnie kursie @1.5 A co! Pazerny nie jestem 4.5/10

[IMG]http://i41.tinypic.com/o8ifj9.gif[/IMG] vs [IMG]http://i42.tinypic.com/120gtn6.gif[/IMG]

W kameralnej hali na greckiej wyspie Rodos dojdzie do drugiego pojedynku pomiędzy ekipą Kolossos a Marousi. Jak już wczoraj zapowiadałem, dla mnie ogromnym faworytem w tym meczu jest po raz kolejny zespół Maroussi. Po pierwsze rzadko spotykam się z sytuacją, że w 1. meczu na Marousi dostaliśmy kurs max. @1.25, a w rewanżu, gdy zmienia się teren spotkania - kurs wędruje aż na @1.83! Mnie to jednak absolutnie nie martwi. 1. mecz pokazał jak wielka jest przepaść między tymi ekipami. Można powiedzieć, że dla zespołu z niewielkiej wysepki, spotkanie zaczęło i skończyło się w szatni. Już pierwsza kwarta, zdecydowanie wygrana przez Marousi 33-8, pozwoliła kontrolować mecz i spokojnie dowieźć zwycięstwo do końca, przy okazji dając szansę odpoczynku graczom, którzy w I kwarcie wręcz zdemolowali Kolossos. Kolossos nie radziło sobie w żadnym aspekcie gry, Marousi wiele rzucało, zbierało w ofensywie, agresywnie broniąc zmuszało dzisiejszych gospodarzy do podań w...trybuny. Aż 4 zawodników ateńskich zdobyło podwójną liczbę punktów, przy tylko dwóch Rodos. Kolossos grał tego dnia bardzo indywidualnie - liczba asyst 6 obrazuje to, jak bardzo nie mieli pomysłu na grę. A Marousi miało ich aż 19! Tegoroczny uczestnik Euroligi legitymuje się b. mocnym składem, posiadając dwie mocne piątki. Pozwoliło im to w tym roku naprawdę fajnie zaprezentować się w Eurolidze, a także pokonać m.in. wszechateńskich z Panaty. W zespole VAP po kontuzji są Harissis i Vasiljevic, którzy grali w zeszłym meczu malutko i nie pokazali nic szczególnego. Widać, że wypadli z rytmu meczowego i jeszcze wiele spotkań, zanim do niego wrócą. A przecież Harissis to jeden z najlepszych blokujących ligi a Bośniak jeden z lepszych asysentów. Zawiedli lider punktowy i gwiazda ekipy - Harris, zaś kolejny solidny player - Dozier, też zagrał mecz z kategorii - byłem i grałem - i nic nie pokazałem. Przypomnę zawodników, którzy grają w Marousi - Keys, Homan, Lukas, Kaimakoglou, Batis, Kalathis, Mavroidis. Coach Bartzokas ma w kim wybierać i kim rotować skład, świetnie widać to po zgraniu ekipy (asysty) i po tym, że Pat Kalathis, rezerwowy, w ciągu 17 minut wklepał 13 punktów. To obrazuje, że ławka wydatnie pomaga wyjściówce w grze. Co by nie mówić coach Bartzokas i jego gracze potykali się w tym roku na gorętszych terenach niż kameralna salka na Rodos, grali z lepszymi ekipami, wygrali z Kolossos aż 87-68, co poprawia ich morale i nastraja pozytywnie przed rewanżem, budując przewagę psychologiczną, odpoczęli kluczowi gracze, a rezerwowi nie dali się nawet zbliżyć VAP na bliższą ilość punktów. Obrazuje to, że jakość gry ławki Marousi jest porównywalna do pierwszego składu Kolossos - i tak jest, bo taki Pat Kalathis czy Nadfeji spokojnie graliby w I składzie gospodarzy. Słowem - prócz własnego terenu w specyficznym miejscu, nie widać atrybutów po stronie gospodarzy. Z obowiązku dodam, że raz udało im się w tym sezonie wygrać z Maroussi 71-75,  a dwa razy w tym sezonie górą byli dzisiejsi goście. Cóż - skwitowałbym to tak - " i ślepej kurze trafi się ziarno" ;) Coach Bartzokas to świetny strateg i trener młodego pokolenia, liczę na jego wiedzę, rozpracowanie przeciwnika i kolejną wygraną Marousi BC Ateny!:)

< Poprzednie 1 2 3 4 5 6 Następne >

Wybierz blog:


Brak typów


 Kategorie:
Piłka nożna - Europ. puchary0.00
Piłka nożna - Narodowe0.00
Piłka nożna - Anglia0.00
Piłka nożna - Szkocja0.00
Piłka nożna - Irlandia0.00
Piłka nożna - Walia0.00
Piłka nożna - Niemcy0.00
Piłka nożna - Austria0.00
Piłka nożna - Szwajcaria0.00
Piłka nożna - Hiszpania0.00
Piłka nożna - Portugalia0.00
Piłka nożna - Szwecja0.00
Piłka nożna - Dania0.00
Piłka nożna - Finlandia0.00
Piłka nożna - Islandia0.00
Piłka nożna - W?ochy0.00
Piłka nożna - Francja0.00
Piłka nożna - Holandia0.00
Piłka nożna - Belgia0.00
Piłka nożna - Ukraina0.00
Piłka nożna - Rosja0.00
Piłka nożna - Rumunia0.00
Piłka nożna - Polska-4.00
Piłka nożna - Chorwacja0.00
Piłka nożna - S?owenia0.00
Piłka nożna - Grecja0.00
Piłka nożna - Turcja0.00
Piłka nożna - Argentyna0.00
Piłka nożna - Brazylia0.00
Piłka nożna - Meksyk0.00
Piłka nożna - Japonia0.00
Piłka nożna - Bu?garia0.00
Piłka nożna - W?gry0.00
Piłka nożna - S?owacja0.00
Piłka nożna - Inne0.00
Piłka nożna - Czechy0.00
Piłka nożna - Norwegia0.00
Piłka nożna - Cypr0.00
Piłka nożna - Argentyna0.00
Piłka nożna - Chile0.00
Piłka nożna - Urugwaj0.00
Piłka nożna - Boliwia0.00
Piłka nożna - Brazylia0.00
Piłka nożna - Ekwador0.00
Piłka nożna - Peru0.00
Piłka nożna - Paragwaj0.00
Piłka nożna - Meksyk0.00
Piłka nożna - Kolumbia0.00
Koszykówka - NBA59.64
Koszykówka - Europa-25.41
Hokej - Europa21.72
Hokej - NHL8.30
Tenis1.31
Zimowe2.51
Baseball0.00
Żużel0.00
Siatkówka9.10
Ręczna5.95
Motorowe0.00
Lekkoatletyka0.00
Kolarstwo0.00
Inne0.00

 Miesiące:
sierpień 20107.25
lipiec 2010-3.85
czerwiec 2010-8.00
maj 201014.05
kwiecień 2010-17.58
marzec 2010-4.46
luty 2010-0.44
styczeń 20101.81
grudzień 200917.90
listopad 2009-36.87
październik 200913.91
wrzesień 2009-21.62
sierpień 20092.00
lipiec 2009-3.00
czerwiec 200933.45
maj 2009-0.27
kwiecień 200925.03
marzec 200932.45
luty 2009-18.61
styczeń 200914.61
grudzień 200839.41
    © 2000-2007 BET1x2.NET Wszelkie prawa zastrzeżone.
Filip Sosnowski - bet1x2 @ bet1x2.net
administrator: walendowski.com