Bet1x2.net
Kilka słów o mnie i blogu: memfis.bet1x2.net
Najczęściej typuję koszykówkę, szczególnie NBA. Śmiało mogę powiedzieć: "I love this game". Postaram się na blogu przekonywać was co do moich typów głównie z parketów koszykarskich, ale także boisk piłkarskich, tafli hokejowych itd. Często analizuję i obstawiam też handicapy i under/over. Sprawdźcie zresztą sami typy Memfisa!

Atlanta Hawks-Minnesota Timberwolves poniżej 196.5 1.78 Betfair

Dosyć wysoka linia. Buki chyba spodziewają się, że Atlanta przejedzie się po słabiutkiej drużynie z Minnesoty. Taki tok myślenia chyba jest nabardziej prawdopodobny, bo Wolves są ostatnio w tragicznej dyspozycji, ale wiadomo przecież, że Jastrzębie u siebie grają bardzo mocno w obronie i rywalom zdobywanie pkt. przychodzi ciężko. Dzisiaj goście nie powinni zdobyć wiele pkt. Wczoraj zagrali fatalnie przegrywając u siebie z Oklahomą 90-97. Wynik jest jednak troszkę przekłamany, bo Timberwolves dopiero w 4 kwarcie wygranej 37-13 nadrobili mnóstwo pkt. Wcześniej gdy na parkiecie przebywała pierwsza piątka Oklahomy nie mieli nic do powiedzenia, a dopiero w ostatniej części gry przeciw łąwce Oklahomy zdołali zagrać dużo lepiej. Fatalny mecz rozegrali ci, którzy w tej chwili powinni rzucać najwięcej pkt. czyli Love i Gomes, a nie lepiej Miller i Foye. Zresztą z ostatnich 15 spotkań Wolves wygrali tylko dwa:108-100 z Charlotte i 104-79 z Memphis. W jedynym wcześniejszym spotkaniu tych drużyn w sezonie 94-86 górą byli Hawks, którzy i dzisiaj powinni zdecydowanie wygrać. Minnesota nie ma zdecydowanego lidera, który mógłby pociągnąć grę. Gomes, Love i Miller to gracze nieregularni. Wprawdzie każdego z nich stać na zdobycz 20 pkt. w pojedynczych meczach, ale jednak przeciw mocnej defensywie Atlanty nie daję wielkich szans gościom w ofensywie. W ostatnich 15 spotkaniach Wolves tylko 4 razy przekroczyli 100 pkt. Dwukrotnie kiedy wygrywali mecze, oraz bardzo już dawno z Toronto (110-118) i z Utah (103-120). Te ostatnie 2 rezultaty miały jednak miejsce pod koniec lutego, więc przytaczam je tylko by pokazać w jak katastrofalnej formie są ostatnio gracze gości. Atlanta powinna spokojnie wygrać. Zapewne szybko wyrobią sobie przewagę, by potem zagrać spokojniej i dać więcej szans graczom z ławki. Świetna forma ostatnio Joe Johnsona, który dzisiaj powinien zdobyć poraz kolejny grubo ponad 20 pkt. w nieco gorszej dyspozycji Bibby i Josh Smith, ale z kolei dobra gra Horforda, Evansa i Murraya. Podsumowując Atlanta u siebie raczej niskie wyniki, Timberwolves nędzna forma, więc 196.5 pkt. według mnie nie pęknie.

Miami Heat-Memphis Grizzlies Memphis +3.5 (1 kwarta) 1.91 BWIN

Taki oto ciekawy typ znalazłem w BWIN. Memphis wprawdzie na wyjazdach gra słabo i zapewne z Miami rónież przegra, ale oglądając ich ostatnie mecze muszę stwierdzić, że początki mają bardzo dobre. Pierwsza piątka, która gra w ekipie Grizzlies praktycznie całą 1 kwartę jest dosyć mocna. Conley, Mayo, Gay, Gasol i Arthur to całkiem dobre zestawienie, przede wszystkim mocne w ofensywie. Wprawdzie ostatnie 4 mecze Grizzlies przegrali, ale w kilku spotkaniach pokazali się z dobrej strony. W meczu z Bostonem (87-105 u siebie) 1 kwartę zremisowali 21-21, z NOH (84-96 na wyjeździe) ponownie w 1 kwarcie padł remis 21-21, a mecz Hornets wygrali dzięki genialnej grze Paula w 4 kwarcie i kapitalnej obronie w końcówce, bo Memphis długo się trzymało. Z Denver (109-111 u siebie) w 1 kwarcie padł wynik 35-26 dla Memphis, wygrali 1 kwartę także na wyjeździe z Detroit 26-20 , a jedynie u siebie z Portland przegrali 1 część wysoko 20-29. Jak widać początki Niedźwiadki grają bardzo dobrze. Młody skład gości dzisiaj zapewne również wyjdzie usposobiony ofensywnie i postara się na początku grać swoje. Przeszkodzić im może w tym jedynie będący w kapitalnej formie Wade, który sam wygrywa mecze dla Miami. Jednak w 1 kwarcie Wade nie jest jeszcze tak eksploatowany jak w 2 połowie, gdzie ważą się losy meczu i musi brać ciężar gry na siebie. Wczoraj Wade rzucił aż 39 pkt. w wygranym 101-96 meczu z Pistons po kapitalnej końcówce Heat. Świetne mecze Wade'a można wyliczać właściwie po kolei. Należy podkreślić bardzo dobry mecz Moona, a także dobrą grę wysokich O'neala i Haslema. Miami wczoraj ciężki mecz, Grizzlies mieli dłuższą przerwę, więc spodziewam się poraz kolejny mocnego startu w ich wykonaniu.


Detroit Pistons-Mmphis Grizzlies powyżej 183.5 1.91 Betsson

Dosyć niska linia, więc można spróbować overka. Pistons ostatnio w dobrej formie, wciąż bez Iversona czyli z szansami na odniesienie kolejnego zwycięstwa. Ostatnie 2 mecze Detroit kończyły się dogrywkami. Na wyjeździe ograli 99-95 Toronto, a u siebie przegrali 111-116 z N.Y. Knicks. Jeszcze wcześniej ograli u siebie 98-94 Orlando. Dzisiaj oprócz AI zabraknie także Rasheeda Wallace'a co otwiera szanse gościom w grze pod kosz, gdzie świetnie gra ostatnio center Grizzlies Marc Gasol, który w ostatnich meczach rzucał 11,14,18,30 i 20 pkt. Formę młodszy z braci Gasolów ma więc bardzo dobrą, a co ważniejsze koledzy z drużyny często dogrywają piłki właśnie do niego, przez co Marc ma sporo okazji do zdobywania pkt. Memphis ma całkiem mocną pierwszą piątkę, ale brakuje graczy rezerwowych. Obok Gasola w podstawie grają jeszcze Conley, Gay i Mayo. Wszyscy są to koszykarze potrafiący grać w ofensywie. W ostatnim przegranym na wyjeździe 92-102 spotkaniu z Bostonem Gay rzucił 26, a Mayo 20 pkt. Potencjał ofensywny gości jest więc spory i mimo, że Detroit jest znane z mocnej obrony to przeciwko podstawowym graczom gości mogą mieć kłopoty. O ile Memphis ma potencjał w ataku, to w obronie grają dużo słabiej. Średnio tracą 99.8 pkt. na mecz i Detroit także jest w stanie wrzucić w granicach 100 pkt. rywalowi. Świetna forma Richarda Hamiltona, który w poprzednim meczu z Toronto zaliczył świetne double-double kończąc spotkanie z 24 pkt. i 16 asystami. Powyżej 10 pkt. rzuciła zresztą cała pierwsza piątka Tłoków na mecz z Raptors. Świetnie pod nieobecność Sheeda gra McDyess, który w 3 ostatnich spotkaniach rzucał powyżej 10 pkt. Dodatkowo Stuckey i Prince również powinni dołożyć około 15 lub więcej pkt. każdy czyli spodziewam się około 100 pkt. rzuconych przez Detroit. Memphis stać z pewnością na rzucenie w granicach 90 pkt. mając tak dobrych garczy w ataku.


Fuenlabrada-Ricoh Manresa powyżej 157.5 1.86 Betsson

Mecz bardzo ważny dal obu drużyn w kontekście walki o miejsce w Play-Offach. Aktualnie Fuenlabrada zajmuje 8-ostatnie premiowane miejsce grą w PO, ale Manresa zajmuje 9 miejsce z taką samą ilością wygranych. Fuenlabrada ma jednak 1 spotkanie rozegrane mniej, ale w przypadku dzisiejszej porażki gopspodarzy wyoadną z czołowej ósemki. Fuenlabrada to ejdna z lepszych odensywnych ekip ligii. Więcej pkt. rzucają tylko drużyny ścisłej czołówki, więc TAU, Unicaja, Joventut, Real Madryt. Fuenlabrada podobnie jak w poprzednich sezonach u siebie jest niezwykle groźna i szczególnie w ataku pokazuje świetną grę. Ogólnie w całym sezonie u siebie wygrali 8 i przegrali 3 spotkania. Ostatnio u siebie ograli Estudiantes 97-89, wcześniej 103-80 Zaragozę i 77-64 Pamesę Valencia. Generalnie w lidze na własnym parkiecie tylko raz w spotkaniu z Pamesą wynik był niższy niż lnia na dzisiejszy emcz, a zazwyczaj padało dużo więcej niż 160 pkt. Pierwszy mecz tych drużyn to wygrana 85-79 Manresy. Dzisiaj gospodarze będą chcieli się zrewanżować, ale i goście wiedzą jak ważny jest dla nich ten mecz. Spodizewam się sporej ilości walki, a co za tym idzie także fauli. Ani jedni ani drudzy nie mogą odpuścić, czyli walka będzie trwała do końcowej syreny. Fuenlabrada u siebie lubi garć szybko, oddają sporo rzutów. W składzie mają bardzo dobrego strzelca Brada Olesona (20.2 pkt. na mecz, a u siebie zdobywa naprawdę mnóstwo pkt. ) a dobre mecze grają Saul Blanco i doświadczony Valters. Co do Manresy, to nie idzie im ostatnio najlepiej. Linia zapewne byłaby wyższa, ale ze względu na słabszą formę gości buki nieco ją obniżyły. Ostatnio porażka u siebie 67-71 z Zaragozą, 65-89 na wyjeździe z Gran Canarią, wygrana 74-73 u siebie z Pamesą i 65-56 na wyjeździe z Murcią. Wyniki dosyć niskie, ale Pamesa to jednak zespoły raczej defensywne, a Gran Canaria również bronić potrafi. Fuenlabrada gorzej broni od Pamesy, Gran Canarii, jedynie Zaragoza czy Murcia nie brylują aż tak w obronie, chociaż zdarzają się tym drużynom dobre spotkania w defensywie. Manresa to troszkę niewiadoma, bo jest to ekipa potrafiąca zagrać niesamowite jak i całkiem słabe spotkanie. Skład niezbyt powalający, ale wyróżnia się najlepszy strzelec drużyny Asselin (14.7 pkt. na mecz). Mimo wszystko ze względu na spore atuty ofensywne gospodrazy, orz ich grę na włąsnym parkeicie stawiam tu na over. Myślę, że goście dostosują się do szybkiej gry, walki powinno być sporo, więc 157 pkt. jak najbardziej do przeskoczenia.


Philadelphia 76ers-Chicago Bulls 1 1.62 Betfair

Phila jest w bardzo dobrej formie. Oglądałem mecz z Toronto Raptors, gdzie popisali się kapitalną skutecznością w ataku (56% celnych rzutów z gry). Wygrali 115-106, mimo że cały mecz prowadzili wysoko nawet w okolicach 20 pkt. a jedynie troszkę odpuścili w 4 kwarcie. Świetny mecz rozegrał Thaddeus Young, który ze zdobyczą 29 pkt. w meczu pobił swój rekord punktowy w karierze. Co ciekawe wyróżniali się inni gracze niż zazwyczaj, bo bardzo dobry mecz zagrali także Dalembert i Speights z ławki. Nieco mniej widoczni byli Iguodala i Miller, ale na nich zawsze 76ers mogą liczyć. Mecz ważny dla obu ekip, bowiem walczą one wciąż o PO. Sytuacja gospodarzy lepsza, bo zajmują aktualnie 6 miejsce na wschodzie, Chicago jest na 9 miejscu. Właściwie nie widzę szans dla Bulls. Grają słabo na wyjazdach (bilans 10-25), bronią dużo gorzej niż Philadelphia, a w ataku moze i mają więcej do powiedzenia za sprawą Gordona, Rose'a i Salmonsa, ale to defensywa Philii powinna zapewnić im wygraną. W Chicago na lekką kontuzję narzeka Brad Miller, który opóścił ostatni trening drużyny chociaż raczej zagra. Napewno na boisko nie wyjdzie Deng, a także niepewne czy zagra rezerwowy Tim Thomas. Chicago na wyjazdach tragicznie broni-przegrali 79-107 w Orlando, 127-130 po dogrywce z Miami, oraz 80-96 z Charlotte. Ogólnie z ostatnich 10 wyjazdowych spotkań wygrali tylko 2, mianowicie 107-93 z NOH i 113-104 z Bucks. Ogólnie żeby wygrać z Chicago należy zatrzymać trójkę Gordon-Rose-Salmons. Generalnie żadko zdarza się aby całe trio zagrało dobre mecze, więc zazwyczaj ktoś z nich zawodzi ( jak w meczu z Magic, gdzie Rose i Gordon w sumie trafili 3 z 22 rzutów). Philadelphia u siebie gra dobrze, może bilansu nie mają wielkiego, ale atut parkietu powinien okazać się tu znaczący.

Atlanta Hawks-Indiana Pacers powyżej 207.5 1.91 Betsson

Mimo, że Jastrzębie u siebie nie dają rywalom możliwości zdobywania wielu punktów to dzisiaj do Atlanty przyjeżdża nieobliczalna Indiana. Zapowiada się, więc że mecz będzie toczony w szybkim tempie. Indiana wiadomo jak gra, kto ma piłkę ten rzuca. Pacers wciąż mają szanse na awans do PO, więc każdy mecz jest dla nich w tej chwili na wagę złota, natomiast Atlanta musi utrzymać 4 pozycję na wschodzie. Wielkim atutem gości oczywiście w ataku będzie powrót do gry ich lidera Dannego Grangera, który opuścił z powodu kontuzji stopy ostatnie 9 spotkań. Świetnie zastępowali go jednak inni gracze-szczególnie rozgrywający kapitalny sezon Troy Murphy, ale i swoją szansę na grę wykorzystał Jack. Ostatnio Pacers przegrali u siebie z rozpędzoną drużyną Utah Jazz 100-112. Wcześniej wygrali w L.A. z Clippers 106-105, przegrali w Portland 105-107 i wygrali również na wyjeździe z Sacramento 117-109. Forma Indiany jest całkiem przyzwoita. Wygrali 2 z 3 ostatnich wyjazdów, przegrali minimalnie na wyjeździe z Bostonem i pokonali u siebie Denver. Teraz kiedy wróci Granger dodatkowo ich siła jeszcze wzrośnie, więc spodziewam się że dzisiaj rzucą około 100 pkt. Atlanta w przeciwieństwie do Indiany gra raczej wolno i spokojnie, ale również potrafi przyspieszyć kiedy trzeba. W kapitalnej formie znajduje się Joe Johnson, który w 2 ostatnich spotkaniach (100-93 z Utah oraz 89-79 z NOH) rzucił powyżej 30 pkt. W słabszej formie znajduje się ostatnio Mike Bibby, ale z ławki sporo wnosi Ronald Murray, który dostaje więcej minut także ze względu na kontuzję Marvina Williamsa, który dzisiaj napewno nie zagra. Duet Johnson-Smith powinien być odpowiedzialny w największym stopniu w drużynie gospodarzy za zdobywanie pkt. Jeśli dodatkowo włączy się Bibby mający przecież spore mozliwości w ataku to Hawks spokojnie powinni poradzić sobie w ataku. U siebie Hawks są niezwykle mocni wygrywając 23 i przegrywając zaledwie 7 spotkań. Wyniki w hali Atlanty nie są zbyt wysokie,ale w konfontacji z Indianą raczej powinny obie ekipy trochę narzucać. W dotychczasowych 2 spotkaniach w Indianapolis najpierw górą byli Pacers wygrywając 113-96, następnie Hawks 110-104.

Charlotte Bobcats-Houston Rockets poniżej 183.5 1.91 Gamebookers

Charlotte to ekipa zdecydowanie defensywna, a w konfrontacji z Rockets, którzy również bronią na wysokim poziomie nie powinno paść wiele pkt. Linia może nie zbyt wysoka, ale trudno się dziwić. Charlotte złapało ostatnio wiatr w żagle, zresztą jest to drużyna ciekawa i całkiem dobrze grająca. Mieli nieco kłopotów z kontuzjami, bo bez Geralda Wallace'a tracili jednak wiele w ataku. W jedynym spotkaniu obu drużyn w tym sezonie górą w Houston byli miejscowi wygrywając 99-78. Charlotte rzuca najmniej pkt. w lidze (93.1 pkt. na mecz), oraz ma najlepszego strzelca drużyny z najniższą średnią punktową na mecz (Wallace 16.2 pkt.) Ostatnie mecze to przegrana w San Antonio 86-100, wygrana w NY 114-105, oraz 2 zwycięstwa u siebie:98-91 z Atlantą i 96-80 z Chicago. Punktów jak widać Bobcats troszkę narzucali, ale przeciw słabym defensywom Byków czy Knicksów zdobycze ponad 100 pkt. nie są niczym dziwnym. O wiele ciężej w ataku będzie w rywalizacji z Rakietami, którzy mają bardzo solidną defensywę, a w świetnej formie jest Yao Ming, który blokuje sporo rzutów rywali w ostatnim czasie. Zresztą Houston oprócz Yao ma w składzie także Battiera czy Artesta, którzy bronić potrafią. W ataku wybitnych strzelb nie ma, bo McGrady już dawno wypadł z powodu kontuzji, a Von Wafer czy Brooks to jednak nierówni zawodnicy w ataku. Pozostaje więc Yao Ming, Artest oraz ewentualnie Scola.


Atlanta Hawks-Detroit Pistons 2 2.15 Betfair

Atlanta zdecydowanie puchnie brzydko mówiąc. Po świetnym starcie sezonu grają z upływem czasu niestety coraz gorzej. Wprawdzie miejsce w PO pewne, ale forma ostatnio nie zachwyca. Słabiej grają ci, którzy decydowali w sporym stopniu o grze Jastrzębi. Joe Johnson wprawdzie wciąż jest liderem drużyny, ale jego forma szczególnie rzutowa ostatnio bardzo zmalała. Podobnie jest z Mikiem Bibbym-rozgrywającym, który po powrocie do gry dopiero przeciw NY Knicks rzucił powyżej 10 pkt. a wczoraj w przegranym meczu z Charlotte zdobył 14 pkt. jednak nie popisując się skutecznością z gry. Słabsza forma niskich graczy Atlanty daje szanse drużynie z Detroit, która bez kontuzjowanego Iversona zaczęła znowu wygrywać. Szczerze mówiąc to brak AI jest dla Tłoków wzmocnieniem, bo bez niego w składzie Detroit wygrało 4 ostatnie mecze i to z niebyle kim, bo kolejno: 93-85 z Orlando, 105-95 z Bostonem, 100-95 z Denver oraz 108-91 z GSW. Wszyscy rywale to bardzo mocne ekipy i wyniki napewno muszą budzić szacunek. Pod nieobecność AI świetnie gra Hamilton, który we wszystkich wygranych 4 spotkanaich zdobywał powyżej 20 pkt. Dodatkowo w roli rozgrywającego znakomicie odnajduje się Stuckey-młody bardzo dynamiczny gracz, który może dzisiaj uprzykrzać życie Bibbiemu. Dodatkowo Prince znowu wrócił do dobrej gry. Generalnie mówiąc forma Detroit wzrosła, pokonanie na wyjazdach Orlando i Bostonu robi wrażenie. Obrona gości na bardzo wysokim poziomie, bo w 5 ostatnich spotkaniach rywale nie wrzucili im 100 pkt. a i dzisiaj nie zapowiada się, że Atlancie uda się przekroczyć magiczną granicę 100 pkt. Wprawdzie dotychczasowe 2 mecze w tym sezonie między obiema drużynami wygrywali Hawks, ale były to spotkania zacięte, więc dzisiaj w końcu Detroit ma szanse na wygraną. Atlanta jak mówiłem w słabej formie, ostatnie 10 spotkań to tylko 3 wygrane i to z drużynami słabymi: 98-89 z Washingtonem, 105-100 z Sacramento, a jedynie wyjątkiem jest tu pokonanie 91-83 Miami. Wprawdzie kilka porażek było pechowych, bo z Denver przegrali 109-110, a z Cavs 87-88 ale dzisiaj stawiam na gości.


New York Knicks-Philadelphia 76ers powyżej 212.5 1.81 Betfair

Jedna z moich ulubionych drużyn w NBA podejmuje Philadelphię, z którą w tym sezonie przegrała już 3-krotnie. Phila wygrywała u siebie 116-87 i 116-110, oraz w Nowym Jorku 107-97. Teraz forma Knicksów jest jednak dużo wyższa niż w przypadku ostatnich spotkań z 76ers. Drużyny bez kontuzji, a mecz jest ważny dla obu ekip, gdyż Phila aktualnie zajmuje 6 miejsce na wschodzie, a Knicksi 11, ale wciąż z realnymi szansami na PO. Ostatnie mecze Nowojorczyków to porażka u siebie z Orlando 109-114, wygrana z Indianą 123-119, przegrana wyjazdowa z Toronto 100-111 i zwycięstwa u siebie 127-97 oraz 112-107 odpowiednio z Raptors i San Antonio. U siebie wyniki wysokie, jedynie w ostatnich meczach granicy 110 pkt. Knicksom nie udało się przekroczyć w spotkaniu z Orlando, gdzie świetnie zagrał Howard skutecznie broniąc własną strefę podkoszową. Zresztą Magicy to drużyna znana z dobrej obrony. Wprawdzie Phila również nie narzuca raczej wysokiego tempa gry, ale mają graczy dynamicznych potrafiących grać szybkie akcje jak choćby rozgrywający Andre Miller, czy skrzydłowi Iguodala i Young. Przeciw Knicksom jak się gra wiadomo. Goście grają szybko, a gospodarze jeszcze szybciej. Akcje świetnie napędzają niscy Duhon i Robinson. Szczególnie Nate jest ostatnio w świetnej formie. Przeciw Orlando zdobył 32 pkt. 41 z Indianą, 18 z Toronto, ponownie z Toronto 26 i 32 z SAS. Dodatkowo w kratkę, ale niezłe mecze gra Wilson Chandler, który jeśli się wstrzeli potrafi zagrać niezły mecz. Z Orlando zdobyl 27 pkt. z Indianą 15, wprawdzie z Toronto tylko 2, ale dzień wcześniej temu samemu rywalowi rzucił 32 oczka. Tradycyjnie ważną rolę w ofensywie odgrywa David Lee, oraz najlepszy i główny strzelec gospodarzy Al Harrington, który w 4 ostatnich meczach konsekwentnie zdobywał 20 i więcej pkt. Co do Phili to świetnie gra Iguodala, który oprócz tego, że rzuca najwięcej pkt. dla swojej drużyny, a ostatnio robi to bardzo skutecznie dodatkowo notuje bardzo dużo asyst. W sezonie średnio ma już 6 asyst na mecz, a w ostatnich spotkaniach z Wizards notował 22 pkt. i 11 asyst, z Nets 21 pkt. i 5 asyst, a z Miami 14 pkt. i 8 asyst. Bardzo dobra forma także Andre Millera, który powinien dobrze czuć się w szybkiej grze, jest to bowiem koszykarz dynamiczny, lubiący wchodzić pod kosz, często jest faulowany i oddaje sporo rzutów wolnych w spotkaniu, a jego skuteczność FT jest wysoka.

 


Sluc Nancy-Pau orthez powyżej 165.5 1.8 Expekt

Linia wysoka na ten mecz, ale jakoś mnie to nie dziwi, dlatego że Nancy u siebie gra bardzo ofensywnie zdobywając wiele pkt. a Pau w ostatnim czasie również postawiło na zdecydowanie bardziej ofensywną grę, o czym swiadczą ich ostatnie wyniki. Może zacznijmy od gospodarzy, którzy są oczywiście faworytami do walki o tytuł mistrza kraju. Aktualnie zajmują 3 miejsce w lidze z 11 wygranymi i 6 porażkami. U siebie jednak Nancy gra nadzwyczaj pewnie wygrywając 7 z 8 spotkań. W 8 spotkaniach zdobyli aż 699 pkt. czyli średnio 87.4 na mecz tracąc 618-77.2 na mecz. Statystyka ta jest o tyle ciekawa, że o ile w porównaniu do wyjazdów, gdzie Nancy traci tyle samo pkt. co u sie w domu, to na własnym parkiecie zdobywają o wiele więcej oczek niż na wyjazdach. Ostatnie wyniki Nancy u siebie to:98-87 z Hyeres-Toulon, 92-72 z Chalon, 79-82 z Vichy, 76-74 z Dijon i 100-78 z Dunkerqe. Jak widać wyniki za każdym razem wysokie, oprócz spotkania z Djion. Nancy u siebie gra bardzo ofensywnie i szybko, co zresztą w lidze francuskiej jest raczej normą. Gracze w zespole Nancy typowi do szybkiej i dynamicznej gry. Większość to reprezentanci Francji, a do tego kilku zawodników z USA, a nawet 2 graczy z Dominikany. Bardzo dobra forma Ricardo Greera i Victora Samnicka, którzy ostatnio konsekwentnie rzucają powyżej 10 pkt. na spotkanie, a dodatkowo świetną formą jeśli idzie o rzuty za 3 pkt. dysponuje ostatnio Michael Morandais, który trafia około 3-4 trójek ze skutecznością niewiele niższą niż 50%. U siebie Nancy rzuca bradzo wiele pkt. ich gra we własnej hali jest szybka i rywali raczej odsyłają ze sporym bagażem straconych pkt. tym bardziej, gdy przyjeżdża drużyna z tak słabą obroną jak Pau Orthez. Pau w tym sezonie gra słabo-zajmuje ostatnie miejsce z zaledwie 3 wygranymi i 14 porażkami. Mają najgorszą obronę w lidze, tracąc średnio 87.8 pkt. na mecz i zdobywają 74.8 na spotkanie, jednak ten obraz jest nieco zafałszowany, bowiem w ostatnich spotkaniach goście zdecydowanie postawili na szybką koszykówkę, z naciskiem na atak. Ostatnio Pau przegrało u siebie 93-102 z Le Havre, 78-100 z Lyonem, wygrali 97-92 na wyjeździe z Hyeres-Toulon i pokonali u siebie 90-86 Cholet. Jak widać szybka gra wychodzi na dobre Pau, bo wygrali 2 spotkania z ostatnich 4 zdecydowanie przede wszystkim poprawiając ofensywę, bo bywały takie mecze jak choćby z Le Mans, gdzie przegrywali 49-83, czy 56-74 z Roanne. Teraz grają coraz lepiej, ich forma szczególnie strzelecka zdecydowanie zwyżkuje. Mecz według mnie będzie toczony w szybkim tempie, bo taka gra odpowiada obu drużynom. Nancy powinno wykorzystać słabą defensywę gości, a Pau ze swoją szybką grą powinno załapać się na grę i utrzymywać w miarę dobry poziom i wynik. Goście przyjmują taktykę, która może przynieść dobre skutki, ale i doprowadzić do wysokiej porażki, a mianowicie oddają wielką ilość rzutów za 3 pkt. z których ostatnio tarfiają równie sporą ilość. Mimo wszystko nie boję się jednak o to, że dzisiaj rzucą około 80 pkt. bo w meczu z Le Havre, gdzie trafili zaledwie 6 z 29 trójek potrafili rzucić 93 pkt.

Real Madryt-TAU Ceramica 1 1.85 BWIN

Na początku chciałem zaproponować over, ale jednak myślę, że typ na wygraną gospodarzy moze być bardziej opłacalny. Dlaczego na Real? Otóż w ostatnim czasie Królewscy grają naprawdę kapitalnie. Pokonali po niesamowitych końcówkach w Eurolidze u siebie 85-83 Barceloną, oraz 87-84 na wyjeździe Albę. Wygrane odniesione były w trudnych okolicznościach, bo w obu meczach Real musiał gonić przegrywając nawet powyżej 10 pkt. Charakter, więc gospodarze mają wielki, a forma równie wysoka w ostatnim czasie. Pokonanie bardzo mocnej w tym sezonie Barcelony jest wielkim plusem i zastrzykiem pewności  siebie. Teraz do Madrytu przyjeżdża kolejna bardzo mocna w tym roku drużyna-TAU. 1 mecz w Vitorii zakończył się wygraną TAU, ale mecz zakończył się bójką w tunelu prowadzącym do szatni między graczami obu drużyn. Dodatkowo podczas spotkania po uderzeniu przez Mirzę Teletovicia plac gry z rozciętym łukiem brwiowym musiał opuścić Hervelle, a faule techniczne w 4 kwarcie łapali Mumbru i Reyes. Mecz dzisiaj zapowiada się, więc jako 100% walki i tak zapewne będzie. TAU przewodzi tabeli z tylko 1 porażką w 21 spotkaniach, Real po serii wygranych znalazł się na 3 pozycji z bilansem 15-5. Gospodarze jak mówiłem złapali ostatnio świetną formę. W lidze wygrali kolejnych 7 spotkań, w tym 2 ostatnie po dogrywce, co pokazuje siłę psychiczną drużyny. Co ciekawe takiej siły moze zabraknąć ekipie gosci, którzy kompletnie zawiedli w meczu z Olympiakosem, gdzie w 2 połowie ich gra kompletnie siadła, a ekipa zagubiła się i nie wiedziała wogóle co grać, co doprowadziło do przegranej. Siłą Realu powinna być w tym meczu strefa podkoszowa i tam często gospodarze muszą kierować piłkę. Wciąż kontuzjowany jest Tiago Splitter-podstawowy center TAU, więc do gry pozostają McDonald i Barac. Oczywiście McDonald to bardzo dobry gracz, świetnie potrafi bronić, ale w przypadku kilku szybko złapanych przewinień mogą zacząć się wielkie kłopoty gości, bo Barac już tak dobrym koszykarzem nie jest. Real z kolei pod koszem ma świetnego w obecnym sezonie Felipe Reyesa, który jest najlepszym strzelcem drużyny ze średnią 17.6 pkt. na mecz, a świetną formę złapał Bullock-15.2 na mecz, który w 3 z 4 ostatnich spotkań rzucił 25 i więcej pkt. Do pomocy Reyesowi dochodzi pozyskany z Mariupolu belgijski center Van den Spiegel, więc Real powinien naprawdę skupić swoją grę na zawodnikach podkoszowych jak i wjazdach niskich zawodników pod kosz. TAU wiadomo, ma wielką przewagę nad sporą iloscią drużyn jeśli idzie o obwód i w meczu z Realem także mają tu swoje atuty. Nie jest to różnica ogromna, ale Rakocević, Teletović i Vidal to wszyscy świetni strzelcy za 3 pkt. a szczególnie Rakocević ma fantastyczny sezon. Mecz zapowiada się bardzo ciekawie, ale Real według mnie ma przewagę w postaci własnego parkietu, dodatkowo niezła forma w ostatnim czasie, no i w końcu przewaga pod koszem. TAU ma plus po stronie obwodu, oczywiście oni również w tym roku grają niesamowicie dobrze, ale jeśli nie będą wpadać trójki raczej nie mają alternatywy na grę w ataku.


1 2 3 4 5 Następne >

Wybierz blog:
Brak typów


 Kategorie:
Piłka nożna - Europ. puchary2.80
Piłka nożna - Narodowe0.00
Piłka nożna - Anglia2.55
Piłka nożna - Szkocja0.00
Piłka nożna - Irlandia0.00
Piłka nożna - Walia0.00
Piłka nożna - Niemcy0.00
Piłka nożna - Austria0.00
Piłka nożna - Szwajcaria0.00
Piłka nożna - Hiszpania0.00
Piłka nożna - Portugalia0.00
Piłka nożna - Szwecja0.00
Piłka nożna - Dania0.00
Piłka nożna - Finlandia0.00
Piłka nożna - Islandia0.00
Piłka nożna - Włochy7.65
Piłka nożna - Francja0.00
Piłka nożna - Holandia0.00
Piłka nożna - Belgia0.00
Piłka nożna - Ukraina0.00
Piłka nożna - Rosja0.00
Piłka nożna - Rumunia0.00
Piłka nożna - Polska0.00
Piłka nożna - Chorwacja0.00
Piłka nożna - Słowenia0.00
Piłka nożna - Grecja0.00
Piłka nożna - Turcja0.00
Piłka nożna - Argentyna0.00
Piłka nożna - Brazylia0.00
Piłka nożna - Meksyk0.00
Piłka nożna - Japonia0.00
Piłka nożna - Bułgaria0.00
Piłka nożna - Węgry0.00
Piłka nożna - Słowacja0.00
Piłka nożna - Inne0.00
Piłka nożna - Czechy0.00
Koszykówka - NBA-92.05
Koszykówka - Europa38.54
Hokej - Europa-19.00
Hokej - NHL0.00
Tenis0.00
Zimowe0.00
Baseball-3.00
Żużel0.00
Siatkówka0.00
Ręczna-4.89
Motorowe0.00
Lekkoatletyka0.00
Kolarstwo0.00
Inne0.00

 Miesiące:
marzec 2009-13.63
luty 2009-10.34
styczeń 200930.94
grudzień 20086.87
listopad 2008-56.28
październik 2008-10.51
wrzesień 2008-15.75
    © 2000-2007 BET1x2.NET Wszelkie prawa zastrzeżone.
Filip Sosnowski - bet1x2 @ bet1x2.net
administrator: walendowski.com