Bet1x2.net
Kilka słów o mnie i blogu: easy.bet1x2.net
Piłką nożną interesuję się od zawsze, a pasja do bukmacherki przyszła z czasem. Najczęściej oglądam i obstawiam ligę hiszpańską, ale staram się zarobić również na mniej znanych ligach. Mam nadzieję, że wy także na tym skorzystacie. Zapraszam do odwiedzania mojego bloga. Szczególnie w weekendy, będzie na czym wygrywać!

To może stać się już nudne, ale ...gram na FC Biel-Bienne po raz kolejny. Wiadomo - każda seria kiedyś się kończy i kiedyś pewnie gospodarze zaliczą wpadkę na Gurzelen Stadion, ale nie uważam by stało się to akurat w ten weekend. Fakty są takie, że w ostatni weekend piłkarze Biel poprawili jeszcze swój domowy bilans (7-1-2) pokonując beniaminka z Delemont 3-2. W meczu tym gospodarze objęli prowadzenie już w 2 minucie, gdy po rzucie rożnym do siatki trafił Giuseppe Morello. Nie minęło 5 minut, a Morello i jego koledzy znów mogli cieszyć się z bramki po strzale Veloso. Niestety po tych dwóch trafieniach gospodarze stracili koncentrację i w 12 minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego zupełnie niekryty Michael Rodriguez zdobył kontaktową bramkę dla SR Delemont. Od tego momentu w poczynania FC Biel-Bienne wkradło się wiele nerwowości. Sytuację uspokoiła dopiero zdobyta w 44 minucie druga bramka Morello. W drugiej połowie gospodarze kontrolowali już grę i wychodzili z groźnymi kontrami. W 88 minucie Morello mógł skompletować hattricka, ale nie wykorzystał doskonałej okazji. Zemściło się to w minucie 90, kiedy to SRD strzeliło bramkę na 3-2, ale FC Biel-Bienne już nie miało prawa wypuścić trzech punktów z rąk.
FC Wohlen swój ostatni mecz grało natomiast 2 tygodnie temu, kiedy to przegrali na własnym stadionie ze Stade Nyonnais (1-2). Wcześniej sprawili nie-lada niespodziankę pokonując Lausanne Sports (2-1) oraz ograli słabo spisujący się ostatnio Delemont (3-0). Wydawało się więc, że Wohlen złapało dobrą formę, jednak w w/w spotkaniu ze Stade Nyonnais wrócili do 'swojej gry'. W sobotę będą musieli sobie radzić bez Fabricio Nogueiry (napastnik, 12/1), Simona Rodunera (pomocnik, 3/0) oraz pozyskanych w zimie Benjamina Staubera (napastnik, 0/0) i Michaela Diethelma (pomocnik, 1/0).
W FC Biel-Bienne zabraknie natomiast Ramona Egli (obrońca, 9/2) i Luciena Dénervauda (napastnik, 9/1). Do składu wraca jednak Franck Etoundi (napastnik, 17/9), jest też Giuseppe Morello (napastnik, 6/4), który doskonale wkomponował się w zespół po powrocie w zimowym okienku, siła ognia będzie więc bardzo duża. Wobec niezbyt dobrej gry Wohlen na wyjazdach (2-2-6) pozwala mi to wierzyć w kolejną domową wygraną FC Biel-Bienne.

Twierdza Gurzelen Stadion znów powinna być największym atutem gospodarzy. Tym razem FC Biel-Bienne podejmować będzie beniaminka z Delemont, który w pierwszej rundzie radził sobie sensacyjnie dobrze na boiskach Challenge League. Ekipa Philippe'a Rossinelliego po trzech kolejkach była nawet na pierwszym miejscu! Ta sytuacja nie miała prawa się utrzymać przez dłuższy okres czasu, ale 5 miejsce na jakim SRD zakończyli rundę jesienną było dużym wyczynem. No, niekompletną rundę jesienną, bo ostatni zaległy mecz będą musieli rozegrać w najbliższą niedzielę właśnie z Biel-Bienne. Obecna forma drużyny różni się jednak znacząco od tej z zeszłego roku. Po wznowieniu rozgrywek 'Delemontaine' zdobyli zaledwie 4 punkty i to w dwóch pierwszych meczach (1-0 z Schaffhausen, 3-3 z Aarau). Później przyszły 3 zdecydowane przegrane (w Wohlen 0-3, Genevie (1-4 i domowa z Winterthur 1-3). Wartym odnotowania jest fakt, że ten beniaminek nie radzi sobie z drużynami najsilniejszymi w stawce (Lugano, Vaduz, Lausanne, Servette), a do takich śmiało można zaliczyć 'domową wersję' drużyny FC Biel-Bienne. Ich bilans spotkań rozgrywanych u siebie (6-1-2) jasno pokazuje, że na Gurzelen nie gra się łatwo. Poradziły tu sobie jedynie FC Vaduz (0-4) i Lugano (2-3). W ostatniej kolejce Biel-Bienne toczyło zażarty pojedynek z FC Wil, który niestety dla nich skończył się ich porażką. Stracona bramka po rzucie rożnym w końcówce meczu musiała zaboleć i liczę na żądzę punktów w niedzielnym spotkaniu. Najważniejszym zadaniem dla gospodarzy będzie zatrzymanie Michaela Rodrigueza (napastnik, 19/11), z którym w tym sezonie problemy miały niemal wszystkie drużyny. W porównaniu do ubiegłego tygodnia w kadrze SR Delemont zabraknie Josipa Budimira (pomocnik, 19/0) oraz Gianluki Gabriele (pomocnik, 1/0). Straty powinny się jednak wyrównać, bo do meczowej kadry wraca Johnny Szlykowicz (pomocnik, 17/4). Biel-Bienne podejdzie do tego spotkania w najsilniejszym składzie, trener będzie miał więc komfort wyboru. Spotkanie to można nazwać małymi derbami, ponieważ oba miasta dzieli niecałe 50 km, jednak specjalnego napięcia meczowego się nie spodziewam, bo jest to pierwsze starcie tych drużyn w historii. Oby dla FC Biel-Bienne!

Znajdujący się na fali piłkarze Heraclesu Almelo podejmować dziś będą na własnym stadionie SC Heerenveen. 14 bramek strzelonych przez graczy z Almelo przy 3 straconych musi robić wrażenie. Heracles gromił kolejno Vitesse (6-1), Groningen (4-1 na boisku rywala!) i Excelsior (4-1). Wcześniej zremisował z FC Utrecht (1-1), poległ w Rotterdamie z Feyenoordem (1-2), a w spotkaniu domowym pokonał Rodę Kerkrade (1-0). To właśnie na Polman Stadion Heraclieden prezentują się najlepiej. Zdobyli tu 28 z 34 uzbieranych punktów, czyli ponad 80%! Goście natomiast ostatnich spotkań nie mogą zaliczyć do najlepszych. Gdyby nie wygrana z Bredą (2-0) na początku lutego ich bilans w nowym roku wyglądałby fatalnie! Ta victoria nie wpłynęła jednak nazbyt pozytywnie na Dumę Fryzji, bo później przegrywali kolejno z AZ Alkmaar (0-2), Willem II (3-4), Feyenoordem (0-1), a w ostatniej kolejce ugrali remis w Arnhem (1-1). Dziś zupełnie przetrzebiona będzie ich linia pomocy. Do Almelo nie pojechała trójka absolutnie podstawowych graczy drugiej linii: Calvin Jong-a-Pin (pomocnik, 27/0), Viktor Elm (pomocnik, 25/3) i Filip Djuričić (pomocnik, 20/2). W kadrze zabrakło również Briana Vandenbussche (bramkarz, 0/0) oraz Milana Kopica (obrońca, 6/1). Heerenveen w Almelo nie wygrało od niemal 20 lat i gdyby nie to, że w Heraclesie zabraknie Birgera Maertensa (obrońca, 26/0) grałbym ten zakład wyżej. Myślę jednak, że trenerowi Boszowi uda się znaleźć solidne zastępstwo dla Maertensa.

Sobota 14:30, FC Locarno - AC Lugano

Outsider kontra kandydat do awansu, czyli Locarno - Lugano. Tak jak odmienna jest ich sytuacja w tabeli, tak odmienne są wyniki na wiosnę. FC Locarno ugrało jak na razie 2 punkty - remisy z Wohlen (0-0) i Lausanne (1-1). Ponadto przegrali z Vaduz (1-2) i Schaffhausen (1-2). Szczególnie ta ostatnia porażka musi boleć piłkarzy i kibiców, bo Locarno nie było stroną słabszą. Niestety dla nich, pech, nieskuteczność i kontrowersyjne decyzje sędziego nałożyły się na siebie i w efekcie dały kolejną porażkę. Lugano natomiast na wiosnę idzie jak burza. Wygrali wszystkie z pięciu rozegranych spotkań, a zwycięstwa nad Vaduz (2-1) i Biel (3-2) na pewno nie należą do rzeczy łatwych. Teraz przyjdzie mierzyć się z rywalem o dwa poziomy słabszym. Oba zespoły praktycznie w najsilniejszych zestawieniach. W Locarno zabraknie Pusterli (obrońca, 8/0) i Mijatovica (napastnik, 11/1), natomiast Lugano zagra bez Di Dio (obrońca, 5/0) i Rafaela (obrońca, 1/0). Lugano mierzy w awans od kilku sezonów, w zeszłym roku się nie udało. Jeśli udać ma się w tym sezonie to takie mecze trzeba wygrywać.

Niedziela 15:00, FC Servette Geneve - SR Delemont

Na prawdę mocnym typem w ten weekend wydaje się być domowa wygrana Servette z Delemont. FC Servette Genewa - klub legenda szwajcarskiego futbolu, najbardziej utytułowana ekipa francuskojęzycznej części Szwajcarii po ogłoszeniu bankructwa w 2005 roku musi się teraz męczyć w niższych ligach. Z roku na rok jednak przybiera na sile i o ile awans w tym sezonie będzie jeszcze ciężko wywalczyć, o tyle z utrzymaniem obecnej pozycji nie powinno być problemów. Tym bardziej, że w meczach domowych "Serwetki" punktów nie tracą. Bilans (7-0-1, porażka z Lausanne Sport 1-2) robi ogromne wrażenie. Nie zanosi się na to, by w ten weekend uległ on pogorszeniu...
FC Servette w dotychczasowych meczach rundy wiosennej aż 3 razy grało na wyjeździe. Po remisach z Kriens (1-1) i Wil (0-0) przyszły wygrane nad Aarau (4-2) i Stade Nyonnais (1-0). Wydaje się, że brakującym ogniwem i kluczem do tych zwycięstw był Marcos De Azevedo (pomocnik, 15/10), który powrócił po kontuzji właśnie na domowe spotkanie z Aarau. Marcos wystrzelił z formą w tym sezonie i nie bez powodu jest najlepszym strzelcem drużyny. Jak przystało na Brazylijczyka dysponuje świetną techniką (bardzo dobrze bije m.in. rzuty wolne), ale jest też zadziorny i waleczny. W ogóle to w/w spotkanie z Aarau może wlać w serca kibiców z Genewy dużo optymizmu, bo drużyna nie miała problemów z rozbiciem zawsze przecież groźnego rywala. Dobrą wiadomością jest również to, że trener Joao Alves wyszedł w tym tygodniu ze szpitala i poprowadził już zajęcia z drużyną. Na niedzielny mecz nie będzie mógł jednak powołać Christiana Schlauri (obrońca, 11/1), Pedro Mendesa (obrońca, 12/0), Christophe Guedesa (zaledwie 18letni bramkarz, 5/0), André Soaresa (napastnik, 8/0) i Juliana Estebana (napastnik, 9/3). Nie są to jednak wbrew pozorom duże osłabienia. Najważniejszym graczem z tej czwórki jest chyba Schlauri, jednak pod jego nieobecność zaskakująco dobrze na lewej obronie radzi sobie Francis Moubandje (obrońca, 4/0). Jeśli chodzi natomiast o atak to jest tu w czym wybierać. Zawodnicy tacy jak Eudis (napastnik, 17/7), Vitkievietz (napastnik, 16/4) czy Karanovic (napastnik, 15/4) to na prawdę dobrzy gracze jak na Challenge League.
Beniaminek z Delemont na wiosnę gra po prostu słabo. Po wygranej w Schaffhausen (1-0), zremisowali jeszcze z Aarau (3-3) i przegrali z Wohlen (0-3) i Winterthur (1-3). Wysokie porażki mogą martwić, bo ani Wohlen, ani Winterthur nie są jakimiś tuzami Challenge League. Obrońcy SRD popełniali w tych meczach sporo błędów. W niedzielę na Stade de Geneve będą musieli sobie ponadto radzić bez mającego polskie korzenie Johnny'ego Szlykowicza (pomocnik, 17/4). Delemont przegrało w tym sezonie wszystkie mecze z zespołami z czołówki (m.in. z Servette 0-3). Myślę również, że na wiosnę może ich złapać casus beniaminka i Delemont grać będzie coraz słabiej. Różnica pomiędzy zespołami jest tak duża, że nie widzę innej możliwości jak wygrana Servette.


Sobota, 22:00 Real Saragossa - Valencia CF

Real Saragossa po bardzo dobrym początku nowego roku teraz znacząco obniżyła loty. W ostatnich sześciu spotkaniach przegrała trzy (Hercules 1-2, Atletico 0-1, Barcelona 0-1), zremisowała dwa (ze Sportingiem 0-0 i z Racingiem Santander 1-1) oraz pokonała Athletic Bilbao (2-1). Teraz zespół znów balansuje na krawędzi strefy spadkowej wyprzedzając Hercules Alicante o jeden punkt. W ostatnim tygodniu Saragossie przyszło mierzyć się na Camp Nou z Barceloną i mimo, że wynik 0-1 można uznać za dobry to jest on pewnym przekłamaniem. Goście w tym meczu po prostu się zamurowali, nie mając kompletnie pomysłu na grę w ofensywie. Wydaje się, że taki a nie inny wynik Saragossa może zawdzięczać ...Arsenalowi Londyn, z którym to Katalończycy mieli mierzyć się 3 dni później i ewidentnie spotkanie ligowe chcieli wygrać jak najmniejszym nakładem sił. Ofiarami pojedynku na Camp Nou stali się Ádám Pintér (obrońca, 8/0) i Florent Sinama-Pongolle (napastnik, 21/4), których kontuzje wykluczyły z gry w spotkaniu z Valencią. W tygodniu urazu lewego uda doznał także Saïd Boutahar (pomocnik, 14/2). Kontuzje leczą wciąż Lafita (pomocnik, 22/1) i Marco Pérez (napastnik, 15/1). Cała piątka znalazła się więc poza kadrą na dzisiejsze spotkanie. Brak Sinamy-Pongolle'a i Lafity to poważny problem dla Javiera Aguirre, bo obaj są postaciami absolutnie kluczowymi w taktyce Saragossy. Do meczowej kadry wraca natomiast Leo Franco (bramkarz, 18/0), jednak Aguirre już zapowiedział, że szansę po raz kolejny dostanie Toni Doblas (bramkarz, 10/0).
Celem gości z Walencji jest to, aby jak najszybciej zapomnieć o środowej porażce z Schalke (1-3) w Lidze Mistrzów. W tym spotkaniu Valencia długo była drużyną lepszą. Niestety Nietoperze pozwolili sobie na głupi faul przed polem karnym, który w konsekwencji dał Niemcom wyrównanie po strzale Farfana. Bramka na 2-1 to duży błąd Guaity i znów dość szczęśliwy gol po dużym zamieszaniu. Valencia dalej miała swoje szanse, ale nie umieli ich wykorzystać, co zemściło się bramką na 3-1 i pożegnaniem z europejskich pucharów. Teraz więc jedynym celem drużyny pozostaje zapewnienie sobie występów w Lidze Mistrzów w kolejnym sezonie. Piłkarze Valencii są ku temu na jak najlepszej drodze, bo choć w ostatnim czasie przegrali z Barceloną (0-1) i zanotowali u siebie wstydliwy remis ze Sportingiem Gijon (0-0) to potrafili zdobywać punkty na bardzo ciężkim wyjazdach. I tak oto Valencia przywiozła komplet punktów z Madrytu (2-1 z Atletico), Bilbao (2-1) oraz Mallorki (2-1). Bardzo dobrze do drużyny wprowadził się Brazylijczyk Jonas (napastnik, 4/1), który tylko zwiększył konkurencję w linii ataku (są jeszcze Soldado i Aduriz). W ogóle bardzo szeroka i wyrównana kadra Valencii pozwala wierzyć, że nie będzie widać po nich zmęczenia podróżą i meczem w Niemczech. Tym razem poza kadrą znaleźli się Vicente (pomocnik, 13/1) i Hedwiges Maduro (obrońca, 15/1) oraz zawieszeni przez trenera Unaia Emery'ego Miguel (obrońca, 17/0) i 'Chori' Dominguez (ofensywny pomocnik, 9/0). Do kadry meczowej wraca doświadczony bramkarz Cesar Sanchez (bramkarz, 11/0) i być może właśnie on stanie pomiędzy słupkami w dzisiejszym meczu.
Uważam, że w kadrze Saragossy brakuje zmienników na takim poziomie, by zastąpić Lafitę i Sinamę-Pongolle'a. Spokojny jestem za to o zestawienie Valencii, bo w jakim ustawieniu by nie wyszli i tak zawsze daje to wysoką jakość. Liczę również na sportową złość gości, a że bukmacherzy dają nam na prawdę solidne kursy to nie omieszkam z nich skorzystać. Dodatkowo zabezpieczam się zwrotem w przypadku remisu.

Niedziela, 15:00 FC Biel-Bienne - Yverdon Sport FC

W niedzielę na Gurzelen Stadion FC Biel-Bienne podejmie ostatni w tabeli Yverdon Sport FC. Stadion gospodarzy tego pojedynku można śmiało uznać za małą twierdzę - Biel-Bienne przegrało tu zaledwie 2 mecze z potentatami ligi (Vaduz 0-4 i Lugano 2-3), jeden mecz zremisowało (w pierwszej kolejce z Wil 1-1), a 5 meczów wygrało, nierzadko bardzo wysoko (m.in. z Aarau 7-1 i Stade Nyonnais 5-0). Po przerwie zimowej zespół prezentuje się bardzo dobrze, choć nie przełożyło się to na punkty. FC Biel-Bienne w pierwszych dwóch kolejkach polegli w szalonym meczu w Aarau (3-5) oraz w w/w spotkaniu z Lugano (2-3). Później jednak przyszedł Puchar Szwajcarii i ogromny sukces. Biel-Bienne jako ostatni drugoligowiec w całej pucharowej stawce pokonał mistrza z Bazylei (3-1). Po meczu świętowaniu nie było końca, bo chociaż FC Basel nie wyszło w najsilniejszym zestawieniu to pokonanie mistrza kraju przez zespół zaplecza ligi to zawsze sensacja. Ta Victoria pozytywnie wpłynęła na zespół i w poniedziałkowym spotkaniu sięgnęli po pierwsze 3 punkty na wiosnę pokonując Schaffhausen na wyjeździe (2-1). Do zespołu bardzo dobrze wprowadził się Giuseppe Morello - napastnik, który powrócił do zespołu po 2 latach w Thun.
Yverdon to czerwona latarnia ligi i swoje miejsce okupuje w pełni zasłużenie. W wiosennych spotkaniach zdobyli zaledwie jeden punkt (0-0 z Lausanne Sports). Przegrali natomiast ze Stade Nyonnais (0-1) i FC Vaduz (0-3). W zimie w klubie doszło do rewolucji kadrowej i teraz zespół Yverdonu ciężko nazwać drużyną - bo jest to raczej zbieranina piłkarzy. Ugrany punkt w meczu z Lausanne mogą zawdzięczać dużej dawce szczęścia i nieskuteczności rywali.
Oba zespoły do niedzielnego spotkania podejdą w optymalnych składach. Poza kadrą drużyny gości będzie jedynie Dylan Stadelmann (pomocnik, 1/0). Uważam, że Yverdon nie jest po prostu w stanie ugrać choćby punkt na ciężkim terenie w Biel-Bienne.

Dziś na Estadio Da Luz dojdzie do pojedynku Benfiki Lizbona z francuskim Paris Saint-Germain. Za zdecydowanych faworytów tego spotkania uchodzą gospodarze i w mojej opinii nie bez powodu. Benfica radzi sobie w tym sezonie bardzo dobrze - i w lidze portugalskiej i w Lidze Europy. Zespół odznacza się przede wszystkim wielkim potencjałem ofensywnym. Takie nazwiska jak Cardozo, Nuno Gomes, Saviola czy Kardec muszą budzić respekt, a to tylko skład linii ataku Benfiki. Radosne podejście do futbolu przynosi skutki w postaci kolejnych zwycięstw, nierzadko bardzo efektownych. I tak w lidze portugalskiej Benfica legitymuje się bilansem 17-0-5. W ostatnią niedzielę uległa co prawda Bradze 1-2, jednak trzeba zauważyć, że była to pierwsza porażka tego klubu od 11 spotkań. Co więcej - wszystkie poprzednie Benfica wygrała. Również i w tym meczu prowadzili po golu Savioli, jednak czerwona kartka już w 41 minucie i w konsekwencji stracona bramka z rzutu karnego mocno skomplikowały sprawę. Problemem Benfiki jeśli chodzi o krajowe podwórko jest jednak drużyna FC Porto, która gra w tym sezonie na niewiarygodnym poziomie. Benfica do Ligi Europy trafiła z rozgrywek Ligi Mistrzów. W 1/16 bez problemu rozprawili się z VFB Stuttgart pokonując Niemców 2-1 u siebie i 2-0 na wyjeździe.
PSG awans do 1/8 Ligi Europy wywalczyło natomiast w konfrontacji z BATE Borysów. Dwumecz z Białorusinami przyniósł jednak Paryżanom wiele trudu. W pierwszym meczu PSG dwukrotnie doprowadzało do remisu i mecz skończył się wynikiem 2-2. Rewanż miał być natomiast spacerkiem dla podopiecznych Antoine'a Kombouare. Nie był. Spotkanie na Parc Des Princes było bardzo nudne, skończyło się wynikiem 0-0 i Paryżanie awansowali do 1/8 tylko dzięki bramkom na wyjeździe. W lidze PSG gra w kratkę i po 26 kolejkach mają na koncie 44 punkty. Złą informacją dla kibiców francuskiej ekipy jest również to, że w kadrze na mecz z Benficą zabrakło takich piłkarzy jak Guillaume Hoarau (napastnik, 24/7), Ludovic Giuly (napastnik, 24/4), Jèrèmy Clément (defensywny pomocnik, 14/0), Christophe Jallet (obrońca, 24/0) i Claude Makélélé (defensywny pomocnik, 23/0). Kombouare wydaje się mieć świadomość obecnej sytuacji i w wywiadach podkreślał, że celem na dzisiejsze spotkanie jest uzyskanie wyniku dającego wciąż szanse na awans. Przyznał otwarcie, że to Benfica jest faworytem tej konfrontacji i wypowiadał się o nich w samych superlatywach: "Benfica jest wielką instytucją zarówno w Portugalii, jak i w Europie. Grali w Champions League i mają duże doświadczenie jeśli chodzi o mecze na wysokim poziomie".
Problemów kadrowych nie mają natomiast gospodarze. Poza kadrą znaleźli się tylko Ruben Amorim (pomocnik, 12/0), Aírton (pomocnik, 9/0) oraz piłkarze, którzy do klubu przyszli w zimie, czyli José Fernandez (pomocnik, 0/0) i Jardel (obrońca, 3/0). Ze statystycznych ciekawostek wartym odnotowania jest fakt, że Benfica nigdy jeszcze nie przegrała u siebie z francuskim zespołem. Nie wierzę, by dziś był ten pierwszy raz...

Po porażce 0-3 na Estadio Ramon Sanchez Pizjuan ekipa Sportingu powróciła do strefy spadkowej. Nie jest jednak tajemnicą, że Manolo Preciado postanowił odpuścić tamto spotkanie, właśnie ze względu na ważny jutrzejszy mecz z Getafe na własnym stadionie. Nie wystawiając do gry takich graczy jak De las Cuevas (pomocnik, 26/1), Rivera (pomocnik, 22/0), Diego Castro (pomocnik, 22/7) czy David Barral (napastnik, 22/3) tylko potwierdził domniemania prasy przed tym meczem. W dodatku nie pomogła szybko "zdobyta", bo już w 26 czerwona kartka Sebastiana Egurena. W poprzednich spotkaniach Sporting prezentował się nieźle - remisy z Saragossą (0-0), Valencią (0-0) i z Barceloną (1-1), porażka na San Mames z Athletikiem (0-3) oraz wygrane z Mallorką (4-0), Atletico (1-0) i Herculesem (2-0) to wyniki, które w pełni zadowalają drużynę pokroju Sportingu. Szczególnie urwane punkty Barcelonie i Valencii były nie lada niespodzianką. Rojiblancos z Gijon pokazali w tych meczach, że nie są chłopcami do bicia i gryźli trawę do końca, co przyniosło wymierny skutek w postaci punktów. Oglądałem również fragmentami spotkanie z Saragossą. Sporting w tym meczu może nie zachwycił, ale był stroną przeważającą, starał się prowadzić grę i miał (nieliczne, bo nieliczne, ale jednak były) sytuacje do zdobycia gola. Jednego nawet strzelił, jednak sędzia go nie uznał.
Do meczu z Getafe drużyna podejdzie bez kontuzji. W czwartek z zespołem nie trenował co prawda Carmelo (pomocnik, 16/0), jednak powodem były tylko problemy z żołądkiem i już w piątek odbył sesję treningową z drużyną. Niestety komisja dyscyplinarna odrzuciła apelację klubu od czerwonej kartki Egurena (pomocnik, 23/1) i będzie on musiał pauzować w tej kolejce. W pierwszym składzie ma go zastąpić Rivera, co oznacza nieco bardziej ofensywne ustawienie gospodarzy.
W nieco innej sytuacji są piłkarze z Getafe. Drużyna zajmuje co prawda 11 miejsce i ma 8 punktów przewagi nad strefą spadkową, lecz w obliczu obecnej formy nie mogą być wciąż pewni utrzymania. W nowym roku Getafe remisowało z Atletico (1-1), Herculesem (0-0), Malagą (2-2), przegrało z Racingiem Santander (0-1), Levante (0-2), Espanyolem (1-3) i Realem Sociedad (0-4), a zdołało wygrać jedynie z Deportivo (4-1). Piłkarzy z przedmieść Madrytu trapią problemy kadrowe. I tak jutro z powodu kontuzji nie będą mogli zagrać Oscar Ustari (bramkarz, 7/0), Pablo Pintos (pomocnik, 6/0), Mane (obrońca, 23/0), zawieszony za nadmiar żółtych kartek jest Cata Diaz (obrońca, 24/0). Poza kadrą znalazł się Mosquera (pomocnik, 10/0). Piątkowego treningu nie ukończył Jordi Codina (bramkarz, 20/0), który uskarża się na silny ból pleców i to czy wystąpi w jutrzejszym spotkaniu rozstrzygnie w ostatniej chwili. Rzucają się więc w oczy problemy w defensywie zespołu Getafe, gdzie nie zagra dwóch absolutnie podstawowych obrońców, a w bramce być może stanie debiutujący Gonzalo.
W obozie Sportingu da się odczuć bojowe nastawienie przed tym meczem. Preciado w wywiadach podkreślał, że wciąż pozostaje 12 gier o utrzymanie dla Sportingu, a pierwszą i zarazem bardzo ważną z nich jest ta z Getafe. Punktów muszą szukać przede wszystkim na własnym boisku, które od lat jest ich największym atutem. Zarząd specjalnie obniżył ceny biletów, by przyciągnąć na stadion jak najwięcej kibiców mających wspierać drużynę w walce o utrzymanie. Liczę na gorącą atmosferę i wierzę, że Getafe punktów z El Molinon nie wywiezie.

< Poprzednie 1 2 3 4 5 6 7 8 9 Następne >

Wybierz blog:


08.01.Villarreal CF - Valencia CFValencia AH 0.0
Kurs: 1.76Stawka: 6Pinnacle



 Kategorie:
Piłka nożna - Europ. puchary18.40
Piłka nożna - Narodowe0.00
Piłka nożna - Anglia-4.00
Piłka nożna - Szkocja0.00
Piłka nożna - Irlandia-1.07
Piłka nożna - Walia0.00
Piłka nożna - Niemcy-18.80
Piłka nożna - Austria7.55
Piłka nożna - Szwajcaria17.82
Piłka nożna - Hiszpania10.27
Piłka nożna - Portugalia0.00
Piłka nożna - Szwecja0.00
Piłka nożna - Dania0.00
Piłka nożna - Finlandia0.00
Piłka nożna - Islandia0.00
Piłka nożna - W?ochy0.00
Piłka nożna - Francja0.00
Piłka nożna - Holandia5.46
Piłka nożna - Belgia0.00
Piłka nożna - Ukraina0.00
Piłka nożna - Rosja0.00
Piłka nożna - Rumunia0.00
Piłka nożna - Polska-3.00
Piłka nożna - Chorwacja0.00
Piłka nożna - S?owenia0.00
Piłka nożna - Grecja0.00
Piłka nożna - Turcja0.00
Piłka nożna - Argentyna0.00
Piłka nożna - Brazylia0.00
Piłka nożna - Meksyk0.00
Piłka nożna - Japonia0.00
Piłka nożna - Bu?garia0.00
Piłka nożna - W?gry0.00
Piłka nożna - S?owacja0.00
Piłka nożna - Inne0.00
Piłka nożna - Czechy0.00
Piłka nożna - Norwegia0.00
Piłka nożna - Cypr0.00
Piłka nożna - Argentyna0.00
Piłka nożna - Chile0.00
Piłka nożna - Urugwaj0.00
Piłka nożna - Boliwia0.00
Piłka nożna - Brazylia0.00
Piłka nożna - Ekwador0.00
Piłka nożna - Peru0.00
Piłka nożna - Paragwaj0.00
Piłka nożna - Meksyk0.00
Piłka nożna - Kolumbia0.00
Koszykówka - NBA0.00
Koszykówka - Europa0.00
Hokej - Europa0.00
Hokej - NHL0.00
Tenis0.00
Zimowe0.00
Baseball0.00
Żużel0.00
Siatkówka0.00
Ręczna0.00
Motorowe0.00
Lekkoatletyka0.00
Kolarstwo0.00
Inne0.00

 Miesiące:
styczeń 20120.00
październik 20112.56
wrzesień 201114.53
sierpień 201114.97
lipiec 20114.06
maj 2011-1.12
kwiecień 20119.03
marzec 201115.84
luty 2011-7.06
styczeń 2011-5.69
grudzień 2010-19.40
listopad 20107.95
   
Portal Bet1x2 prowadzony jest w języku polskim i adresowany do Polaków zamieszkałych poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Strona internetowa Bet1x2.net jest serwisem niekomercyjnym. Treœci na niej zawarte majš charakter zabawy i sš zamieszczane przez pasjonatów sportu w celach informacyjnych. Typujemy dla zabawy rozstrzygnięcia meczów. Jesteœmy przeciwni hazardowi. Masz problem z hazardem? SprawdŸ anonimowihazardzisci.org i hazardzisci.org/forum