Bet1x2.net
Kilka słów o mnie i blogu: easy.bet1x2.net
Piłką nożną interesuję się od zawsze, a pasja do bukmacherki przyszła z czasem. Najczęściej oglądam i obstawiam ligę hiszpańską, ale staram się zarobić również na mniej znanych ligach. Mam nadzieję, że wy także na tym skorzystacie. Zapraszam do odwiedzania mojego bloga. Szczególnie w weekendy, będzie na czym wygrywać!

Almeria CF - Villarreal CF
Almeria ostatnio przegrywa wszystko jak leci. Nic w tym dziwnego skoro od czterech spotkań Andaluzyjczycy nie potrafią nawet strzelić bramki. W efekcie Almeria już spadła, nie ma nawet matematycznych szans na wydostanie się ze strefy spadkowej. Według mnie strzałem w stopę było zatrudnienie Roberto Olabe - trenera, który... z trenerką ma niewiele wspólnego, bo od lat pracował na stanowisku dyrektora sportowego. Ale jak wiadomo, tonący brzytwy się chwyta . Również sam Olabe traci ostatnio głowę - w spotkaniu z Getafe zwyzywał sędziego i został zawieszony na dwa spotkania. Nie będzie mógł więc prowadzić dziś z ławki, a mecz obejrzy z wysokości trybun. Oprócz niego zawieszony za nadmiar żółtych kartek będzie dynamiczny Albert Crusat (pomocnik, 32/3). Zabraknie również Sofiane Feghouliego (napastnik, 9/0), który ma wysoką gorączkę, a pod znakiem zapytania stoi występ Fabiana Vargasa (pomocnik, 19/1). Wraca Pablo Piatti (napastnik, 32/7), ale również i on prezentował się ostatnio słabo będąc już chyba myślami przy transferze do Atletico.
W Villarreal wszyscy natomiast są zgodni - dziś należy zakończyć ten sezon i przypieczętować 4 miejsce. Jeżeli dziś zgarną 3 punkty, to stanie się tak niezależnie od wyniku spotkania w Pampelunie, pomiędzy Osasuną, a Sevillą. Submarines ostatnio grają w kratkę, ale można to wytłumaczyć tym, że większość sił rzucona została na półfinał Ligi Europejskiej z FC Porto. Przed meczem z Almerią sytuacja kadrowa w drużynie jest dobra - zabraknie Gonzalo (obrońca, 23/1), który nie gra już od początku kwietnia i Angela Lopeza (obrońca, 18/0), który po raz ostatni zagrał jeszcze w styczniu. Wraca natomiast Marcos Senna (pomocnik, 17/1).
Myślę, że Żółte Łodzie Podwodne dziś będą drużyną zdecydowanie lepszą, zaklepią Almerię na śmierć i sięgną po 3 punkty. Dlatego gram na zwycięstwo gości.



FC Winterthur - FC Vaduz
Do Winterthur przyjeżdża vice-lider Challenge League, czyli FC Vaduz. Ekipa z Liechtensteinu od początku kwietnia prezentuje się względnie słabo, w 5 kolejnych spotkaniach wygrała raz (1-0 z Schaffhausen), zremisowała 2 spotkania (z Delemont 1-1 i Biel 1-1) oraz doznała dwóch porażek (1-5 ze Stade Nyonnais i 1-3 z Servette). Widać więc diametralny spadek formy, bo przecież za wyjątkiem początku sezonu i pierwszych 3 kolejek Vaduz przegrało raz na 18 (!) spotkań, resztę z nich wygrywając. W głównej mierze jest to spowodowane kontuzjami w zespole. Problemy ze zdobywaniem punktów zbiegły się z kontuzją Davida Haslera (napastnik, 19/9). Gdy na liście kontuzjowanych dołączyli do niego Moreno Merenda (napastnik, 20/11) i kapitan Peter Jehle (bramkarz, 22/1) stało się jasne, że Vaduz będzie strasznie ciężko utrzymać tempo rywali w walce o awans. Na szczęście dla nich Lugano również notuje spory regres formy i wciąż nie tracą z nimi kontaktu. Dziś jednak znów zagrają bez wspomnianej trójki oraz od dawna już nieobecnych Yvesa Oehri (obrońca, 15/0) i Floriana Sturma (pomocnik, 12/0).
Gospodarze dzisiejszego meczu, czyli FC Winterthur to od lat solidna drużyna w warunkach Challenge League. W tym sezonie jednak przeplatają dobre mecze bardzo słabymi i dlatego znajdują się w dole tabeli. Piłkarze zebrali się nawet ostatnio, by omówić tę złą sytuację na kilka kolejek przed końcem. Na wymierny efekt nie trzeba było długo czekać - Winterthur wywiózł komplet punktów z boiska lidera - AC Lugano, po pełnym emocji meczu zakończonym wynikiem 2-3. W tym spotkaniu drużyna pokazała charakter i potrafiła wygrać je przegrywając już 0-2. Niestety w ubiegły weekend FCW nie poszło za ciosem i przegrało teoretycznie dużo łatwiejsze spotkanie z Locarno (1-4). W efekcie ich sytuacja w tabeli niewiele się zmieniła - na 4 kolejki przed końcem mają zaledwie 3 punkty nad miejscem spadkowym. We wspomnianym meczu z Locarno drużyna wyszła na boisko zbyt rozluźniona, to gospodarze mieli więcej chęci do gry, dzięki czemu sięgnęli po zwycięstwo. Trener FCW - Boro Kuzmanovic jeśli już na coś w tym sezonie narzekał, to właśnie na brak motywacji i problemy z koncentracją w jego drużynie. Jestem jednak pewien, że dziś motywacji w obozie Winterthur nie zabraknie, bo sytuacja stała się naprawdę poważna. W składzie na mecz zabraknie jedynie kontuzjowanych Luci Zuffiego (pomocnik, 19/2) i Luisa Frangao (pomocnik, 18/1, nie grał w ostatnich meczach).
Warto zaznaczyć, że Winterthur w tym sezonie potrafi się zmotywować na mecze z drużynami z czołówki. Świetnym przykładem na to może być wspomniane zwycięstwo nad Lugano, czy remis w Genewie z Servette (3-3). Dziś pora na urwanie punktów Vaduz, a że braki w ekipie gości są poważne to nic nie stoi na przeszkodzie, by pokusić się o zwycięstwo.

Yverdon-Sport FC - FC Locarno
Locarno znajduje się ostatnio w bardzo dobrej formie. 4 wygrane i remis w 6 spotkaniach to wynik po prostu świetny jak na drużynę, która przez większość sezonu "konkurowała" z Yverdonem o ostatnie miejsce w tabeli. Ostatnie efektowne zwycięstwo nad Winterthur (4-1) pozwoliło im się w końcu wydostać ze strefy spadkowej. W tym meczu widać było dużą motywację u gospodarzy, byli bardziej wybiegani i mieli więcej chęci do gry niż przeciwnicy. Tak zawodnicy Locarno grają odkąd zrozumieli, że mają nóż na gardle i jak widać to olbrzymie zaangażowanie wystarcza na słabsze zespoły. Dziś pora zrobić kolejny krok ku utrzymaniu. Locarno jedzie do Yverdon-les-Bains, czyli miasta czerwonej latarni ligi, w której już wszyscy chyba pogodzili się ze spadkiem. Na 4 kolejki przed końcem Yverdon traci 8 punktów do miejsca gwarantującego utrzymanie i wydaje się niemożliwym, by odrobili tę różnicę. Tym bardziej, że w przeciwieństwie do Locarno w grze Yverdonu nie widać znaczącej poprawy. Wygrana 2-1 z Winterthur dawała jeszcze nadzieję, ale kolejne porażki z Kriens (1-2) i Chiasso (1-2) ją rozwiały.
Po stronie Yverdonu zabraknie dziś Mustafy Sejmenovica (obrońca, 18/1), Dadie Mayili (pomocnik, 12/0), Paquito (pomocnik, 19/1), Dylana Stadelmanna (pomocnik, 1/0) i Xaysensourinthone (napastnik, 3/0). W Locarno natomiast nie zagrają Gianluca Pusterla (obrońca, 8/0) i Fulvio Sulmoniego (obrońca, 23/1). Bez Sulmoniego Locarno grało już jednak we wspomnianym meczu z Winterthur i jak widać poradzili sobie świetnie.
Co ciekawe Yverdon-Sport jak dotąd znacznie więcej punktów zdobyło w meczach wyjazdowych, u siebie legitymują się bilansem 1-2-10, więc nie można dziś mówić o przewadze własnego boiska. Motywacja z pewnością będzie większa w ekipie gości, tym bardziej, że w niedzielę podejmować będą Servette i o punkty będzie niezwykle ciężko. Gram to w DNB, czyli zwrot w przypadku remisu.


Dundalk FC - Shamrock Rovers

Kolejna kolejka ligi irlandzkiej zostanie rozegrana już jutro, a zainauguruje ją Shamrock Rovers, który o godz. 15:00 zmierzy się na wyjeździe z Dundalk FC. Ostatnio niemal co kolejka gram Shamrock i wstępnie przeglądając ten mecz miałem tym razem odpuścić, ale to co zobaczyłem później nie pozwala mi przejść koło tego meczu obojętnie. O tym trochę dalej...
Shamrock do jutrzejszego spotkania znów podejdzie bez Gary'ego Twigga (napastnik, 6/4), Stephena O’ Donnella (pomocnik, 1/0), Craiga Sivesa (obrońca, 0/0) oraz Chrisa Turnera (pomocnik, 4/1). Bez tej czwórki Mistrz Irlandii z ubiegłego sezonu musiał już sobie radzić w piątkowym spotkaniu w Galway i zagrali świetne spotkanie. Oglądałem to spotkanie i muszę przyznać, że powinno się ono skończyć przynajmniej wynikiem 3/4-0. Drużynę za ten występ chwalił także trener Michael O'Neill: "W piątkowy wieczór zagraliśmy bardzo dobrze, stworzyliśmy wiele szans i teraz będziemy chcieli przenieść dobrą formę na najbliższe spotkanie". Dobrze zagrali przede wszystkim strzelec bramki Kevin Sheppard i zabezpieczający środek pola podczas absencji Turnera i O'Donnella Stephen Rice. Po pierwszej części sezonu Shamrock z 20 punktami lideruje w tabeli i jest na jak najlepszej drodze do powtórzenia sukcesu sprzed roku.
Dundalk zremisował natomiast w ostatniej kolejce z Bray (0-0) i jest z tego remisu bardzo zadowolony. Dlaczego? I tu właśnie przechodzimy do sedna sprawy. Greg Bolger (pomocnik, 2/0), Stephen Maher (pomocnik, 4/0) i Dean Bennett (pomocnik, 4/0), czyli cały środek pola oraz Daniel Kearns (pomocnik, 8/2), Shane Guthrie (obrońca, 5/1), Eoghan Osborne (obrońca, 1/0) - to lista absencji Dundalku w tamtym meczu. Jakby tego było mało podczas gry kontuzji nabawili się Colin Hawkins (obrońca, 9/1) i Jason Byrne (napastnik, 9/4). Efekt taki, że do spotkania z Shamrockiem Dundalk podchodzi w na prawdę mocno przetrzebionym składzie. Wykluczeni z gry są Hawkins, Guthrie, Osborne, Bolger, Bennett, Maher, a występ Kearnsa, czy Byrne jest mocno wątpliwy. Dundalk nie jest słabą drużyną, ale tak szerokiej kadry by znaleźć optymalne wyjście z tej sytuacji to na pewno nie mają i nie wieszczę im sukcesu w jutrzejszy wieczór. W pierwszym meczu tych drużyn w tym sezonie górą był Shamrock, który wygrał 3-1.


St. Patrick's - Galway United

St. Patrick's w poniedziałkowy wieczór podejmować będą na własnym stadionie Galway United. Kibice gospodarzy po efektownej wygranej nad Droghedą (3-0) w ostatniej kolejce liczą, że Święci będą się teraz piąć w górę tabeli. W ogóle to forma prezentowana ostatnio przez St. Patrick's wlewa w ich serca sporą ilość nadziei. Święci po słabym początku (to akurat nie może dziwić, biorąc pod uwagę problemy przedsezonowe i bardzo późne rozpoczęcie przygotowań do sezonu) teraz wyraźnie odżyli i zremisowali ze świetnie ostatnio grającym Derry City (1-1), wyeliminowali Shamrock z Pucharu Ligi (1-1 i wygrana po karnych), a teraz wygrali wspomniane spotkanie z Drogsami. Do jutrzejszego meczu podchodzą w niemal pełnym składzie; zabraknie jedynie Conora Kenny (obrońca, 2/0). Takiego komfortu pracy nie ma natomiast trener przyjezdnych Sean Connor. Wciąż wyłączona z gry jest dwójka kluczowych postaci dla tego zespołu: Gary Curran (pomocnik, 4/0) i Joseph Yoffe (napastnik, 6/2). Ponadto bardzo mocno wątpliwy jest występ Shauna Mahera (obrońca, 8/0). Nieobecność tych graczy odbija się na wynikach - porażki z Derry (1-4), Bray (0-2) i Shamrockiem (0-1) pokazują w jak słabej formie znajduje się drużyna. Nadzieją na poprawę wyników jest nowy napastnik, sprowadzony z Salthill Devon Mikey Gilmore. Szczerze wątpię jednak, by ktoś z Salthill mógł być wzmocnieniem nawet dla Galway.
W pierwszym spotkaniu St. Patrick's rozbiło Galway 3-0, mimo, że lepszą drużyną na boisku było Galway. Od tego czasu jednak Święci znacząco poprawili swoją formę i dlatego gram na przynajmniej dwubramkowe zwycięstwo gospodarzy jutrzejszego spotkania.


Betis Sevilla - CD Numancia

Betis Sevilla jest już praktycznie pewny awansu do Primera Division. Wciąż jednak do rozstrzygnięcia pozostaje kwestia mistrzostwa Ligi Adelante. Bój między sobą stoczą Rayo Vallecano i Betis właśnie. Teoretycznie sprawa jest drugorzędna, ale w praktyce mistrzostwo ligi to zawsze prestiż i radość dla kibiców. Pamiętają o tym piłkarze Betisu i dziś do spotkania z Numancią podejdą w pełni zmotywowani, a że forma zespołu jest wysoka, to należy się spodziewać zwycięstwa gospodarzy. Beticos w ostatnich dwóch kolejkach rozgromili Cartagenę (5-0) u siebie i Barcelonę B (3-0) na wyjeździe, a oba te zespoły są przecież w pierwszej połówce tabeli. Nie dziwi więc, że przed meczem z Numancią w klubie panuje świetna atmosfera. Obrońća Roversio w udzielonym ostatnio wywiadzie podkreślał, że zespół musi podejść do spotkania bardzo skoncentrowany, bo matematycznie rzecz biorąc to wciąż mogą spaść na 3 miejsce. Przyznał też, że w spotkaniach na własnym stadionie drużynie gra się dużo łatwiej: "W domu bardzo pomaga nam wsparcie fanów, którzy są zawsze z nami". Rzeczywiście widać to po bilansie gier u siebie - 13 zwycięstw, 2 remisy i 2 porażki to świetny wynik.
W ekipie gospodarzy wciąż poza składem są Salva Sevilla (pomocnik, 30/2) i Arzu (pomocnik, 15/1). Na drobną kontuzję narzeka także Juanma (pomocnik, 8/0). Świetną wiadomością jest natomiast powrót do składu gwiazdy zespołu, czyli Kameruńczyka Achille Emany (napastnik, 24/13).
Goście natomiast nie mają już o co grać w tym sezonie. Mają w pełni bezpieczną 10 punktową przewagę nad strefą spadkową. Również forma prezentowana w ostatnich meczach pozostawia wiele do życzenia. Numancia zasłużenie przegrała spotkania z Granadą (0-2) i Recreativo Huelva (1-2). Nadzieją na poprawę wyników może być powrót po zawieszeniu najlepszego strzelca zespołu, czyli Barkero (pomocnik, 34/14). Numancia jednak nawet z Barkero w składzie przez cały sezon na wyjazdach prezentowała się bardzo słabo (bilans 3-2-12). Wątpię, by miało się to nagle zmienić i to na stadionie lidera. Dlatego gram na pewne zwycięstwo Betisu.

Stade Nyonnais - FC Chiasso

Z 2 ligi szwajcarskiej zagram w tej kolejce również na domowe zwycięstwo Stade Nyonnais. Pupilek Uefa złapał na wiosnę niesamowitą wprost formę. 1 porażka, 3 remisy i 6 wygranych w 10 spotkaniach to dla tego klubu na prawdę kapitalny rezultat. Swoiste apogeum tych dobrych wyników przyszło w ostatnich tygodniach, kiedy St. Nyonnais rozbiło dwójkę faworytów tej ligi, czyli Vaduz (aż 5-1!) i Lugano (2-1). Za przeciwnika tym razem będą mieli ekipę FC Chiasso. Ambitny beniaminek z kantonu Ticino znacznie odniżył ostatnio loty. O ile do przegranych z Lausanne Sports (1-2), czy Lugano (0-2) trudno się przyczepić, o tyle np. przegrana z Locarno (1-2) dobrze o formie drużyny nie świadczy. Dziś do Nyonu przyjeżdżają w pełnym składzie. Gospodarze zagrają natomiast bez Davida Marquesa (bramkarz, 0/2) i Anthony'ego Andreu (pomocnik, 17/2). W tygodniu do treningów powrócili jednak Emmanuel Domo (obrońca, 6/0), David Luongo (napastnik, 7/0), a przede wszystkim Cedric De La Loma (pomocnik, 17/1), który z powodzeniem może zastąpić Andreu. Będący w niesamowitym gazie zawodnicy Stade Nyonnais powinni dziś się uporać z Chiasso. AH -0.25 uważam za bezpieczną opcję.



SR Delemont - Lausanne Sports

W niedzielę Lausanne Sports FC, która zasłynęła z występów w pucharze UEFA, a teraz walczy o AXPO Super League jedzie do Delemontu, by zmierzyć się z tamtejszym SRD. Lausanne ma na tę chwilę 47 punktów, tyle samo co Servette Genewa, a do premiowanego udziałem w barażach miejsca okupowanego obecnie przez FC Vaduz traci 5 punktów. Nie dziwi więc, że w klubie wciąż realnie myślą o awansie. Lausanne skomplikowała sobie trochę sytuację przegrywając najpierw z Servette (0-2), a później z Aarau (1-2). W ostatnim tygodniu drużyna wywiozła jednak komplet punktów z Chiasso (2-1) i wydaje się, że wróciła na właściwe tory. Piłkarze wyszli na boisko bardzo zmotywowani i już w pierwszym kwadransie mieli kilka szans na strzelenie bramki. Swój cel goście zwieńczyli w 26 minucie, kiedy to z rzutu karnego do bramki trafił Silvio i jednobramkowe prowadzenie utrzymali aż do przerwy. Zaraz po przerwie gospodarze doprowadzili jednak do wyrównania. Nie zmieniło to jednak podejścia Lausanne Sports i dalej parli oni na bramkę Chiasso. W końcu - jak się później okazało - zwycięską bramkę zdobył partner Silvio z ataku - Jocelyn Raux. LS zostawiło po sobie w tym meczu bardzo dobre wrażenie, widać było, że wciąż mają o co grać. Na podobne podejście liczę również w niedzielę.
Gospodarze niedzielnego spotkania to na tą chwilę rywal o zbliżonym potencjale do drużyny Chiasso. Delemontaine po kapitalnej rundzie rewanżowej notują bardzo słabe wyniki na wiosnę. Dość powiedzieć, że wygrana w ubiegłej kolejce z Biel-Bienne (2-1) była pierwszą w tym roku. Wcześniej SRD przegrywało między innymi z Wil (1-3), czy Yverdon (2-4). Tak jak się spodziewałem beniaminek kompletnie się wypalił i do końca sezonu będą pewnie grać bez szczególnej motywacji, bo ani na awans, ani na spadek nie mają szans. W niedzielę zagrają ponadto bez dwójki podstawowych obrońców Julesa Hamidou (obrońca, 23/1) i Kadriego Hamzaiego (obrońca, 15/0) oraz Macio Barbosy (napastnik, 22/3). Goście przyjadą natomiast w najsilniejszym składzie (zabraknie tylko rezerwowego Moussilou (napastnik, 7/1)).
W Lausanne dobrze wiedzą, że aby myśleć o awansie trzeba wygrać co najmniej 5 z 6 pozostałych spotkań. Wierzę, że pierwsze z nich będzie w niedzielę. Kursy oferowane przez bukmacherów są naprawdę dobre i długo kusiło mnie, by zagrać czystą 2, ale koniec końców wybieram bezpieczniejszą opcję, czyli DNB.


UC Dublin - Sligo Rovers

Po dwóch bardzo dobrych ostatnich występach drużyny UC Dublin w klubie z nadzieją patrzą na najbliższe dni. Studenci najpierw w piątek sprawili bardzo dobre wrażenie w meczu z Shamrockiem (1-3), by już w poniedziałek pokonać w wyjazdowym meczu Droghedę (3-2) w rozgrywkach o puchar ligi. Jutro znów pokażą się z dobrej strony? Trzy dobre spotkania z rzędu dla takiej drużyny jak UCD to chyba za dużo. Tym bardziej, że do Dublina przyjeżdża czołowa drużyna ligi, główny rywal dla Shamrocku w drodze do mistrzostwa - Sligo Rovers. Sligo, które podrażnione porażką z Bohemians (1-2) w ubiegłej kolejce rozbili w poniedziałek amatorów z Cockhill (4-0). Trener Cook po meczu z Bohsami powiedział, że zespół był wspaniały w pierwszej połowie, ale później stracił dwie bramki po głupich błędach i we frajerski sposób przegrali to spotkanie. DVD z tego spotkania oglądali już kilkukrotnie i będą starali się wyeliminować błędy. Sytuacja do odrobienia punktów trafia się idealna, bo Studenci nie są raczej zbyt wymagającym rywalem, a Paul Cook będzie miał do dyspozycji całą kadrę. Gospodarze zagrają bez młodego Cilliana Morrisona (obrońca, 2/1), a pod znakiem zapytania stoją występy Marka Langtry'ego (obrońca, 3/0), Davida O'Connora (obrońca, 4/0) i Samira Belhouta (pomocnik, 4/0, zaliczył b.dobry występ przeciwko Droghedzie). Jeśli spojrzeć na kalendarz UCD, to rodzi się pytanie, czy nie odpuszczą oni nieco tego meczu, by lepiej się przygotować na mecz z Droghedą, z którą znów zagrają w poniedziałek, tym razem w lidze.
Sligo wygrało ostatnie 5 meczów ze Studentami, jutro pewnie sięgną po kolejną wiktorię. Kurs 1.75, który oferuje Pinnacle spokojnie myślę do gry.



Zdecydowałem się również zagrać w dublu faworytów do mistrzostwa dwóch najwyższych klas rozgrywkowych w Irlandii - czyli Shamrock i Shelbourne.

Galway United - Shamrock Rovers

Mistrz, czyli Shamrock Rovers jedzie do Galway. Byłoby starcie Dawida z Goliatem, gdyby nie to, że u gości sporo kontuzji. Wyłączeni z gry w tym meczu są Gary Twigg (napastnik, 6/4), Stephen O’ Donnell (pomocnik, 1/0) i Craig Sives (obrońca, 0/0). Wszyscy mają problemy mięśniowe. Przed samym spotkaniem wyjaśni się również to, czy zagrają Chris Turner (pomocnik, 4/1) i Ronan Finn (pomocnik, 8/2). Kadra więc mocno osłabiona? Nie w Shamrocku, gdzie spokojnie można by zestawić dwie równorzędne jedenastki. Hoopsi mają w tym sezonie na prawdę szeroką i wyrównaną kadrę. Ot choćby, przykład z ostatniego meczu z UCD - gra się nie klei, długo jest 0-0, menadżer dokonuje dwóch zmian i niemalże z miejsca robi się 3-1. A dziś nie tylko goście będą osłabieni. Galway zagra bez trójki absolutnie kluczowych graczy, czyli Alana Murphy'ego (pomocnik, 5/0), Josepha Yoffe (napastnik, 6/2) i Gary'ego Currana (pomocnik, 4/0). Galway, które przed sezonem miało bardzo dużo problemy z przystąpieniem do rozgrywek. Galway, które po 8 kolejkach zgromadzili zaledwie 5 punktów. Galway, które bezdyskusyjnie poległo w meczach z Derry (1-4) czy Bray (0-2).
Różnica potencjałów pomiędzy tymi zespołami jest na tyle duża, że nie widzę innego rozstrzygnięcia jak tylko zwycięstwo przyjezdnych. Jeśli ktoś jeszcze się waha, polecam rzucić okiem na H2H.

Shelbourne - Finn Harps

Shelbourne natomiast podejmować będzie u siebie zespół Finn Harps, czyli klub, w którym ostatnio sporo się działo. Po trzech porażkach z rzędu pracę stracił James Gallagher pełniący dotychczas funkcję grającego trenera. Harpie od początku sezonu prezentują się bardzo słabo, by nie powiedzieć fatalnie. Już nawet nie chodzi o grę, bo od lat słyną z topornego podejścia do futbolu, ale o osiągane wyniki. Efekt taki, że po 7 kolejkach mają 3 punkty i totalny rozpiździel w klubie, a od 5 spotkań nie potrafią strzelić bramki. Teraz pieczę nad zespołem mają sprawować napastnik Kevin McHugh i menadżer rezerw Paddy Foy.
Shelbourne w ostatniej kolejce odniosło bardzo ważną wygraną w Waterford (1-0). Ponadto do tego spotkania podchodzić będą pewnie opromienieni wygraną z Bohsami (4-2) w pucharze ligi.
W drużynie gości wykluczony w tym spotkaniu jest występ obrońcy Paddy'ego McLaughlina (5/0) i kluczowego pomocnika Conora O'Grady'ego (7/0). Wątpliwy jest także występ świeżo upieczonego trenera, czyli Kevina McHugha (napastnik, 6/3), który ma problemy z kolanem. Goście zagrają natomiast bez grającego ogony Chrisa Mulhalla (pomocnik, 6/1). Pod znakiem zapytania stoi ponadto występ Karla Berminghama (napastnik, 5/0) i Lorcana Fitzgeralda (obrońca, 4/0).
“I don’t expect to see too many changes to be honest" - powiedział McHugh w wywiadzie udzielonym przed tym spotkaniem. Jeśli on nie daje szans swojej drużynie, to ja tym bardziej. W ostatnim pojedynku Shelbourne - Finn Harps wygrali Ci pierwsi 3-1, dziś będzie pewnie podobnie.

Świetna forma prezentowana na wiosnę przez Heracles Almelo sprawia, że zespół ten na 3 kolejki przed końcem ma duże szanse na udział w play-offach o Ligę Europejską. By tak się stało muszą zająć 8 miejsce w tabeli, o które wciąż walczy jeszcze 5 zespołów. Jednak to Heraclieden czeka teoretycznie najłatwiejsza przeprawa, bowiem w sobotni wieczór podejmować będą oni 15 w tabeli De Graafschap.
Gospodarze jutrzejszego pojedynku praktycznie od lutego prezentują bardzo wysoką formę. Warto jednak zaznaczyć, że większość punktów zdobywają na własnym stadionie. Ostatnie mecze na Polman Stadion to efektowne wygrane nad Vitesse Arnhen (6-1), Excelsiorem Rotterdam (4-1) czy SC Heerenveen (4-2) oraz przegrana z PSV Eindhoven (0-2). Ta ostatnia porażka była dopiero drugą w tym sezonie, jeśli chodzi o własne śmieci, a trzeba powiedzieć, że nie była ona do końca sprawiedliwa. Heracles przez cały mecz miał optyczną przewagę i nie poddawał się ani po straconej bramce, ani po czerwonej kartce Fledderusa. Kapitalnie jednak w bramce gości spisywał się Isaksson, który obronił nawet rzut karny. Wściekle atakujący Heracles skarcił w końcu w 90 minucie Marcus Berg strzelając bramkę na 2-0. Tydzień wcześniej Heraclieden zabawili się w Tilburgu z tamtejszym Willem II i mimo, że od 4 minuty grali w dziesięciu to nie dali Królewskim szans i wygrali 6-2. Jutro zagrają jedynie bez wyżej wspomnianego Marka Jana Fledderusa (pomocnik, 29/6), który musi odpokutować karę za czerwony kartonik.
Ich jutrzejszy rywal ma już praktycznie spokojne utrzymanie. Wyprzedzają Excelsior o 6 punktów i teoretycznie wszystko jeszcze jest możliwe, ale nawet w klubie nie wierzą już w spadek. Wszyscy po remisach z Twente (1-1 u siebie) i Excelsiorem właśnie (0-0 na wyjeździe) są już spokojni o ligowy byt. Nikt więc po ewentualnej porażce w Almelo płakać nie będzie, tym bardziej, że drużyna na wyjazdach spisywała się słabo przez cały dotychczasowy sezon (bilans 2-4-9). W ekipie gości są też liczne osłabienia. Zawieszony za żółte kartki jest Rogier Meijer (pomocnik, 28/1), a do listy kontuzjowanych dołączyli ostatnio Muslu Nalbantoglu (obrońca, 15/3) i Jan-Paul Saeijs (obrońca, 14/0).
W dotychczasowej historii spotkań nigdy jeszcze nie wygrali goście. Jesienią w Doetinchem padł remis 1-1, ale piłkarze jak pisałem wyżej Heraclieden to zupełnie inna drużyna u siebie, a inna na wyjeździe. Jutro w przeciwieństwie do rywala mają ponadto cel i motywację, wypada więc tylko sięgnąć po 3 punkty.

< Poprzednie 1 2 3 4 5 6 7 8 Następne >

Wybierz blog:


08.01.Villarreal CF - Valencia CFValencia AH 0.0
Kurs: 1.76Stawka: 6Pinnacle



 Kategorie:
Piłka nożna - Europ. puchary18.40
Piłka nożna - Narodowe0.00
Piłka nożna - Anglia-4.00
Piłka nożna - Szkocja0.00
Piłka nożna - Irlandia-1.07
Piłka nożna - Walia0.00
Piłka nożna - Niemcy-18.80
Piłka nożna - Austria7.55
Piłka nożna - Szwajcaria17.82
Piłka nożna - Hiszpania10.27
Piłka nożna - Portugalia0.00
Piłka nożna - Szwecja0.00
Piłka nożna - Dania0.00
Piłka nożna - Finlandia0.00
Piłka nożna - Islandia0.00
Piłka nożna - W?ochy0.00
Piłka nożna - Francja0.00
Piłka nożna - Holandia5.46
Piłka nożna - Belgia0.00
Piłka nożna - Ukraina0.00
Piłka nożna - Rosja0.00
Piłka nożna - Rumunia0.00
Piłka nożna - Polska-3.00
Piłka nożna - Chorwacja0.00
Piłka nożna - S?owenia0.00
Piłka nożna - Grecja0.00
Piłka nożna - Turcja0.00
Piłka nożna - Argentyna0.00
Piłka nożna - Brazylia0.00
Piłka nożna - Meksyk0.00
Piłka nożna - Japonia0.00
Piłka nożna - Bu?garia0.00
Piłka nożna - W?gry0.00
Piłka nożna - S?owacja0.00
Piłka nożna - Inne0.00
Piłka nożna - Czechy0.00
Piłka nożna - Norwegia0.00
Piłka nożna - Cypr0.00
Piłka nożna - Argentyna0.00
Piłka nożna - Chile0.00
Piłka nożna - Urugwaj0.00
Piłka nożna - Boliwia0.00
Piłka nożna - Brazylia0.00
Piłka nożna - Ekwador0.00
Piłka nożna - Peru0.00
Piłka nożna - Paragwaj0.00
Piłka nożna - Meksyk0.00
Piłka nożna - Kolumbia0.00
Koszykówka - NBA0.00
Koszykówka - Europa0.00
Hokej - Europa0.00
Hokej - NHL0.00
Tenis0.00
Zimowe0.00
Baseball0.00
Żużel0.00
Siatkówka0.00
Ręczna0.00
Motorowe0.00
Lekkoatletyka0.00
Kolarstwo0.00
Inne0.00

 Miesiące:
styczeń 20120.00
październik 20112.56
wrzesień 201114.53
sierpień 201114.97
lipiec 20114.06
maj 2011-1.12
kwiecień 20119.03
marzec 201115.84
luty 2011-7.06
styczeń 2011-5.69
grudzień 2010-19.40
listopad 20107.95
   
Portal Bet1x2 prowadzony jest w języku polskim i adresowany do Polaków zamieszkałych poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Strona internetowa Bet1x2.net jest serwisem niekomercyjnym. Treœci na niej zawarte majš charakter zabawy i sš zamieszczane przez pasjonatów sportu w celach informacyjnych. Typujemy dla zabawy rozstrzygnięcia meczów. Jesteœmy przeciwni hazardowi. Masz problem z hazardem? SprawdŸ anonimowihazardzisci.org i hazardzisci.org/forum