Bet1x2.net
Kilka słów o mnie i blogu: .bet1x2.net
Piłka nożna od lat jest moją największą pasją i to ona będzie wiodła prym na tym blogu, choć czasami zajrzymy też i na inne areny! Mam nadzieję, że moje propozycje i spostrzeżenia będą przynosić systematyczne zyski a styl pisania przypadnie Wam do gustu bo w tym fachu najważniejsze to szacunek publiki :)

Meksyk - Wenezuela

Kadra Wenezueli na mecz z Meksykiem:

Bramkarze: Renny Vega, Leo Morales, Dani Hernández

Obrońcy: Gabriel Cichero, Juan Fuenmayor, Grenddy Perozo, José Granados, Oswaldo Vizcarrondo, José Manuel Rey, Roberto Rosales, Alexander González, William Díaz.

Pomocnicy: Giácomo Di Giorgi, Franklin Lucena, Tomás Rincón, Edgar Jiménez, Francisco Flores, Juan Arango, Yohandry Orozco, Luis Manuel Seijas, Angelo Peña, César González, Angel Chourio, Jesús Meza, Alejandro Guerra

Napastnicy: Nicolás Fedor, Salomón Rondón, Giancarlo Maldonado, Alejandro Moreno y Daniel Arismendi.


Wenezuela spotkała się z pierwszym zespołem Meksyku (obecnie grają w Gold Cup) 29 marca 2011 roku i wyszła wtedy takim składem:

Morales, Viccarrondo, Rosales, Perozo, Chichero, Chourio, Di Giorgi, Rincon, Seijas, Moreno, "Miku".

Dziś awizowany jest taki:

Dani Hernandez, Roberto Rosales, Grenndy Perozo, Oswaldo Vizcarrondo, Gabriel Cichero, Franklin Lucena, Luis Manuel Seijas, Cesar Gonzalez, Juan Arango, Nicolas Fedor "Miku", Giancarlo Maldonado.

Kilka dni temu z Hiszpanią zagrał taki:

Renny Vega, Roberto Rosales, Grendy Perozo, Franklin Lucena, Gabriel Cichero, Tomas Rincon, Yohandry Orozco, Cesar Gonzalez, Luis Seijas, Alejandro Moreno, Giancarlo Maldonado.

Jest więc rotacja, trener chce dać szanse każdemu, bo po meczu z Meksykiem ogłosi kadrę na Copa America. Piłkarze mają więc o co grać. Co na to Meksyk? Jak wiadomo Meksykanie grają w Gold Cup i dziś nie zobaczymy ŻADNEGO piłkarza, który wystąpił 29 marca w zremisowanym 1:1 meczu z Wenezuelą.

Awizowana jedenatska:

Luis Michel (31 lat, 4/0 A); Paul Aguilar (25 lat, 14/2 A), Néstor Araujo (21 lat, 0/0 A), Hiram Mier (21 lat, 0/0 A), Israel Jiménez (21 lat, 0/0 A); Javier Aquino (20 lat, 0/0 A), Jorge Hernández (22 lata, 0/0 A), Marco Fabián de la Mora(21 lat, 0/0 A), Jonathan Dos Santos (21 lat, 5/0 A); Oribe Peralta (26 lat, 2/0 A), Rafael Márquez Lugo (29 lat, 6/0 A)



Zespół poprowadzi Jose Luis Tena, a nie selekcjoner pierwszego zespołu, który rzecz jasna ze swoim składem gra teraz we wspomnianym Gold Cup. Meksyk w tym spotkaniu wystawi kadrę U-22 plus pięciu graczy powyżej tej granicy: taki wymóg Concacaf. Dodatkowo wypadnie obrońca Johnny Magallon z powodu kontuzji, czyli wychodzi U-22 plus czterech starszych. W awizowanej jedenastce największa ilość występów to 14, mamy aż 6 debiutantów. Jeżeli Wenezuela potrafiła ugrać remis (oba mecze w USA) w starciu z pierwszym składem Meksyku, to dlaczego nie miałaby ugrać go w meczu z drużyną "B"? Masa buków wycofała ten mecz z oferty. Ma go np. Unibet po 1.78, ma go Doxxbet po 1.90 na X2. i odpowiednio 3.60 i 4.07 na "2". DNB w Unibet stoi po 2.65. Mecz jest też w ofertach Betway, Betclic i kilku mniej znanych bukmacherów.

Skrót z meczu z 29 marca, gdzie Wenezuela miała sporo szczęścia, ale teraz na przeciw stanie zupełnie inny zespół, więc i szanse na korzystny wynik znacznie większe:

KLIK

Cruzeiro Belo Horizonte - Santos FC

Santos ma przed sobą finał Copa Libertadores i zagra z Cruzeiro w rezerwowym składzie. Pewnie w takim w jakim zagrali z Botafogo, a zaprezentowali się tam słabo, zresztą Botafogo też nie grało rewelacji. Cruzeiro powinno było wygrać z Palmeiras, ale zabrakło skuteczności. Jak nie wygrają z rezerwami Santosu, to trener będzie miał gorąco. W końcu "Raposa" to jeden z faworytów do końcowego triumfu, a tutaj po trzech kolejkach jeden punkcik. Nic to, Brasileirao już nie raz pokazywało, że można mieć słaby start, a później błyskawicznie dogonić czołówkę. Ten mecz to dla gospodarzy znakomita okazja na wrzucenie wyższego biegu. Do gry wróci już Fabio (bramkarz), będzie także Henrique w pomocy. Zabraknie obrońcy Victorino, a w ataku niestety Anselmo Ramon. Niestety, bo dla mnie to bardzo przypadkowy piłkarz. Może on tylko wygląda na taką ślamazarę, a w rzeczywistości czasem potrafi błysnąć, ale ja mu pamiętam to pudło do pustej bramki w meczu z Palmeiras. Tam można było zawiązać oczy i strzelić, a Ramon skiksował. Z drugiej strony Cruzeiro strzeliło jak na razie dwa gole, oba autorstwa Ramona, no ale raz do pustej z metra (jednak potrafi!), a raz z trzech metrów przy asyście obrońcy.



Gdyby jednak Ramon znowu nie trafiał do pustej bramki, to na ławce będą jeszcze Brandao i Ortigoza, czyli są jakieś alternatywy. W tym meczu najbardziej liczę na środek pomocy Raposy i moim zdaniem to właśnie tam rozstrzygnie się to spotkanie. Tercet Marquinhos Parana - Fabricio - Henrique - Montillo to jedno z najlepszych zestawień w lidze. Stając na przeciwko rezerwowego, w większości młodego i słabo zgranego Santosu, taka linia pomocy zwyczajnie musi udowodnić swoją wyższość.

Prawdopodobny skład Cruzeiro:

Fábio; Vítor, Gil, Léo, Gilberto; Marquinhos Paraná, Fabrício, Henrique, Montillo; Wallyson, Anselmo Ramon.

Prawdopodobny skład Santosu:

Aranha; Bruno Aguiar, Vinícius, Rafael Caldeira, Alex Sandro; Possebon, Charles, Felipe Anderson, Roger; Richelly, Borges.

Największym zagrożeniem ze strony gości będzie Borges, który przybył z Gremio i nie może grać w Copa Libertadores, stąd jego występy w lidze. W pierwszym składzie powinno zabraknąć Alana Patricka, który normalnie zmieściłby się w tych rezerwowych, ale coraz poważniej wygląda jego transfer do Szachtara Donieck. Najprawdopodobniej do Genui odejdzie Ze Eduardo, kończy się także wypożyczenie Keirrisona, później Santos będzie musiał sobie radzić bez zawodników powołanych na Copa America, więc wychodzi mi, że w lidze wiele nie zwojują. Będziemy mieli zapewne syndrom zespołu, który wygrał CL, a później grał na pół gwizdka w lidze. Jeżeli chodzi o skład na Raposę, to widać kilka młodych nazwisk, które za dwa-trzy sezony mogą być wiodącymi postaciami. Na środku obrony Rafael Caldeira (20 lat), na lewej Alex Sandro (20 lat), w pomocy jest starszy i moim zdaniem strasznie zagubiony Possebon (22 lata), ciekawym zawodnikiem jest także 18-letni Felipe Anderson. Taki skład może sprawdzić się w meczu u siebie, w meczu, gdzie będą mniej doświadczeni rywale. Przeciwko Cruzeiro o punkty będzie bardzo ciężko, szczególnie, że przeciwnicy zmotywowani do walki po ostatnich niepowodzeniach.



Avai Florianopolis - America Mineiro

Jeżeli chodzi o Avai - America, to do tej pory w meczach obu zespołów nie brakowało goli. Dodatkowo z miejscowej ekipy odszedł bramkarz Renan, czyli jeden z najjaśniejszych punktów w ostatnich kilku miesiącach. Przeciwko Americe nie zagrają także ofensywy pomocnik Marquinhos Gabriel (2/0)i napastnik William (1/0). W ataku są jednak alternatywy jak Fabio Santos (3/1), czy Rafael Coelho (2/0). America zagrała bardzo dobry mecz z rezerwowym składem Vasco, czyli z zespołem tak mniej więcej na poziomie Avai. Okazji mieli całą masę, ale przegrali aż 0:3. Dwa razy taka nieskuteczność nie powinna mieć miejsca, szczególnie, że ostatnio u siebie 2:4 z Internacionalem.

Brazylia - Rumunia

Brazylia z czterema zmianami w porównaniu do meczu z Holandią (Julio Cesar, Dani Alves, Thiago Silva, Ramires out; Victor, Maicon, David Luiz, Sandro lub Andreson in). Z Holandią zagrali całkiem dobrze, było sporo okazji, ale zabrakło wykończenia. Mecz z Rumunią będzie pożegnaniem Ronaldo, więc stadion w Sao Paulo powinien wypełnić się po brzegi. Goście pojechali do Brazylii (17 godzin lotu) w niemal całkiem krajowym składzie. W porównaniu do meczu z Bośnią (3:0) nie będzie Rata, Sapunaru i Tamasa, czyli trzech obrońców i napastnika Mutu. Skład w większości z ligi rumuńskiej, jedynym wyjątkiem Marica z VFB Stuttgart. Dodatkowo za gospodarzami przemawia fakt odejścia trenera rumuńskiej ekipy, który w sobotę (po meczu z Bośnią) rozstał się z kadrą. Zastąpi go asystent plus trener drużyny do lat 21.



Kadra rumuńska:

Bramkarze: Pantilimon (Poli Timişoara), Tătăruşanu (Steaua), S. Lung jr. (U Craiova)

Obrońcy: Râpă (Oţelul), Papp (FC Vaslui), Oros (Rapid), Gardoş, Latovlevici, G. Matei (toţi de la Steaua)

Pomocnicy: Torje (Dinamo), Tănase (Steaua), Bourceanu, Zicu (ambii de la Poli Timişoara), Giurgiu, Antal (ambii de la Oţelul), G. Mureşan (CFR Cluj), Alexa (Rapid), Sânmărtean (FC Vaslui)

Napastnicy: Marica (VfB Stuttgart), Alexe, Ţucudean (ambii de la Dinamo), Surdu (Rapid)

W zespole mamy sześciu debiutantów, kilku piłkarzy to zawodnicy w wieku 21-22 lata. Najstarszy z nominalnych obrońców to Christian Oros (26 lat), z 0 A na koncie. Brazylijczycy normalnie są tutaj faworytami, a wobec takiej kadry rumuńskiej, powinni wygrać przynajmniej dwoma bramkami.

Velez Sarsfield Buenos Aires - Penarol Montevideo

Półfinał Copa Libertadores - rewanż. Pamiętam gorącą atmosferę na Estadio Jose Amalfitani w poprzednim sezonie CL, gdy przyszło zatrzymać się na Chivas Guadalajara. Wtedy Velez przegrał wyjazd 0:3, by później u siebie zrobić rywalom piekło. Nieprawdopodobny doping na trybunach pchał gospodarzy do kolejnych ataków, ale przez nieskuteczność skończyło się tylko 2:0. Teraz spodziewam się podobnego piekiełka, jednak ze znacznie lepszym skutkiem.

W Urugwaju Velez rozegrał całkiem dobry mecz: inicjatywa była po stronie Argentyńczyków, i nim padła bramka dla Penarolu (gol do szatni po rożnym), goście stworzyli kilka dobrych okazji. Po przerwie także nie było najgorzej, i nawet padło wyrównanie, lecz sędzia słusznie dopatrzył się zagrania ręką. Wtedy Penarol mając za sobą przewagę terenu, i wsparcie kibiców mógł mówić o szczęściu, bowiem dużo sprawiedliwszym wynikiem byłby remis, lub nawet minimalne zwycięstwo przyjezdnych. Zresztą, Penarol to najwięksi "fuksiarze" obecnej edycji CL. W 1/8 trafili na Internacional Porto Alegre z beznadziejnym Falcao na ławce. Były spec telewizji Globo, który przez ponad 15 lat przyczesywał włosy w garderobie, miał fatalne wejście na stanowisko trenera Interu i to głównie dzięki niemu Brazylijczycy pożegnali się z CL. Bo czy Penarol grał w tych meczach rewelacyjnie? Urugwajczycy zaliczyli dobre pierwsze 45 minut u siebie i tyle. W rewanżu do przerwy powinni przegrywać z 0:3, ale skończyło się skromnym 0:1, zaś po zmianie stron dwie kontry i nagle zrobiło się 1:2, co zupełnie wybiło Brazylijczyków z uderzenia. Później Penarol grał z Catolicą w 1/4 i choć u siebie zagrał w miarę dobrze (2:0), to oba gole były fatalnymi błędami bramkarza rywali. Na wyjeździe powinno skończyć się znacznie wyższą porażką niż 1:2, ale szwankowała skuteczność rywali.



Tak, Velez od meczu w Urugwaju przegrał w lidze 1:2 z Tigre i choć w Primera Division walczy o tytuł, to trener dał odpocząć podstawowym zawodnikom: to pokazuje jak ważne jest dzisiejsze starcie. Penarol w meczu ligowym także zagrał w zmienionym składzie, no ale w ich przypadku droga do mistrzostwa jest znacznie dłuższa. W porównaniu do meczu numer jeden, w składzie gospodarzy zajdzie jedna istotna zmiana: do gry wraca nieobecny wcześniej Maximiliano Moralez, czyli rozgrywający argentyńskiej ekipy. Velez wprawdzie męczył się w swojej grupie w CL, ale im dalej w turniej, tym lepiej. W 1/8 3:0 i 2:0 z LDU Quito, z tym samym Quito, co to Penarol poległ na wyjeździe aż 0:5. Później w 1/4 3:0 i 4:2 z Libertad, a strzelić siedem goli dobrze poukładanym Paragwajczykom to nie lada sztuka. W Urugwaju powinno skończyć się przynajmniej remisem, i jeżeli tym razem Velez będzie skuteczniejszy, to pożegnamy gości już po upływie 90 minut.

Prawdopodobne składy:

Velez: Marcelo Barovero, Fabián Cubero, Sebastián Domínguez, Fernando Ortiz, Emiliano Papa, Fernández, Franco Razzotti, Víctor Zapata; Maxi Moralez, Sntiago Silva, Juan Manuel Martínez.

Penarol: Sebastián Sosa, Alejandro González, Carlos Valdez, Guillermo Rodríguez, Darío Rodríguez, Matías Corujo, Nicolás Freitas, Luis Aguiar, Matías Mier, Alejandro Martinuccio, Juan Manuel Olivera.

Avai Florianopolis - Atletico Mineiro Belo Horizonte

Włodarze Atletico Mineiro zbudowali w tym sezonie całkiem sensowny zespół, a jeśli dodać do tego całkiem sensownego trenera jakim jest Dorival Junior, to wychodzi, że CAM może zagościć na miejscach 3-8. Oczywiście w klubie mówi się o walce o tytuł, no ale bądźmy realistami: gdy otworzy się okienko transferowe w Europie każdy brazylijski klub kogoś straci, a kilku do stracenia biega obecnie w czarno-białych strojach. Od 2010 roku w CAM pozbyto się w większości graczy, którzy zawiedli (np. taki Edison Mendez), ale odeszli także Obina (tak, grał fajnie, ale nie jest to zawodnik, który ma motywacje do pracy, więc w tym roku zostając w Atletico pewnie prezentowałby się o jakieś 50% gorzej, a ważył o 25% więcej) i Diego Tardelli, któremu w Belo Horizonte wyraźnie się znudziło. Z nowych wygląda to bardzo ciekawie, bo nie ma już takiego rozstrzału pomiędzy obroną, a atakiem. W poprzednim, głównym problemem "Galo" była defensywa. W jego trakcie doszedł Rever, a w 2011 w Atletico zameldował się Leonardo Silva. To dwaj dobrzy środkowi obrońcy, obaj ponad 190 cm, więc w brazylijskich mediach utarło się sformułowanie "dwie wieże". Wieże w "stanówce" nie grały jednak jakoś fenomenalnie i Atletico trochę tych goli traciło, a najlepszym dowodem na niedoskonałość CAM jest odpadnięcie w Copa Brasil z Gremio Barueri, po wyjazdowej porażce 1:2. Zostawiając środek obrony, trzeba stwierdzić, że transfery w tym roku były bardzo dobre: defensywny pomocnik Toro z Flamengo, pomocnik, obrońca Richarlyson z Sao Paulo, lateral Patric z Avai, skrzydłowy Mancini z Romy, czy wreszcie napastnik Guilherme z Dynama Kijów. Wszystko składa się na całkiem mocny team, który w pierwszej kolejce odprawił gładko Atletico Paranaense 3:0. Teraz będzie trudniej...



Avai to niezwykle zagadkowy zespół: z jednej strony 3:1 z Sao Paulo w Copa Brasil, z drugiej fatalne mistrzostwa stanowe. W finale Catarinanense nie zobaczyliśmy żadnej z pierwszoligowych ekip (Avai, Figueirense), a drugoligową Criciumę i trzecioligowe Chapecoense. Wygrali ci drudzy. Miałem okazję zobaczyć mecz Avai - Vasco w półfinale Copa Brasil, i do tej pory nie mogę się nadziwić jakim cudem strzelanie w tym meczu zakończyło się na dwóch golach? Okazji cała masa, a znacznie więcej mieli ich goście i gdyby nie Renan między słupkami, to mecz mógł skończyć się znacznie wyższym wynikiem. Nie znaczy to jednak, że Avai próżnowali, ot zaliczyli choćby słupek. Dla gości tamto spotkanie ułożyło się jednak wręcz idealnie i może właśnie bramka w 3. minucie miała wpływ na taki, a nie inny obraz. Teraz w Avai możemy mieć sporo zmian. Odpadnięcie z pucharu wiąże się z końcem marzeń o Libertadores, a to pociąga za sobą transfery. Do Gremio ma odejść pomocnik Marquinhos, mówi się także o transferze bramkarza Renana, więc sytuacja trenera nie jest zbyt wesoła. Silas to jednak szkoleniowiec, który zapewne postawi na atak. Taktyka bardzo płynna, od 5-3-2, do 3-4-3, w zależności jak ustawią się boczni obrońcy/skrzydłowi i jak wysoko będzie grał ofensywny pomocnik Marquinhos, dla którego może to być ostatni mecz w koszulce Avai. Spodziewam się tutaj podobnego meczu do Avai - Vasco, i tym razem powinny paść te trzy gole. Jeżeli chodzi o zwycięzce, to znacznie bliżej mi do Atletico, cs 1:2 najbardziej prawdopodobny.

Prawdopodobne składy:

Avai: Renan; Cássio, Bruno (?), Gustavo Bastos; Romano, Marcinho Guerreiro, Acleisson, Marquinhoo, Julinho; Rafael Coelho, William (?). Trener: Silas.

Atletico: Renan Ribeiro; Patric, Réver, Leonardo Silva, Leandro; Richarlyson, Fillipe Soutto, Toró, Giovanni Augusto; Magno Alves, Guilherme. Trener: Dorival Júnior.

Coritiba - Ceara

Półfinał Pucharu Brazylii. Tutaj skrót z pierwszego spotkania zakończonego wynikiem 0:0.

KLIK

Mecz odbył się w Fortalezie, ale nie na Estadio Castelao, a na Municipal Presidante. Dużo większy obiekt numer jeden jest zamknięty z uwagi na przebudowę przed mundialem 2014. To ważna informacja,bo oznacza tyle, że w tym sezonie Brasileirao (liga brazylijska), Ceara będzie grać przy mniejszym wsparciu fanów. Zmiana z około 60 tysięcy na jakieś 14 może być widoczna. Wracając do meczu Ceara - Coritiba, to już w pierwszym starciu dużo lepiej zaprezentowała się Coritiba. "Coxa" od początku roku gra świetnie, widać sporą pomysłowość w akcjach ofensywnych, jest duża wymienność pozycji, sporo ruchu bez piłki. Niby ostatnio mają trzy mecze bez strzelonej bramki, ale... Wyjazd w Pucharze Brazylii z Palmeiras zakończony porażką 0:2, miał miejsce już po domowym pogromie 6:0. Palmeiras musieli więc walczyć o honor, a Coritiba miała już pewny awans. Później to 0:0 z Cearą, co biorąc pod uwagę odległość między Kutytybą a Fortalezą (jakieś 3500 km), jest dobrym wynikiem, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę przebieg tamtego spotkania. W miniony weekend rozgrywki rozpoczęło Brasileirao i na dzień dobry Coritiba uległa u siebie 0:1 Atletico Goianiense. Wynik może zaskakujący, ale każdy doskonale zdaje sobie sprawę, że obecnie priorytetem dla Coritiby jest Puchar Brazylii. Zwycięzca otrzyma kwalifikację do Copa Libertadores, czyli to tak, jakby zdobywca Pucharu Polski mógł grać w Lidze Mistrzów. Jest więc o co grać, a patrząc na zestaw półfinalistów, "Coxa" ma realne szanse na zwycięstwo. A mecz z Atletico Goianiense? No cóż, nie zdziwiłbym się, gdyby w rundzie rewanżowej to Coritiba wygrała na wyjeździe.



Ceara nie gra jakiejś cudownej piłki, choć w stanówce prezentowali się bardzo dobrze. Rozgrywki stanu Ceara są jednak dużo słabsze od tych w stanie Parana. W lidze na inaugurację także porażka i także u siebie 1:3 z Vasco, choć w przeciwieństwie do Coritiby, trener Vagner Mancini desygnował do gry w większość rezerwowy skład. Podobnie zresztą uczynił trener Vasco, więc był to taki nic nie znaczący mecz rezerw. W Pucharze Brazylii, gdzie rywale już lepsi, Ceara miała sporo szczęścia. W 1/16 dwumecz z Brasiliense (3 liga) i 0:0 na wyjeździe i 2:1 u siebie po golu w 90. minucie (1:1 oznaczałoby odpadnięcie). W 1/8 odprawienie drugoligowca z Barueri dwa razy po 2:1, a w 1/4 znowu sporo szczęścia. Wyjazdowe zwycięstwo z Flamengo budzi respekt, ale w tym meczu Fla strasznie zawiedli. Pokazał to dobrze mecz rewanżowy, gdzie Fla po 30 minutach prowadzili 2:0 i mieli szanse na podwyższenie. Wystarczyło jednak kilka minut, by zniweczyć wypracowaną przewagę. Gol kontaktowy, czerwona kartka, gol na 2:2 i Ceara gra dalej. 1/4 finału w wykonaniu Coritiby była dużo bardziej efektowna, a 6:0 z Palmeiras to prawdziwy nokaut. Ciężko mi sobie wyobrazić, by Coritiba po osiągnięciu 0:0 na wyjeździe przegrała awans u siebie, gdzie w 2011 roku oprócz porażki z Atletico Goianiense ma komplet zwycięstw. Rywale nie zawsze byli silni, ale 4:2 z Atletico Paranaense, czy 6:0 z Palmeiras pokazuje siłę gospodarzy. Przyjezdni zapewne nastawią się na kontrataki i nie są bez szans, jednak ich ewentualny awans do finału byłby sporą sensacją. Kursy na "1" poszły lekko w dół, do meczu co prawda jeszcze 2 dni, ale boję się, że spadną na jakieś 1.40 i wtedy będzie to już mało opłacalne.

Universitario - Union Comercio

W Universitario było ostro. Kibice są wściekli na piłkarzy za ich postawę: dwa razy 0:0 i raz 0:1. Klub ma też długi wobec skarbówki i obecnie toczy się mocno zakręcone postępowanie w ich sprawie. To jest Peru i tam długi ma każdy: taka codzienność jak u nas jazda po dziurawych drogach. Jeżeli jednak ktoś myśli, że w Polsce jest korupcja, to powinien wybrać się właśnie do Peru. Sądy to jedno, a rzeczywistość drugie i tylko czekać, aż ten urzędnik da prezent tamtemu itd. Zresztą (U) nie jest jedynym klubem w kraju, który boryka się z takimi problemami. Dziwne jest jednak to, że z siedzib innych zespołów słychać głosy o tym, aby "Universitario traktować tak jak wszystkich". Widocznie z uwagi na swoją historię i mocną pozycję sportową są traktowani na specjalnych warunkach.



Wróćmy jednak na boisko, gdzie (U) prezentowali się ostatnio... dobrze. Dwa wyjazdy po 0:0, u siebie 0:1, ale w każdym z tych spotkań stworzyli multum okazji. Jak oglądałem mecz z Cobresol (0:1), to nie mogłem się nadziwić jak można mieć taką przewagę, a przegrać mecz: w końcówce kontra i po zawodach. Wyjazdowe spotkanie w Trujillo (Cesar Vallejo) także powinno zakończyć się zwycięstwem (U). Było kilka okazji z gry, a w 87. minucie Johan Fano zmarnował rzut karny. Po meczu zawodnik wziął winę na siebie, a reszta piłkarzy obiecała wściekłym kibicom poprawę. Ciężko mi sobie wyobrazić, by zespół z takim składem i przy takiej grze, zawiódł po raz czwarty z rzędu. Coś musi wreszcie wpaść, a myślę, że jak wpadnie pierwsza, to później będzie już z górki. Trener Del Solar zapowiada ofensywne ustawienie: w ataku będzie trójka Polo, Ruidiaz i Fano, czyli całkiem dobrze. Na ławie Morel (czyli gość, który miał być gwiazdą, ale ma problemy z aklimatyzacją), co to podobno wraca do dobrej dyspozycji. Na drugą połowę może także wejść William Mimbela, czyli nowy talent ze szkółki (U). W skrócie Universitario wygląda więc tak: finansowo galimatias, kadrowo potęga, gra dobra, okazji sporo, ale nie chce wpaść, a kibice, którzy do aniołków nie należą są na granicy swojej cierpliwości. Ten mecz będzie także ostatnim dla Raula Fernandeza, golkipera gospodarzy. Fernandez to jeden z najlepszych gości w swoim fachu w kraju, więc nic dziwnego, że już niebawem dołączy do francuskiej Nicei. To też facet bardzo zżyty z (U), więc pewnie liczy na ładne pożegnanie.



Przejdźmy do Union Comercio. Goście to beniaminek, który nieźle zaczął, ale ostatnio opadł z sił do tego stopnia, że zwolniono trenera, a teraz pracę rozpocznie nowy opiekun. Moim zdaniem zmiana zbyt pochopna: pod wodzą starego szkoleniowca Union potrafił ograć Leon Huanuco 5:1, czy Sport Huancayo 2:1. Przewagą tego zespołu był jednak własny teren, bo poza domem wyglądało to bardzo licho. Trzy remisy (0:0 z CNI, 2:2 z Cienciano i 1:1 z Cesar Vallejo) uzupełnia aż pięć porażek. Goście po przyzwoitym starcie wyraźnie zacięli się, bo ostatnie cztery mecze to dwie porażki i dwa remisy, a w sukurs nie przychodzi nawet własny plac. Dla beniaminka jest też inny problem, bo choć nowy trener może dać tzw. efekt nowej miotły, to jednak przejmuje zespół, który jest przemęczony. Od ósmego maja Union rozegrał już cztery mecze systemem środa - sobota, co dla ekipy z tak wąską kadrą musi być męczące. Spodziewam się, że podrażnieni gospodarze wreszcie przełamią się, a jak wpadnie pierwszy gol, to dalej będzie już łatwiej. W końcu, jak grali z Cienciano, czyli liderem, to potrafili wygrać aż 5:0.

Prawdopodobne składy:

Universitario: Raúl Férnandez; Renzo Revoredo, Carlos Galván, Jhon Galliquio; Cristián Álvarez, Antonio Gonzáles, Pablo Vitti, Piero Alva, Miguel Torres, Andy Polo, Raúl Ruídiaz, Johan Fano. Trener: Guillermo del Solar.

Union Comercio: Jhonny Vegas, Zapata, Héctor Vidal Sosa, Robledo, Guevara, Ruíz, Zegarra, Horacio Calcaterra, Guillermo Hoyos, Miguel Trauco, Roberto Jiménez. Trener: Gustavo Buena.

< Poprzednie 1 2 3 4 5 6 7 8 Następne >

Wybierz blog:



Brak typów


 Kategorie:
Piłka nożna - Europ. puchary0.02
Piłka nożna - Narodowe1.21
Piłka nożna - Anglia-9.11
Piłka nożna - Szkocja-5.00
Piłka nożna - Irlandia9.59
Piłka nożna - Walia-2.00
Piłka nożna - Niemcy-42.73
Piłka nożna - Austria-1.88
Piłka nożna - Szwajcaria-0.61
Piłka nożna - Hiszpania3.93
Piłka nożna - Portugalia11.94
Piłka nożna - Szwecja-11.55
Piłka nożna - Dania8.05
Piłka nożna - Finlandia2.07
Piłka nożna - Islandia7.29
Piłka nożna - W?ochy-13.92
Piłka nożna - Francja-20.50
Piłka nożna - Holandia-20.76
Piłka nożna - Belgia2.68
Piłka nożna - Ukraina0.00
Piłka nożna - Rosja-1.70
Piłka nożna - Rumunia5.60
Piłka nożna - Polska14.64
Piłka nożna - Chorwacja-3.19
Piłka nożna - S?owenia0.00
Piłka nożna - Grecja17.04
Piłka nożna - Turcja-1.40
Piłka nożna - Argentyna-28.03
Piłka nożna - Brazylia47.77
Piłka nożna - Meksyk25.90
Piłka nożna - Japonia1.25
Piłka nożna - Bu?garia2.97
Piłka nożna - W?gry-0.30
Piłka nożna - S?owacja3.60
Piłka nożna - Inne77.10
Piłka nożna - Czechy3.20
Piłka nożna - Norwegia0.00
Piłka nożna - Cypr0.00
Piłka nożna - Argentyna-3.25
Piłka nożna - Chile3.97
Piłka nożna - Urugwaj-0.29
Piłka nożna - Boliwia1.05
Piłka nożna - Brazylia18.30
Piłka nożna - Ekwador21.79
Piłka nożna - Peru1.77
Piłka nożna - Paragwaj2.85
Piłka nożna - Meksyk1.60
Piłka nożna - Kolumbia-4.46
Koszykówka - NBA0.00
Koszykówka - Europa-4.00
Hokej - Europa1.95
Hokej - NHL0.00
Tenis0.32
Zimowe0.00
Baseball0.00
Żużel0.00
Siatkówka-6.21
Ręczna2.10
Motorowe-4.00
Lekkoatletyka0.00
Kolarstwo0.00
Inne2.50

 Miesiące:
kwiecień 20128.18
marzec 2012-4.90
luty 2012-2.20
sierpień 2011-9.16
lipiec 201110.91
czerwiec 2011-14.85
maj 201112.48
kwiecień 20111.90
marzec 20119.00
luty 20110.34
styczeń 2011-1.89
grudzień 20100.53
listopad 20101.79
październik 201011.60
wrzesień 201021.76
sierpień 201018.34
lipiec 2010-12.07
czerwiec 20109.00
maj 201011.04
kwiecień 20100.21
luty 2010-4.76
styczeń 2010-4.37
grudzień 2009-0.19
listopad 200922.55
październik 2009-1.00
wrzesień 2009-12.15
sierpień 200932.32
lipiec 200923.63
czerwiec 200911.24
maj 2009-8.69
kwiecień 200910.08
marzec 2009-2.02
luty 200922.66
styczeń 2009-10.56
grudzień 20085.50
listopad 2008-28.46
październik 200811.63
wrzesień 20084.82
sierpień 20083.40
lipiec 200815.04
czerwiec 20082.86
maj 20087.73
kwiecień 2008-18.63
marzec 2008-24.52
luty 2008-17.25
grudzień 2007-17.48
listopad 20070.57
październik 2007-12.20
wrzesień 200751.43
sierpień 2007-13.91
   
Portal Bet1x2 prowadzony jest w języku polskim i adresowany do Polaków zamieszkałych poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Strona internetowa Bet1x2.net jest serwisem niekomercyjnym. Treœci na niej zawarte majš charakter zabawy i sš zamieszczane przez pasjonatów sportu w celach informacyjnych. Typujemy dla zabawy rozstrzygnięcia meczów. Jesteœmy przeciwni hazardowi. Masz problem z hazardem? SprawdŸ anonimowihazardzisci.org i hazardzisci.org/forum