Bet1x2.net
Kilka słów o mnie i blogu: .bet1x2.net
Znacie mnie na pewno z forum1x2 i działu ligi hiszpańskiej na Bet1x2, gdzie razem z FAN typujemy La Liga. Na swoim autorskim blogu, będę pisał i typował już nie tylko moje ulubione rozgrywki z Płw.Iberyjskiego. Zamierzam "obstawiać swoje" według zasady legendy Barcy Johana Cruyffa: "Lepiej jest ponieść klęskę własnej wizji, niż podążać cudzą".

29.10.2011 18:00

Villarreal - Vallecano
Typ: Vallecano DNB @ 3.4 (Sportingbet)
Stawka: 4/10

Villarreal znajduje się obecnie w stanie agonalnym. Łodzie od 5 spotkań nie wygrały w lidze, a styl ostatnich porażek z Levante (0-3) i Realem (0-3) jest wyraźnym sygnałem, że: a) piłkarze grają przeciwko trenerowi; b) Garrido totalnie stracił pomysł na tą drużynę (jego decyzje podejmowane w czasie meczu wołają o pomstę do nieba). Jakby tego było mało tuż po spotkaniu na Bernabeu okazało się, że przez najbliższe 6 miesięcy Submarines będą musieli radzić sobie bez swojego lidera i największej gwiazdy - Giuseppe Rossiego, który zerwał wiązadła w kolanie. Włoch dołączy do kontuzjowanego wcześniej Nilmara i Angela. Ponadto na uraz narzeka podstawowy obrońca Marchena, który nie grał we wspomnianym meczu z Realem i jego występ w sobotę również stoi pod znakiem zapytania. Rayo do tuzów La Liga z pewnością nie należy, ale beniaminek spokojnie ciuła punkty i ni stąd, ni zowąd dzięki zwycięstwom z Betisem (2-0) i Malagą (2-0) wskoczył do pierwszej 10-tki tabeli. Ekipa z pod Madrytu imponuje dobrą grą w odbiorze, agresywnym pressingiem i szybkimi wyjściami z kontrą, a więc wszystkimi elementami, z którymi Villarreal zupełnie nie radzi sobie w tym sezonie. Do meczu z Submarines goście podejdą w optymalnym składzie. Podsumowując: forma, dobra gra na wyjazdach, wcale nie gorszy skład (biorąc pod uwagę osłabienia gospodarzy) - to czynniki, które zdecydowanie przemawiają na korzyść Rayo. Po takim kursie biorę z pocałowaniem ręki!

Bardziej obszerna analiza wkrótce na: www.primeradivision.info !

30.10.2011 20:00

Atletico - Saragossa
Typ: Saragossa DNB @ 6.25 (BetWay)
Stawka: 4/10


Sytuacja analogiczna, jak w przypadku meczu Villarreal - Vallecano. Atletico znajduje się w potężnym dołku: po serii 4-ech ligowych spotkań bez zwycięstwa, podopieczni Manzano w czwartek zostali zdemolowani na San Mames przez Bilbao (0-3). To prawdziwy gwóźdź do trumny Rojisblancos i byłego szkoleniowca m.in. Mallorci, który jednak o dziwo wciąż cieszy się poparciem zarządu. Z czego to wynika? Przed laty Manzano został wyrzucony z Atletico, co później uznano jako błąd zarządu, który obecnie nie chcąc wyjść na, delikatnie mówiąc, niekompetentny, niemal na siłę trzyma "doktora" na stanowisku. Cierpi na tym klub, cierpią piłkarze. Atletico ma ogromny potencjał kadrowy, ale sztywne ramy taktyczne narzucone poszczególnym graczom przez Manzano powodują, że tak na prawdę Diego, Arda Turan, czy Reyes, nie mogą rozwinąć skrzydeł. Ostatni z wymienionych jest zresztą skonfliktowany z trenerem, który albo sadza go na ławce, albo zdejmuje po 50-60 minutach na boisku tylko wzmagając jego frustracje. Niezadowolony Reyes, to niezadowolone Atletico - nie zdziwię się jak były skrzydłowy m.in. Realu Madryt pociągnie w owej niechęci do szkoleniowca swoich kolegów. Saragossa po kilku dobrych występach (z Malagą, Villarrealem i Sociedad), przegrała 2 spotkania pod rząd. W ubiegły weekend podopieczni Aguirre dostali ciężkie lenie od Osasuny na Reyno de Navarra (0-3), ale też widać było, że gracze z La Romareda oszczędzali siły na środowe starcie z Valencią u siebie, które jednak po straconej w samej końcówce meczu bramce, również zakończyło się porażką niedzielnych gości (obiektywnie rzecz biorąc remis 0-0 byłby tu najbardziej sprawiedliwym wynikiem, bo sytuacji było jak na lekarstwo, ale walki nie brakowało i mimo wszystko nieco lepsze wrażenie sprawiała Saragossa). Dla Javiera Aguirre mecz na Vicente Calderon będzie miał szczególne znaczenie: w 2009 roku działacze Atletico rozwiązali kontrakt z Meksykaninem winiąc go za słabe wyniki zespołu. Popularny Bask w późniejszych wywiadach stwierdził, że część decyzji kadrowych była podejmowana za jego plecami i bez jego zgody, a w takich warunkach niemożliwe jest osiąganie wyników z zespołem. Niesmak pozostał. Przeglądałem hiszpańskie fora fanów Atletico Madryt i piłkarze Los Colchoneros oraz trener Manzano w niedzielę zamiast dopingu mogą liczyć na furę gwizdów i machanie białymi chusteczkami. W takich warunkach ciężko będzie o dobry wynik, nawet z Saragossą, która choć nie jest może w wybitnej formie, to jednak pod względem prezentowanego poziomu walki bije Atletico na głowę. Jeśli piłkarze Rojisblancos faktycznie chcą się pozbyć Manzano, to lepszej okazji ku temu mieć nie będą.

Bardziej obszerna analiza wkrótce na: www.primeradivision.info !

26.10.2011 22:00

Mallorca - Gijon
Typ: Gijon DNB @ 3.0 (Coral)
Stawka: 6/10

Po serii 7 meczów bez zwycięstwa, w miniony weekend premierową wygraną w bieżącym sezonie La Liga zanotowali piłkarze Sportingu Gijon, którzy na własnym stadionie pokonali beniaminka z Granady w stosunku 2-0. Po bramkach Barrala i Castro wynik został ustalony już do przerwy. Co prawda zarówno Sporting, jak i ekipa z Granady, stworzyli sobie jeszcze klarowne sytuacje, to kibice zgromadzeni na El Molinon więcej bramek nie zobaczyli, nie mniej jednak stadion opuszczali w znakomitych nastrojach. Niedzielnym zwycięstwem Sporting potwierdził swoją dobrą formę (mimo nikłej zdobyczy punktowej) z ostatnich spotkań. Na uznanie zasługuje postawa Davida Barrala - napastnik, który przez ostatnie lata był w cieniu Diego Castro i Mate Bilica, w obecnym sezonie ma pełne zaufanie Manuela Preciado i odpłaca się bardzo dobrą grą. Jeśli urodzony w Cadiz snajper poprawi nieco skuteczność, to wydaje mi się, że śmiało stać go na przynajmniej 15 goli w rozgrywkach. Do starcia na Ono Estadi piłkarze z Asturii podejdą w znakomitych nastrojach. Co prawda Sporting wciąż okupuje miejsce w strefie spadkowej, ale po niedzielnym przełamaniu drużyna jest pełna wiary i nadziei na szybkie odwrócenie złej sytuacji. Na Balearach trener Preciado będzie mógł skorzystać niemal ze wszystkich swoich piłkarzy (do treningów wrócił już Nacho Novo, ale mimo wszystko nie wydaje mi się, żeby znalazł miejsce w kadrze na spotkanie z Mallorcą).

Wyspiarze remisując w weekend z Atletico (1-1) zanotowali 4-ty mecz ligowy bez porażki. Podopieczni Caparrosa objęli prowadzenie w Madrycie już w 2 minucie, pod wątpliwym karnym podyktowanym za rzekome dotknięcie piłki ręką przez Silvio. 11-stkę pewnie wykonał niezawodny w tym elemencie Izraelczyk z polskimi korzeniami - Hemed. Co ciekawe był to 4-ty gol z rzędu tego snajpera i 4-ty gol z rzędu Mallorci z...rzutu karnego. Podobnie, jak w przypadku poprzednich spotkań Mallorca niemal przez 90 minut nie była w stanie stworzyć sobie 100% okazji pod bramką Atletico. Gospodarze wyrównali przed przerwą po golu Falcao, a jakże - z rzutu karnego, ale w drugiej połowie przy skomasowanej defensywie Mallorci, Los Colchoneros bili głową w mur i spotkanie zakończyło się rezultatem ustalonym w pierwszych 45 minutach. Być może będę musiał to odszczekać, ale dla mnie Mallorca, to obok Racingu Santander i beniaminków z Vallecano oraz Granady, najsłabsza obecnie drużyna w lidze. Ekipie z Ono Estadi wyraźnie sprzyja szczęście i przychylność arbitrów. Cudów nie ma: tak słaby kadrowo zespół, który opiera się wyłącznie na grze defensywnej i pojedynczych przebłyskach Castro i N'Sue, musi w końcu zacząć przegrywać. Być może już w środę? Oprócz kontuzjowanych podstawowych obrońców: Nunesa, Caceresa i Zuiverloona, trener Caparros w meczu ze Sportingiem nie będzie mógł skorzystać z innego regularnie grającego defensora - Chico, który pauzuje za kartki, w związku z czym w pierwszej 11-stce oprócz Ramisa, Crespiego i Cendrosa, zagra prawdopodobnie 21-latek z rezerw - Pedro Bigas. Pod znakiem zapytania stoją występ Martiego i Casedesusa, którzy z powodu urazów nie znaleźli się w kadrze na niedzielny mecz w Madrycie.

W poprzednim sezonie obie drużyny mierzyły się ze sobą aż 4-krotnie. W Pucharze Króla lepsza była Mallorca, która po wygranej u siebie 3-1, zremisowała na El Molinon (2-2) i wyeliminowała podopiecznych Preciado z rozgrywek (warto jednak pamiętać, że jak co roku Sporting traktuje mecze Copa del Rey po macoszemu i w starciu z Wyspiarzami występował w rezerwowym składzie), ale oba mecze w lidze wygrał Sporting: 2-0 u siebie i aż 4-0 na wyjeździe. Choćby z tego powodu piłkarze z Gijon nie powinni mieć na Ono Estadi żadnych kompleksów. Personalnie Sporting w niczym nie ustaje Mallorca, a i patrząc na jakość gry prezentowanej przez oba zespoły w ostatnim czasie zarysowuje się przewaga reprezentantów Asturii. Dlatego też tym bardziej cieszą mnie kursy wystawione przez bukmacherów na to spotkanie. W środę spróbuję zarobić na sukcesie punktowym gości.

23.10.2011 18:00

Atletico - Mallorca
Typ: Atletico @ 1.5 (William Hill)
Stawka: 6/10

Dokładnie 287 minut trwa seria Atletico Madryt bez zdobytej bramki. Podopieczni Greogrio Manzano ostatni raz pokonali bramkarza rywala w Rennes - 29 września, od tego czasu notując bezbramkowe remisy z Sevillą u siebie i Granadą na wyjeździe w La Liga, oraz przegrywają 0-2 w minionym tygodniu z Udinese we Włoszech, w ramach rozgrywek Ligi Europejskiej. Piłkarze Rojisblancos są rozgoryczeni, bo sytuacji nie brakuje: Reyes, Diego, Adrian i Falcao stale wykazują się sporą aktywnością w ofensywie, jednak ich akcjom brakuje precyzji i szczęścia. W ubiegłym tygodniu w starciu przeciwko Granadzie goście nie zagrali może porywająco, ale stworzyli sobie wystarczająco dużo okazji, żeby przełamać strzelecką niemoc. Niestety dla Los Colchoneros, znakomite zawody rozegrał bramkarz beniaminka - Roberto, który okazał się tego dnia przeszkodą nie do pokonania dla Falcao i spółki. W środku tygodnia Atletico niemal przez całe spotkanie przeważało, ale piorunująca końcówka Udinese sprawiła, że to właśnie Włosi cieszyli się z wygranej 2-0. Kibice Rojisblancos wierzą, że zła passa zostanie przerwana w niedzielę, bo z kim, jeśli nie z Mallorcą, i gdzie, jeśli nie na Vicente Calderon? Do pełni sił wrócili już Arda Turan, Salvio, Silvio i Antonio Lopez. Po spotkaniu z Udine na bóle kręgów szyjnych narzekał Falcao, ale wydaje się, że jego występ w niedzielę nie jest zagrożony. Do kontuzjowanego od początku sezonu Diego Costy dołączył natomiast Juanfran. Niedzielna potyczka z Mallorcą będzie szczególna dla trenera Gregorio Manzano, który w latach 2006-2010, a wcześniej 2002-2003 z sukcesami prowadził zespół Wyspiarzy i zna tą drużynę, jak własną kieszeń.

Pod wodzą nowego trenera - Joaquina Caparrosa, byłego coacha m.in. Athletic Bilbao, a ostatnio szwajcarskiego Xamax, Mallorca w ubiegły weekend zremisowała szczęśliwie na własnym boisku z Valencią (1-1). Wyrównującą bramkę dla gospodarzy zdobył w doliczonym czasie gry z rzutu karnego Hemed. W całym spotkaniu Mallorca nie zaprezentowała niczego szczególnego. Dość powiedzieć, że w zasadzie nie stworzyła sobie ani jednej 100% sytuacji. Faktem jest jednak, że dla Wyspiarzy był to 3-eci mecz bez porażki i do potyczki na Vicente Calderon goście podejdą z ledwie 1 punktem straty do Atletico. Osobiście nie potrafię wytłumaczyć fenomenu Mallorci. Drużynę rok rocznie opuszczają kolejni ważni piłkarze, w ich miejsce zarząd sprowadza graczy o niższej jakości, jak najmniejszym kosztem; generalnie zespół gra delikatnie mówiąc średnio, a mimo wszystko od 2002 roku nieprzerwanie utrzymuje się w elicie. Do składu Mallorci na niedzielny mecz powraca ofensywny lider - N'Sue, co jednak wcale nie rozwiązuje problemów kadrowych gości. Trener Caparros w Madrycie nie skorzysta bowiem z usług podstawowych obrońców: Nunesa (kontuzjowany od początku sezonu), Caceresa i Zuiverloona, a także regularnie grającego napastnika - Victora Casadesusa, co wymusza na coachu spore roszady.

Mallorca z pewnością w swoim stylu zamuruje w niedzielę dostęp do bramki Aouate i będzie czyhać na kontry. Powiem szczerze, że nie wierzę w kolejny mecz bez gola dla Atletico Madryt - z taką siłą ofensywną, jaką dysponuje trener Manzano, ewentualny brak wygranej w niedzielę byłby chyba równoznaczny z jego końcem pracy na Vicente Calderon (znając porywczość prezesa Gila). W poprzednim sezonie Rojisblancos wygrali oba mecze z Wyspiarzami: 3-0 w Madrycie, i 4-3 na Balearach. Liczę na kontynuacją dobrej serii i pewny triumf gospodarzy.

21.10.2011 20:00

Lille - Bordeaux
Typ: Bordeaux @ 2.06 (Pinnacle)
Stawka: 6/10

Koszykówka, Francja, Pro B

Bordeaux przed rozpoczęciem rozgrywek zmontowało bardzo ciekawą ekipą, która z pewnością włączy się do walki o awans. Przede wszystkim na czas lokautu w NBA do zespołu dołączył jeden z wyróżniających się za oceanem graczy rodem z Europy - Boris Diaw (notabene, prezydent zespołu Bordeaux). Z każdym meczem skrzydłowy Charlotte Bobcats gra co raz lepiej i niewątpliwie jego osoba stanowi ogromny faktor budzący respekt wśród przeciwników, ale i mobilizujący bezpośrednio kolegów z drużyny. Z Kaoposvaru do Bordeaux trafił amerykański skrzydłowy - Kurt Cunnigham, który w pierwszych spotkaniach pokazał, że może być bardzo ciekawą opcją w ofensywie. Z Clermont doszedł kolejny amerykański strzelec - Basset. Ponadto drużynę prowadzi od tego sezonu znany i ceniony we Francji coach - Claude Bergeaud, który niegdyś odnosił sukcesy z Pau-Orthez i reprezentacją Trójkolorowych. W 3 meczach dzisiejsi goście odnieśli jak dotąd 2 wygrane - jedyna porażka przypadła na wyjazdowe spotkanie z Le Portel (68-69), ale warto dodać, że w tym meczu Boris Diaw akurat nie grał.

Lille w zeszłym sezonie cudem uniknęło spadku z Pro B. Z tego co udało mi się wyczytać w przerwie letniej drużynę opuściło 3-ech istotnych zawodników. Ponadto kontuzjowany jest najwyższy zawodnik zespołu - Junior Mbida, i patrząc na warunki fizyczne jego pozostałych kolegów, śmiem twierdzić, że Lille będzie miało dzisiaj ogromny problem pod koszem, gdzie Bordeaux wygląda bardzo mocno.

Kurs na wygraną gości powoli leci w dół, ale wciąż jest na przyzwoitym poziomie. Bukmacherzy jeszcze nie bardzo wierzą w siłę Bordeaux, na czym osobiście spróbuję trochę zarobić.


22.10.2011 18:00

Gijon - Granada
Typ: Gijon @ 2.1 (Coral)
Stawka: 4/10

W konfrontacji czerwonej latarni ligi - Sportingu Gijon z plasującą się ledwie dwa oczka wyżej Granadą spodziewam się walki na całego. Mimo, że to dopiero początek sezonu obaj sobotni rywale mocno potrzebują punktów, dlatego śmiało można określić najbliższe starcie na El Molinon "meczem o 6 punktów".

Gospodarze w 7 dotychczas rozegranych meczach zgromadzili ledwie 1 punkt, remisując u siebie ze słabiutkim Racingiem Santander. Tydzień temu podopieczni Manuela Preciado stoczyli wyrównany bój z faworyzowaną Sevillą na Sanchez Pizjuan. Mimo, że gospodarze tamtego spotkania prowadzili już 2-0 po golach Manu i Caceresa, to zarówno w międzyczasie, jak i po kontaktowym trafieniu Barrala w 64 minucie, goście z Gijon stworzyli sobie kilka groźnych sytuacji i gdyby nie świetne interwencje Varasa, to wróciliby do domu przynajmniej 1 z punktem. Przerwa reprezentacyjna została w Asturii należycie przepracowana. W grze Sportingu zauważyć można progres, wciąż jednak brakuje nieco skuteczności i szczęścia pod bramką rywala. Być może karta odwróci się w spotkaniu z Granadą, które stanowi niemal ostatni dzwonek dla Sportingu. Mobilizacja w ekipie sobotnich gospodarzy jest ogromna, a piłkarze będą mogli liczyć na wsparcie kibiców, którzy zapewne tłumnie wypełnią El Molinon. Gijon podejdzie do konfrontacji z beniaminkiem praktycznie w optymalnym składzie, bowiem do treningów z grupą wrócili już Carmelo i Nacho Novo.

Granada od początku sezonu nie pokazuje niczego ciekawego i powiem szczerze, że już na tym etapie sezonu można z dość dużym przekonaniem stwierdzić, że z całej trójki beniaminków, to właśnie ekipa z południa kraju ma najmniej do zaoferowania. W poprzedniej kolejce podopieczni Fabriego Gonzalesa zremisowali bezbramkowo na własnym boisku z Atletico Madryt. Co prawda gospodarze stworzyli sobie kilka groźnych sytuacji, w którym zabrakło nieco precyzji, ale też nad ich grą nie ma się co przesadnie rozpływać. Cieszy na pewno fakt powrotu do coraz lepszej dyspozycji Geijo - najlepszego strzelca Granady w ubiegłym sezonie. Urodzony w Szwajcarii snajper kilkakrotnie dał się we znaki defensywie Atletico. Na El Molinon beniaminek stawi się z zamiarem wywalczenia 3-ech punktów, wszak remis ani gościom, ani gospodarzom nic tak na prawdę nie daje. Warto jednak pamiętać, że Granada to typowa ekipa własnego boiska: dotychczas przegrała wszystkie swoje mecze wyjazdowe w La Liga bez zdobycia choćby gola, a na obcych stadionach nie błyszczała jeszcze w Segunda. Trener Gonzales w sobotnie popołudnie na pewno nie skorzysta z usług kluczowego pomocnika - Carlosa Martinsa, a także rezerwowego napastnika Ighalo. Do pełni sił wrócił natomiast obrońca David Cortes, który powinien zameldować się w pierwszej 11-stce beniaminka.

W spotkaniach o podobnym ciężarze gatunkowym ciężko wskazać ewentualnego zwycięzcę, bo przecież obie drużyny zapewne dadzą z siebie wszystko. Mimo wszystko dla mnie osobiście faworytem tego meczu jest Sporting. Gospodarze dysponują bardziej doświadczoną ekipą i z meczu na mecz grają co raz lepiej. Ponadto zagrają przed swoją wspaniałą publicznością, która należy do najgorętszych w Hiszpanii. Jeśli podopieczni Preciado zagrają skuteczniej, jak w niedawnym starciu z Racingiem, czy wspomnianej konfrontacji z Sevillą z przed tygodnia, to jestem pewien, że zejdą z boiska z podniesionymi czołami. Dodam tylko, że choć obie drużyny ostatni raz spotkały się ze sobą 36 lat temu, to jednak bilans bezpośrednich konfrontacji Sportingu z Granadą na stadionie w Gijon jest nader korzystny dla gospodarzy: 7-1-1, bramki: 24-6.

20.10.2011 18:00

Lokomotiv - AEK
Typ: Lokomotiv AH -1 @ 1.51 (Pinnacle)
Stawka: 6/10

U gości szpital: według informacji z oficjalnej strony klubu AEK, przyjezdni zagrają w Mokswie osłabieni brakiem takich piłkarzy, jak Liberopoulos (podstawowy napastnik), Dellas (podstawowy obrońca), Makos (ważny pomocnik), Georgeas (rotacyjny obrońca) i Gudjohnsen (gwiazda drużyny). Ponadto pod dużym znakiem zapytania stoi występ Leonardo (ważny pomocnik).

Pełną listę zawodników, którzy polecieli do Moskwy można znaleźć pod tym adresem: http://www.aekfc.gr/index.asp?a_id=903 (polecam użyć translatora).

AEK w dotychczasowych meczach przegrało z Anderlechtem (1-4) i Sturmem (1-2) i chyba już nikt nie wierzy, że żółto-czarnym uda się wyjść z grupy).

Lokomotiv poważnie traktuje rozgrywki Ligi Europejskiej. W dzisiejszym meczu gospodarze zagrają w optymalnym składzie. Rosjanie w poprzednim meczu niespodziewanie przegrali u siebie z Anderlechtem (duża w tym zasługa arbitra) i dzisiaj zagrają z nożem na gardle. Forma dopisuje: Lokomotiv w rodzimej lidze od 11 spotkań jest niepokonany.

Stawiam na pewne i spokojne zwycięstwo Lokomotivu.

20.10.2011 21:05

D.Kijów - Besiktas
Typ: D.Kijów @ 1.67 (William Hill)
Stawka: 6/10

Kadra Besiktasu na mecz przeciwko D.Kijów:

Cenk Gönen, Umut Kaya, İsmail Köybaşı, Manuel Fernandes, Tomas Sivok, Ricardo Quaresma, Veli Kavlak, Mustafa Pektemek, Roberto Hilbert, Mehmet Aurelio, Ekrem Dağ, Necip Uysal, Simao Sabrosa, Filip Holosko, Sidnei, Fabian Ernst, Edu, Egemen Korkmaz

źródło: http://www.bjk.com.tr/tr/haber/50002/

W składzie zespołu z Turcji brakuje takich piłkarzy, jak choćby Rustu Recber (podstawowy bramkarz), Ibrahim Toraman (kapitan drużyny, lider obrony), Hugo Almeida (podstawowy napastnik), Guti (leczący się w ostatnim czasie, ale mimo wszystko podstawowy pomocnik). W miniony weekend Besiktas w fatalnym stylu przegrał u siebie z Kayserisporem (0-2), a jeszcze przed przerwą reprezentacyjną tylko zremisował bezbramkowo z czerwoną latarnią ligi - Gaziatensporem.

Dynamo Kijów do dzisiejszego meczu podejdzie w optymalnym składzie. Do treningów wrócili już Hacheridi, Yussuf i Ninkovic, choć występ tego ostatniego jest raczej wykluczony. Gospodarze poważnie traktują rozgrywki Ligi Europejskiej. Po dwóch meczach Ukraińcy mają jednak tylko 2 punkty na koncie i bardzo potrzebują wygranej. Mobilizacja u Shevcenki i spółki ogromna, tak więc mam nadzieję, że przełoży się to na dobry wynik.

Dodam tylko, że w poprzednim sezonie obie drużyny spotkały się ze sobą w 1/16 turnieju i Kijowianie wygrali oba spotkania: 4-0 i 4-1.

< Poprzednie 1 2 3 4 5 6 Następne >

Wybierz blog:


Brak typów


 Kategorie:
Piłka nożna - Europ. puchary73.73
Piłka nożna - Narodowe-1.00
Piłka nożna - Anglia-13.80
Piłka nożna - Szkocja-7.40
Piłka nożna - Irlandia10.31
Piłka nożna - Walia0.00
Piłka nożna - Niemcy-21.72
Piłka nożna - Austria0.00
Piłka nożna - Szwajcaria-15.50
Piłka nożna - Hiszpania7.18
Piłka nożna - Portugalia-0.20
Piłka nożna - Szwecja0.42
Piłka nożna - Dania-7.00
Piłka nożna - Finlandia0.00
Piłka nożna - Islandia-6.00
Piłka nożna - W?ochy-6.39
Piłka nożna - Francja43.42
Piłka nożna - Holandia11.06
Piłka nożna - Belgia-1.20
Piłka nożna - Ukraina0.00
Piłka nożna - Rosja0.00
Piłka nożna - Rumunia2.65
Piłka nożna - Polska74.67
Piłka nożna - Chorwacja3.65
Piłka nożna - S?owenia-5.00
Piłka nożna - Grecja-1.48
Piłka nożna - Turcja2.66
Piłka nożna - Argentyna4.00
Piłka nożna - Brazylia7.60
Piłka nożna - Meksyk0.00
Piłka nożna - Japonia0.00
Piłka nożna - Bu?garia0.00
Piłka nożna - W?gry3.50
Piłka nożna - S?owacja-1.40
Piłka nożna - Inne6.37
Piłka nożna - Czechy8.00
Piłka nożna - Norwegia0.00
Piłka nożna - Cypr0.00
Piłka nożna - Argentyna0.00
Piłka nożna - Chile0.00
Piłka nożna - Urugwaj0.00
Piłka nożna - Boliwia0.00
Piłka nożna - Brazylia14.21
Piłka nożna - Ekwador0.00
Piłka nożna - Peru0.00
Piłka nożna - Paragwaj0.00
Piłka nożna - Meksyk0.00
Piłka nożna - Kolumbia0.00
Koszykówka - NBA4.88
Koszykówka - Europa57.89
Hokej - Europa-4.00
Hokej - NHL0.00
Tenis-56.36
Zimowe0.00
Baseball5.25
Żużel0.00
Siatkówka0.00
Ręczna0.00
Motorowe13.55
Lekkoatletyka0.00
Kolarstwo0.00
Inne0.05

 Miesiące:
luty 20124.72
listopad 2011-6.74
październik 201141.34
wrzesień 201117.40
sierpień 2011-2.98
maj 20119.50
luty 2011-6.00
styczeń 201112.14
grudzień 2010-2.07
listopad 201030.96
październik 2010-7.17
wrzesień 2010-33.82
sierpień 2010-3.65
czerwiec 201024.89
maj 20109.24
kwiecień 20100.82
marzec 201038.15
luty 2010-14.71
styczeń 2010-27.25
grudzień 200924.62
listopad 200929.45
październik 20096.54
wrzesień 2009-32.14
sierpień 200975.10
lipiec 200932.80
czerwiec 2009-80.65
maj 2009-21.19
kwiecień 200915.81
marzec 200966.52
   
Portal Bet1x2 prowadzony jest w języku polskim i adresowany do Polaków zamieszkałych poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Strona internetowa Bet1x2.net jest serwisem niekomercyjnym. Treœci na niej zawarte majš charakter zabawy i sš zamieszczane przez pasjonatów sportu w celach informacyjnych. Typujemy dla zabawy rozstrzygnięcia meczów. Jesteœmy przeciwni hazardowi. Masz problem z hazardem? SprawdŸ anonimowihazardzisci.org i hazardzisci.org/forum